Szukaj
Konto

Czy umowa UE-MERCOSUR może osłabić pozycję polskich producentów wołowiny? Ekspert ostrzega

Wołowina - zdjęcie ilustracyjne
Źródło: Pixabay | Autor: imissyou | Licencja: Pixabay | Wołowina - zdjęcie ilustracyjne
Zniesienie 20-procentowego cła w ramach kwoty Hilton zwiększyło konkurencyjność wołowiny z krajów MERCOSUR na rynku UE. Zdaniem eksperta oznacza to większą presję na europejskich producentów, w tym polskich hodowców, których eksport trafia głównie na rynek unijny.
Co musisz wiedzieć:
  • Od 1 lipca rozpoczął się nowy okres obowiązywania kwoty Hilton 2026/2027. 
  • Jednocześnie zniesienie 20-procentowego cła zwiększyło konkurencyjność wołowiny z krajów MERCOSUR na rynku UE.
  • Ekspert Jacek Zarzecki, wiceprezes Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny wskazuje, że rzeczywisty wpływ umowy UE–MERCOSUR należy oceniać nie tylko przez pryzmat nowego kontyngentu 99 tys. ton, ale łącznie z już obowiązującymi preferencjami taryfowymi. W jego ocenie oznacza to 145 765 ton wołowiny z zerowym lub obniżonym cłem.
  • Kwota Hilton umożliwia eksport do UE 46 765 ton wysokiej jakości wołowiny rocznie.

Czym jest kwota Hilton?

Kwota Hilton to preferencyjny kontyngent taryfowy umożliwiający wybranym krajom eksport wysokiej jakości wołowiny do UE na korzystniejszych warunkach celnych.

Co to oznacza dla europejskich producentów?

Ekspert przypomina, że w ramach Kwoty kraje Mercosur mogą rocznie wyeksportować do Unii Europejskiej 46 765 ton wołowiny premium, z czego: Argentyna – 29 389 ton, Brazylia – 10 000 ton, Urugwaj – 6 376 ton, Paragwaj – 1 000 ton.
Kwota Hilton obejmuje najwyższej jakości elementy wołowe jak polędwica, rostbef, antrykot, krzyżowa (rump), wybranych elementów udźca.

Prawdziwe skutki umowy z Mercosur to nie 99 000 ton wołowiny a tak naprawdę 145 765 ton z zerowym bądź obniżonym cłem

- ocenia Zarzecki we wpisie na Facebooku.

Wskazuje, iż to oznacza jeszcze większą presję konkurencyjną dla europejskich producentów, którzy na co dzień funkcjonują w oparciu o rozbudowane regulacje środowiskowe, dobrostanowe i produkcyjne, jako że producenci spoza UE nie są zobowiązani do stosowania wszystkich standardów produkcji obowiązujących unijnych hodowców.

Co zdecyduje o przewadze na rynku?

W kolejnych latach o przewadze konkurencyjnej będzie decydować nie tylko cena, ale również jakość, efektywność i zdolność do funkcjonowania na coraz bardziej wymagającym rynku, na który sprzedajemy prawie 80 proc. naszego eksportu o wartości 2,7 mld euro

- stwierdza ekspert.

Dlatego oprócz dywersyfikacji rynków, trwającej ofensywy eksportowej potrzebne są działania krajowe w ramach WPR i ekoschematów nakierowane przede wszystkim na zwiększenie konkurencyjności sektorów a nie tylko realizację działań na rzecz klimatu i środowiska. Bo to konkurencyjność wzmacnia pozycję rolnika w łańcuchu dostaw i zapewnia stabilny dochód

- dodaje.

Ile Polska eksportuje wołowiny?

Z danych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi wynika, że Polska jest jednym z największych eksporterów wołowiny w Unii Europejskiej – zajmuje 2. miejsce pod względem eksportu i 5. miejsce pod względem produkcji. Rocznie eksportuje ponad 500 tys. ton wołowiny i przetworów wołowych o wartości około 2,52 mld euro, przy czym na rynki zagraniczne trafia 80–90 proc. krajowej produkcji. Głównymi odbiorcami polskiej wołowiny są Niemcy, Włochy, Francja, Wielka Brytania i Hiszpania.

