Walka o budżet UE. Parlament Europejski może zablokować porozumienie

- Komisja Europejska zaproponowała WRF 2028–2034 o wartości niemal 2 bln euro.
- Państwa chcą osiągnąć polityczne porozumienie do końca 2026 r.
- Rozporządzenie ustanawiające WRF wymaga jednomyślności w Radzie UE oraz zgody Parlamentu Europejskiego.
- PE udziela zgody większością wszystkich swoich członków, czyli obecnie potrzeba co najmniej 361 głosów.
Zgody Parlamentu naprawdę nie można uznawać za pewnik
– ostrzegł w rozmowie z „Rapporteur” Johan Van Overtveldt, przewodniczący komisji budżetowej Parlamentu Europejskiego i były minister finansów Belgii.
Jego zdaniem unijni przywódcy mogą obecnie nie doceniać problemów, jakie pojawią się podczas poszukiwania większości w PE.
W Parlamencie jest znacznie większe rozdrobnienie
– zauważył Van Overtveldt. Jak dodał, już wypracowanie dotychczasowego stanowiska negocjacyjnego europosłów wymagało znacznego wysiłku.
Jak przyjmowany jest wieloletni budżet UE?
Parlament Europejski nigdy wcześniej nie zablokował kompromisu dotyczącego wieloletniego budżetu wypracowanego przez przywódców państw UE. Nie oznacza to jednak, że jego zgoda jest formalnością.
Państwa członkowskie muszą najpierw wypracować jednomyślność w Radzie. To jednak nie wystarcza. Zgodnie z art. 312 Traktatu o funkcjonowaniu UE Parlament Europejski musi następnie udzielić zgody większością wszystkich swoich członków. Przy obecnym składzie oznacza to co najmniej 361 europosłów.
Wszystko musi kiedyś zdarzyć się po raz pierwszy
– powiedział Van Overtveldt, odnosząc się do możliwości odrzucenia porozumienia przez PE.
Zdobycie wymaganej większości może być trudniejsze niż podczas negocjacji poprzedniego budżetu. Obecny Parlament jest bardziej rozdrobniony, a liczba europosłów reprezentujących ugrupowania populistyczne, narodowe i eurosceptyczne wzrosła.
Tradycyjne proeuropejskie centrum tworzone przez Europejską Partię Ludową (EPL), socjalistów i demokratów (S&D) oraz liberalną Renew Europe nie dysponuje już tak komfortową większością jak wcześniej. Jednocześnie EPL w części głosowań współpracuje z ugrupowaniami znajdującymi się na prawo od tradycyjnego centrum.
Rządy państw UE nie mają większości w PE
Na problem zwraca uwagę również Siegfried Mureșan, jeden z dwóch głównych negocjatorów Parlamentu w sprawie wieloletniego budżetu.
Według przedstawionych przez niego danych partie tworzące rządy we wszystkich 27 państwach UE dysponują łącznie zaledwie 270 mandatami w Parlamencie Europejskim. Do zatwierdzenia budżetu potrzeba natomiast co najmniej 361 głosów.
Pierwszym sygnałem trudności było kwietniowe głosowanie nad stanowiskiem negocjacyjnym Parlamentu. Kompromis przygotowany przez Mureșana uzyskał 370 głosów za i 201 przeciw. Oznacza to, że większość przekroczyła wymagany przy ostatecznym głosowaniu próg 361 głosów tylko o dziewięć głosów. Nie oznacza to jednak, że dokładnie taki sam układ głosów powtórzy się przy ostatecznej zgodzie na WRF. Kwietniowe głosowanie dotyczyło stanowiska negocjacyjnego Parlamentu, a nie finalnego porozumienia.
Europosłowie domagają się przy tym większego budżetu niż zaproponowała Komisja Europejska. Tymczasem część państw członkowskich chce iść w przeciwnym kierunku.
Sześć państw naciska na cięcia liczone w setkach miliardów euro
Ramy negocjacyjne przedstawione w czerwcu przez cypryjską prezydencję zakładały zmniejszenie wydatków o około 33 mld euro w porównaniu z propozycją Komisji Europejskiej.
To jednak wciąż za mało dla części państw zaliczanych do zwolenników oszczędniejszego budżetu.
Według „Rapporteur” Niemcy, Austria i Holandia oczekują, że Irlandia w kolejnym projekcie kompromisu zaproponuje dalsze oszczędności sięgające kilkuset miliardów euro.
Nowa propozycja ma pojawić się na początku października.
