Szukaj
Konto

Poseł alarmuje: Ukraiński agroholding żąda od UE 690 zł bezzwrotnego wsparcia na krowę

12.04.2026 09:54
Krowy pasące się na łące
Źródło: Pixabay | Autor: Pixabay | Licencja: Pixabay | Krowy pasące się na łące
Komentarzy: 0
„Polski rolnik dostaje ok. 430 zł dopłaty do krowy. Musi przy tym spełniać tysiące unijnych norm, biurokratycznych wymogów i być pod stałym nadzorem satelitarnym. UKRAIŃSKI AGROHOLDING: żąda od Unii ok. 690 zł na krowę! Bezzwrotnie!” - alarmuje na platformie X poseł Konfederacji Grzegorz Płaczek.
Co musisz wiedzieć:
  • Ukraina wystąpiła do UE z prośbą o wsparcie w postaci dopłaty 160 euro do jednej krowy mlecznej.
  • Zdaniem polskich rolników jest to żądanie absurdalne.
  • W ocenie posła Grzegorza Płaczka to „absolutna bezczelność”.

Bezzwrotne dopłaty

 

Absolutna bezczelność! Czy polski rolnik to obywatel drugiej kategorii?! Słuchajcie Polacy uważnie, bo to, co dzieje się za kulisami w Komisji Europejskiej, to jawne uderzenie w polską wieś! Kijów właśnie wyciągnął rękę po gigantyczne pieniądze, a Bruksela poważnie to rozważa. Kwoty? Zwalają z nóg. Ale po kolei. Liczby nie kłamią

 

- napisał Płaczek.

 

POLSKI ROLNIK: dostaje ok. 430 zł dopłaty do krowy. Musi przy tym spełniać tysiące unijnych norm, biurokratycznych wymogów i być pod stałym nadzorem satelitarnym. UKRAIŃSKI AGROHOLDING: żąda od Unii ok. 690 zł na krowę! Bezzwrotnie! Gdzie tu sprawiedliwość?! Ale to dopiero wierzchołek góry lodowej... Próbuje się nam wmówić, że to „pomoc wojenna”

 

- nie kryje oburzenia.

 

Spójrzmy prawdzie w oczy - te pieniądze z unijnego budżetu NIE TRAFIĄ do biednego ukraińskiego rolnika z dwiema krowami. One trafią do:

 

  • OLIGARCHÓW i ich gigantycznych agroholdingów.
  • ZAGRANICZNEGO KAPITAŁU z USA, Kanady i... Arabii Saudyjskiej!
  • GIGANTÓW, którzy mają po 10-30 TYSIĘCY krów i konta na Cyprze

 

- wyjaśnia.

 

 

„To jest patologia!”

 

Czy to jest normalne, że z NASZYCH podatków Unia chce tuczyć miliarderów i saudyjskie fundusze państwowe, podczas gdy polskie gospodarstwa rodzinne walczą o przetrwanie przy śmiesznie niskich dopłatach?

 

- pyta Płaczek.

 

TO JEST PATOLOGIA!

 

- ocenia.

 

Zdaniem posła Konfederacji "Kijów próbuje 'ograć' Komisję Europejską, wykorzystując sytuację wojenną, by zniszczyć konkurencję z Polski i reszty UE".

 

Jeśli Bruksela się ugnie, nasze mleczarstwo zostanie zalane tanią produkcją finansowaną... za nasze własne pieniądze! Największe ukraińskie przedsiębiorstwa hodujące krowy to w większości podmioty, gdzie kontrola operacyjna spoczywa w rękach ukraińskich oligarchów, ale finansowanie i udziały należą do inwestorów z całego świata

 

-przewiduje.

 

 

Kilku największych graczy

 

Oto zestawienie tylko kilku największych graczy na Ukrainie:

  • Astarta-Kyiv (największy producent mleka przemysłowego) Głównym udziałowcem jest założyciel, Ukrainiec Wiktor Iwanczyk (ok. 40% udziałów). Jednak ogromny wpływ ma kanadyjski holding inwestycyjny Fairfax Financial Holdings (ok. 30%).
  • Ukrprominvest-Agro To kapitał czysto ukraiński, należący do rodziny byłego prezydenta Petra Poroszenki. Firma działa jako struktura zamknięta, nie jest notowana na giełdach zagranicznych.
  • MHP (Mironivsky Hliboproduct) Założycielem jest Ukrainiec Jurij Kosiuk. Kluczowym inwestorem zagranicznym jest państwowy fundusz SALIC z Arabii Saudyjskiej. Część kapitału pochodzi od brytyjskich i amerykańskich funduszy emerytalnych.
  • Continental Farmers Group W 100% w rękach saudyjskiego funduszu SALIC. To przykład największego, czysto zagranicznego kapitału zarządzającego ukraińską ziemią i hodowlą.
  • UkrLandFarming Należy do ukraińskiego biznesmena Oleha Bachmatiuka. Kapitał jest formalnie zarejestrowany na Cyprze.
  • Agroprosperis Należy do amerykańskiego funduszu inwestycyjnego NCH Capital z siedzibą w Nowym Jorku. To jeden z największych przykładów obecności kapitału z USA w ukraińskim rolnictwie

 

- wylicza polityk.

 

Żądania Ukrainy

 

Ukraina wystąpiła do UE z prośbą o wsparcie w postaci dopłaty 160 euro do jednej krowy mlecznej. Zdaniem polskich rolników jest to żądanie absurdalne. „Najpierw powinno się zabezpieczyć własnych rolników i stabilność produkcji w UE dopiero potem myśleć o wsparciu innych” - skomentował OOPR.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 12.04.2026 09:54
Źródło: X, Tysol.pl