Szukaj
Konto

Medwiediew atakuje Le Pen. „Rusofobia i poparcie dla nazistów”

Były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew
Źródło: PAP/EPA | Autor: EPA/EKATERINA SHTUKINA | Licencja: PAP/EPA | Były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew
Dmitrij Miedwiediew ostro zaatakował Marine Le Pen po tym, jak francuska polityk nazwała przejęcie przez Rosję aktywów Auchan i innych europejskich firm „działaniem wrogim”. Były prezydent Rosji zarzucił Zjednoczeniu Narodowemu „rusofobię” i popieranie władz w Kijowie. Spór pokazuje również zmianę w relacjach Moskwy ze Zjednoczeniem Narodowym, które w ostatnich latach zaczęło wyraźniej dystansować się od części rosyjskich działań.
Co musisz wiedzieć:
  • Rosja przejęła kontrolę nad aktywami Auchan, Nestlé i innych zachodnich firm.
  • Le Pen i Bardella nazwali rosyjskie działania „wrogim aktem”.
  • Miedwiediew odpowiedział, oskarżając RN o „rusofobię”.
  • Kreml odrzucił zarzuty RN i twierdzi, że Rosja nie zagraża Francji.

Le Pen nazwała przejęcie przez Rosję aktywów Auchan ‘działaniami wrogimi’. Tysiące sankcji przeciwko Rosjanom we Francji, plus rakiety dla degeneratów z Kijowa — czy to było przyjazne? 

— napisał Dmitrij Miedwiediew w mediach społecznościowych.

Wiceprzewodniczący rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa stwierdził następnie, że partia Marine Le Pen stała się „zwykłą europejską partią”, której politykę mają charakteryzować „rusofobia” i poparcie dla — jak określił ukraińskie władze — „nazistów w Kijowie”.

Ostatnie określenia są elementem charakterystycznej dla Miedwiediewa i szerzej rosyjskich władz retoryki dotyczącej Ukrainy. Moskwa od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji w 2022 roku regularnie przedstawia władze Ukrainy jako „nazistowskie” i posługuje się hasłem „denazyfikacji” dla uzasadniania wojny.

Znacznie ciekawsze od samego języka Miedwiediewa jest jednak to, dlaczego zdecydował się zaatakować właśnie Marine Le Pen.

Rosja przejmuje aktywa Auchan, Nestlé i dawnego Leroy Merlin

Bezpośrednim powodem sporu była decyzja Władimira Putina z 17 września 2026 roku.

Rosyjski prezydent podpisał dekret dotyczący aktywów należących do kilku zachodnich przedsiębiorstw. Pod „tymczasowe zarządzanie” rosyjskiej spółki L.E.V. Management trafiły aktywa związane m.in. z francuskim Auchan, szwajcarskim Nestlé, firmą logistyczną FM Logistic oraz dawnym Leroy Merlin. O decyzji informowała m.in. agencja AFP. Francuskie władze potępiły działania Moskwy i wezwały do ich cofnięcia.

Moskwa formalnie określa podobne operacje mianem „tymczasowego zarządzania”, jednak w praktyce oznaczają one utratę przez dotychczasowych właścicieli kontroli nad aktywami znajdującymi się w Rosji.

Nie jest to pierwszy taki przypadek. Od rozpoczęcia wojny i masowego wycofywania się zachodnich przedsiębiorstw Rosja stworzyła mechanizmy pozwalające państwu przejmować kontrolę nad aktywami należącymi do inwestorów z państw uznanych przez Moskwę za „nieprzyjazne”.

Le Pen: to działanie wrogie

Na decyzję zareagowali Marine Le Pen i przewodniczący Zjednoczenia Narodowego Jordan Bardella.

We wspólnym oświadczeniu określili rosyjskie działania wobec europejskich przedsiębiorstw jako „akt wrogi”, naruszający ich interesy i prawa.
Francuscy politycy poszli przy tym dalej. Oświadczyli, że nie zaakceptują prób wpływania przez obce państwo na francuskie życie polityczne poprzez groźby, zastraszanie, destabilizację lub presję psychologiczną. Stanowisko Le Pen i Bardelli było relacjonowane przez francuskie media, w tym „Le Monde”.