Parlament Europejski nie zamierza rozpoczynać właściwych negocjacji przed osiągnięciem porozumienia przez Radę UE. W praktyce oznacza to, że nawet jeśli przywódcy 27 państw uzgodnią wspólne stanowisko, otworzy ono dopiero kolejny etap politycznej batalii.
Wybory mogą dodatkowo utrudnić negocjacje
Porozumienie do końca 2026 r. ma pozostawić rok na przyjęcie przepisów dotyczących poszczególnych programów, tak aby nowe finansowanie mogło ruszyć od początku 2028 r.
Unijni negocjatorzy chcą osiągnąć porozumienie jeszcze w 2026 roku również ze względu na kalendarz polityczny następnego roku.
W 2027 roku w części państw UE odbędą się ważne wybory. Szczególne znaczenie będą miały wybory prezydenckie we Francji, które mogą zwiększyć presję na francuskie władze oraz europejskie grupy polityczne, by zajmowały twardsze stanowiska w negocjacjach.
Z punktu widzenia unijnych negocjatorów przedłużenie rozmów może więc sprawić, że kompromis stanie się jeszcze trudniejszy.
Rolnictwo jednym z największych punktów spornych
Skala problemów widoczna jest już podczas prac wewnątrz Parlamentu Europejskiego. Po ponad roku rozmów europosłowie nadal nie wypracowali wspólnego stanowiska w niektórych kluczowych kwestiach.
Jedną z nich jest Wspólna Polityka Rolna (WPR), czyli jeden z największych obszarów wydatkowych budżetu UE.
Spór dotyczy przede wszystkim tego, czy WPR powinna nadal funkcjonować jako wyodrębniona część unijnego budżetu, czy zostać włączona do nowej, szerszej struktury finansowania.
Podziały nie przebiegają przy tym według tradycyjnych linii politycznych.
W komisji rolnictwa przeciwko nowej konstrukcji występują wspólnie socjaliści z S&D, konserwatyści z ECR, Patrioci dla Europy oraz Lewica. Za proponowaną strukturą opowiadają się natomiast Renew Europe, EPL i Zieloni.
Liderzy grup politycznych mają szukać sposobu na przełamanie impasu podczas spotkania prowadzonego przez przewodniczącą Parlamentu Europejskiego Robertę Metsolę.
To tylko pokazuje chaos panujący w Parlamencie Europejskim podczas tej kadencji. Nie pomaga to nikomu, a zwłaszcza rolnikom
– ocenił cytowany przez „Rapporteur” unijny dyplomata.
Porozumienie przywódców może być dopiero początkiem
Spór o WPR pokazuje szerszy problem stojący przed negocjatorami. Parlament Europejski jest podzielony zarówno w kwestii wielkości przyszłego budżetu, jak i sposobu wydawania pieniędzy.
Z jednej strony europosłowie oczekują większych środków niż przewiduje propozycja Komisji. Z drugiej część największych płatników netto do unijnego budżetu naciska na ograniczenie wydatków.
Nawet osiągnięcie kompromisu przez przywódców UE do końca roku nie zakończy więc negocjacji.
To nie będzie koniec procesu
– powiedział „Rapporteur” jeden z unijnych dyplomatów.
Według niego po porozumieniu w Radzie UE może rozpocząć się kolejny poważny konflikt.
Następny będzie kryzys z Parlamentem
– ocenił.
Co się stanie, jeśli nowy budżet nie zostanie przyjęty?
Odrzucenie budżetu przez Parlament Europejski nie oznaczałoby jednak natychmiastowego wstrzymania unijnych wypłat. Traktaty przewidują mechanizm awaryjny: jeżeli nowe wieloletnie ramy finansowe nie zostaną przyjęte przed końcem 2027 roku, pułapy wydatków obowiązujące w ostatnim roku obecnego budżetu zostaną przedłużone. Przedłużający się impas mógłby jednak opóźnić uruchomienie nowych programów przewidzianych na lata 2028–2034 i wywołać poważny konflikt między Parlamentem Europejskim a państwami członkowskimi.
Komentarze
Beata Szydło ostrzega przed planami UE ws. wyborów. „Polacy muszą mieć świadomość”

Nowa izba nad TSUE? Doradca prezydenta przedstawił propozycję zmian traktatowych

Bruksela chce wykończyć małe firmy? Nowe wymogi EUDR

Rzońca: Ta dyskusja jest obliczona na zdobycie pieniędzy „dla przyszłego państwa europejskiego”

Majątki Polaków pod lupą? Niepokojące wnioski z raportu dla KE. „UE potrzebuje pieniędzy”