Według Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa w 2024 r. eksport wołowiny do krajów spoza Unii Europejskiej osiągnął wartość 494 mln euro, co oznacza wzrost o 16 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim.

Stanowisko Komisji Europejskiej

Import z Ameryki Południowej stanowi konkurencję cenową, zwłaszcza w segmencie tańszego mięsa, jednak jego skala jest ograniczona przez kontyngenty taryfowe oraz unijne wymogi sanitarne. Komisja Europejska szacuje, że dodatkowy preferencyjny import wołowiny z MERCOSUR w ramach umowy handlowej wyniesie 99 tys. ton rocznie, co odpowiada zaledwie 1,5 proc. całkowitej produkcji wołowiny w UE. Co więcej, już obecnie kraje MERCOSUR eksportują do UE około 206 tys. ton wołowiny rocznie, dlatego nowa umowa w dużej mierze zmienia warunki celne istniejącego handlu, a nie powoduje gwałtowny wzrost importu. Komisja Europejska podkreśla również, że UE pozostaje eksporterem netto wołowiny, a w razie zakłóceń rynku może zastosować mechanizmy ochronne i ograniczyć import. Z drugiej strony organizacje rolnicze, w tym Copa-Cogeca oraz związki producentów z Polski, Francji i Irlandii, wskazują, że tańsza wołowina z MERCOSUR może wywierać presję na ceny skupu i rentowność produkcji, zwłaszcza w regionach nastawionych na eksport wysokiej jakości mięsa, jednak dotychczas nie przedstawiono dowodów, że prowadzi to do trwałego wypierania polskiej wołowiny z rynku UE.

Skąd rozbieżność w danych?

Rozbieżności w szacowanej skali importu wołowiny z krajów MERCOSUR wynikają z odmiennej metodologii liczenia. Komisja Europejska wskazuje, że umowa UE–MERCOSUR przewiduje nowy kontyngent taryfowy w wysokości 99 tys. ton wołowiny rocznie, objęty preferencyjną stawką celną 7,5%, i tę wartość przedstawia jako dodatkowy efekt porozumienia. Z kolei organizacje producentów zwracają uwagę, że rzeczywisty wpływ umowy należy oceniać z uwzględnieniem wszystkich preferencyjnych kontyngentów, z których kraje MERCOSUR już korzystają na rynku unijnym. Po zsumowaniu nowego kontyngentu z wcześniej obowiązującymi preferencjami taryfowymi, m.in. kontyngentem Hilton i innymi kontyngentami WTO, łączny wolumen wołowiny mogącej trafić do UE na preferencyjnych warunkach wynosi około 145 765 ton rocznie. Obejmują one preferencyjne kontyngenty taryfowe przyznane w ramach zobowiązań WTO, z których kraje MERCOSUR korzystały już przed negocjacją umowy handlowej z UE. Oznacza to, że liczba 99 tys. ton odnosi się wyłącznie do nowego elementu umowy, natomiast 145 765 ton przedstawia całkowitą skalę preferencyjnego dostępu wołowiny z MERCOSUR do rynku unijnego po wejściu porozumienia w życie.

Co zdecyduje o skutkach umowy UE-MERCOSUR?

Ostateczny wpływ umowy UE–MERCOSUR na polski sektor wołowiny będzie zależał nie tylko od wielkości importu, ale także od popytu na rynku unijnym, konkurencyjności krajowych producentów oraz wykorzystania mechanizmów ochronnych przewidzianych w umowie. Eksperci i instytucje zgadzają się, że presja konkurencyjna wzrośnie, różnią się natomiast w ocenie jej skali i konsekwencji.

Co to oznacza dla konsumentów?

Dla konsumentów większy import może oznaczać zmniejszenie wysokiej dostępności wołowiny i zastąpienie jej niespełniającej unijnych norm, ale tańszą wołowiną z krajów MERCOSUR. Presja na ceny wołowiny może być większa, choć wpływ na ceny detaliczne będzie zależał od sytuacji na rynku i kosztów dystrybucji.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 03.08.2026 10:53
Źródło: Facebook, Tysol.pl