I właśnie ta reakcja wywołała atak Miedwiediewa.

Miedwiediew odwraca argument Le Pen

Logika rosyjskiego polityka jest stosunkowo prosta. Miedwiediew pyta, dlaczego Le Pen uważa rosyjskie działania za „wrogie”, skoro Francja sama uczestniczy w sankcjach przeciwko Rosji oraz dostarcza uzbrojenie Ukrainie.

W jego interpretacji przejmowanie zachodnich aktywów jest więc odpowiedzią na działania podjęte wcześniej przez państwa europejskie.

Podobną argumentację przedstawia Kreml. Cytowany przez Kommersant.ru rzecznik rosyjskiego prezydenta Dmitrij Pieskow wskazywał, że przy podejmowaniu decyzji dotyczących europejskich przedsiębiorstw znaczenie ma fakt, że pochodzą one z państw uznanych przez Moskwę za „nieprzyjazne”.

Rosyjskie władze stosują tę kategorię wobec krajów, które nałożyły sankcje na Rosję w związku z inwazją na Ukrainę.

Miedwiediew chce pójść jeszcze dalej

Były rosyjski prezydent nie ogranicza się przy tym do obrony mechanizmu „tymczasowego zarządzania”. Miedwiediew sugerował wcześniej, że Rosja powinna rozważyć pełne przejmowanie zachodnich aktywów na własność państwa. W swojej argumentacji odwoływał się nawet do pierwszych bolszewickich dekretów nacjonalizacyjnych po rewolucji 1917 roku.

Według relacji „Kommersanta” Miedwiediew twierdził, że w obecnych warunkach samo przekazywanie zagranicznych przedsiębiorstw pod tymczasowy zarząd może być niewystarczające.

Nie oznacza to jednak automatycznie, że jego propozycja stanie się oficjalną polityką Kremla. Miedwiediew od kilku lat należy do najbardziej agresywnych retorycznie przedstawicieli rosyjskich władz, a jego publiczne wypowiedzi nie zawsze zapowiadają konkretne decyzje państwa.

Co z „tysiącami sankcji przeciwko Rosjanom”?

Także ten fragment wypowiedzi Miedwiediewa wymaga doprecyzowania.

Francja rzeczywiście uczestniczy w rozbudowanym systemie sankcji przeciwko Rosji. Są to jednak przede wszystkim sankcje Unii Europejskiej, przyjmowane wspólnie przez państwa członkowskie, a nie „tysiące francuskich sankcji przeciwko Rosjanom”.

Według Rady UE w marcu 2026 roku sankcje związane z naruszeniem integralności terytorialnej Ukrainy obejmowały około 2600 osób i podmiotów.

W przypadku osób fizycznych restrykcje obejmują m.in. zamrożenie aktywów i zakaz podróży. W przypadku podmiotów sankcje mogą oznaczać zamrożenie aktywów oraz zakaz udostępniania im środków finansowych.

Do tego dochodzą sankcje sektorowe i inne systemy restrykcji dotyczące m.in. rosyjskich działań hybrydowych, naruszeń praw człowieka czy cyberataków.

Francja jako państwo członkowskie UE uczestniczy więc w szerokim systemie sankcji wobec Rosji. Nie są to jednak wyłącznie francuskie restrykcje ani sankcje skierowane wyłącznie przeciw osobom fizycznym.

Francja dostarcza Ukrainie uzbrojenie

Paryż przedstawia tę pomoc jako wsparcie dla Ukrainy w obronie przed rosyjską inwazją. Moskwa określa zachodnie dostawy uzbrojenia jako element wrogiej polityki wobec Rosji.

Dlaczego atak na Le Pen jest tak znaczący?

Jeszcze kilka lat temu podobny atak wysokiego rangą rosyjskiego polityka na Marine Le Pen byłby znacznie bardziej zaskakujący.
Zjednoczenie Narodowe — wcześniej Front Narodowy — przez lata należało do tych znaczących partii zachodnioeuropejskich, które prezentowały stosunkowo przychylne stanowisko wobec Rosji.

