Szukaj
Konto

Decyzja Tuska ws. Mercosur. Ardanowski: „Możemy się domyślać, o czyje interesy chodzi”

26.03.2026 16:43
Jan Krzysztof Ardanowski
Źródło: Facebook | Autor: Facebook/Jan Krzysztof Ardanowski | Licencja: Facebook/Jan Krzysztof Ardanowski
Komentarzy: 0
Rząd na razie nie przewiduje złożenia skargi do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie umowy handlowej UE z krajami Mercosur – poinformował w czwartek premier Donald Tusk. Portal Tysol.pl poprosił o komentarz w tej sprawie Jana Krzysztofa Ardanowskiego, byłego ministra rolnictwa.
Co musisz wiedzieć
  • Donald Tusk poinformował, że Polska na razie nie planuje własnej skargi do TSUE w sprawie umowy UE-Mercosur.
  • Jak stwierdził, sprawa i tak trafiła już do Trybunału z inicjatywy Parlamentu Europejskiego.

„Gra pozorów”

Decyzja premiera dla mnie była do przewidzenia. Polska nic nie zrobiła, aby stworzyć mniejszość blokującą dla umowy UE-Mercosur. Zagroziłoby to interesom niemieckim, w związku z tym była tylko gra pozorów, udawanie, że rząd Polski coś robi, a nie wykonano żadnej pracy dyplomatycznej, not dyplomatycznych, uruchomienia ambasadorów, wyjazdów ministrów do krajów członkowskich Unii Europejskiej, spotkań szefa rządu ze swoimi odpowiednikami w krajach europejskich po to, żeby taką mniejszość zbudować. Nic takiego nie zrobiono

– wskazywał Jan Krzysztof Ardanowski.

W jego ocenie owa gra pozorów prowadzona była na potrzeby polityki wewnętrznej, uspokajanie, że rząd sprawę monitoruje.

„Wniosek PE jest niewystarczający”

W ocenie Jana Krzysztofa Ardanowskiego „ta decyzja premiera właściwie zamyka pewną klamrą, dopina to, że Polska nie uczyniła nic, żeby tę umowę blokować, żeby chronić własne rolnictwo”. Były minister rolnictwa podkreślał, iż sam wniosek Parlamentu Europejskiego jest niewystarczający. 

Zresztą pani von der Leyen pokazała mówiąc wprost „gest Kozakiewicza”, że wy tam sobie skarżcie, a umowa i tak w sposób tymczasowy wchodzi od 1 maja i będzie stosowana bez żadnych ograniczeń. Niby tymczasowo, do czasu rozpatrzenia przez TSUE, ale bez żadnych ograniczeń

– zaznaczył.

„Możemy się domyślać, o czyje interesy chodzi”

Eksperci, między innymi Janusz Wojciechowski, człowiek, który wydaje mi się, że funkcjonowanie Unii Europejskiej zna doskonale, bo przecież przez jedną kadencję był komisarzem, twierdzi, że to pytanie skierowane z Parlamentu Europejskiego jest niewystarczające. Musiałaby być skarga jednego z krajów członkowskich. Polska mogła to uczynić, ale zdaniem pana premiera Donalda Tuska nic takiego nie zamierza czynić. Możemy się tylko domyślać, o czyje interesy chodzi, na pewno nie o interesy polskie

- konkludował Ardanowski.

Decyzja Tuska

Donald Tusk zabrał głos w sprawie umowy UE-Mercosur podczas czwartkowej konferencji prasowej. Zapytany o to, kiedy rząd złoży skargę do TSUE na rzeczoną umowę odparł, że rząd na razie nie przewiduje złożenia skargi do TSUE w sprawie Mercosur. Argumentował, że taka skarga została już złożona na wniosek Parlamentu Europejskiego. Problem jednak w tym, że skarga do TSUE jest podejmowana na poziomie rządu, a formalnie skargę zgłasza kraj, jako państwo członkowskie UE. O zaskarżenie umowy UE-Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości UE apelowała do rządu Donalda Tuska opozycja.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 26.03.2026 16:43
Źródło: Tysol.pl