Le Pen wypowiadała się pozytywnie o Władimirze Putinie, krytykowała część zachodniej polityki sankcyjnej i zajmowała stanowisko w sprawie Krymu odbiegające od oficjalnej polityki Francji i Unii Europejskiej.

Kontrowersje wzbudzały również finansowe związki partii z Rosją. W 2014 roku Front Narodowy otrzymał wielomilionowy kredyt od rosyjskiego banku.

Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku polityczny koszt takich relacji gwałtownie jednak wzrósł.

Le Pen zaczęła dystansować się od Putina i potępiła rosyjską inwazję, choć jednocześnie pozostawała bardziej sceptyczna od francuskiego centrum wobec niektórych form wspierania Ukrainy.

Le Pen krytykowała Macrona za ryzyko eskalacji

Ta ewolucja nie oznacza, że Zjednoczenie Narodowe przyjęło całą politykę Emmanuela Macrona wobec wojny.

Gdy w 2024 roku francuski prezydent zapowiedział przekazanie Ukrainie samolotów Mirage i mówił o możliwości szkolenia ukraińskich żołnierzy przez francuskich instruktorów, Le Pen oskarżała go o zwiększanie ryzyka eskalacji. Jak donosił dziennik „La Tribune”, sprzeciwiała się również perspektywie bezpośredniego zaangażowania francuskich wojsk w konflikt.

Różnica między RN a Kremlem staje się jednak coraz bardziej widoczna.

Le Pen może krytykować skalę lub formę francuskiej pomocy dla Ukrainy, ale jednocześnie nie akceptuje rosyjskich działań wymierzonych bezpośrednio we francuskie interesy gospodarcze.

Sprawa Auchan postawiła tę różnicę w wyjątkowo jaskrawym świetle.

Relacje Moskwy z RN wyraźnie się zmieniły

Jak podał Reuters, 21 września do stanowiska Le Pen i Bardelli odniósł się również rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

Odrzucił ich zarzuty dotyczące rosyjskiego zagrożenia i przekonywał, że Rosja nie zagraża Francji ani innym państwom europejskim.
Miedwiediew poszedł znacznie dalej. Jego stwierdzenie, że partia Le Pen stała się „zwykłą europejską partią”, jest szczególnie interesujące, ponieważ zdradza rozczarowanie zmianą, jaką Moskwa dostrzega w polityce RN. RN przez lata kwestionowało część europejskiego konsensusu dotyczącego polityki wobec Rosji, co odróżniało partię od wielu ugrupowań głównego nurtu we Francji. Publiczny konflikt z RN pokazuje, że Moskwa nie może już zakładać podobnej zbieżności stanowisk z partią Le Pen jak przed pełnoskalową inwazją na Ukrainę.

Spór o Auchan jest więc czymś więcej niż konfliktem gospodarczym

Na powierzchni mamy konflikt dotyczący majątku francuskiej sieci handlowej. W szerszej perspektywie chodzi jednak o trzy nakładające się procesy.

Pierwszy to rosyjska odpowiedź gospodarcza na zachodnie sankcje. Moskwa coraz szerzej wykorzystuje aktywa zachodnich przedsiębiorstw znajdujące się na jej terytorium jako instrument nacisku i odpowiedzi na działania państw zachodnich.

Drugi to ewolucja francuskiego Zjednoczenia Narodowego. RN nadal kwestionuje część polityki wobec Ukrainy, ale jednocześnie publicznie dystansuje się od działań Rosji wymierzonych we francuskie interesy.

Trzeci to zmiana podejścia samej Moskwy do europejskich partii, które wcześniej uważała za bardziej przyjazne.

Wpis Miedwiediewa jest pod tym względem wyjątkowo czytelny. Jeszcze niedawno Marine Le Pen była w rosyjskiej narracji przykładem europejskiej polityk kwestionującej konfrontacyjne podejście Zachodu wobec Moskwy. Dziś jeden z najwyższych rangą przedstawicieli rosyjskich władz zarzuca jej „rusofobię”.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 21.09.2026 17:30
Źródło: X, Tysol.pl