Tankowiec z katarskim LNG trafiony w Cieśninie Ormuz

- Tankowiec GasLog Shanghai został trafiony przy wyjściu z Cieśniny Ormuz.
- Załoga nie odniosła obrażeń.
- To drugi atak na tankowiec z katarskim LNG w ciągu miesiąca.
- Rosną obawy o dostawy gazu i koszty transportu.
- Eksperci ostrzegają przed wzrostem cen i składek ubezpieczeniowych.
Dlaczego Cieśnina Ormuz jest ważna?
Cieśnina Ormuz to jeden z najważniejszych szlaków transportu ropy i LNG na świecie. Przez ten wąski przesmyk przechodzi większość katarskiego eksportu skroplonego gazu ziemnego oraz znaczna część światowego handlu ropą naftową.
W mniej niż miesiąc od pierwszego incydentu doszło do drugiego ataku na zbiornikowiec ze skroplonym gazem ziemnym, załadowany w Katarze i płynący przez Cieśninę Ormuz. Dzieje się to w chwili, gdy QatarEnergy obejmuje klauzulą siły wyższej kolejne dostawy, a składki ubezpieczeniowe idą w górę.
Brytyjska służba UK Maritime Trade Operations poinformowała, że nieznany statek został trafiony pociskiem u wybrzeży Omanu. Firmy doradcze ds. bezpieczeństwa Vanguard Tech i Marisks zidentyfikowały jednostkę jako GasLog Shanghai. Na razie nie wiadomo, kto stoi za atakiem.
Kiedy doszło do ataku?
Spółka GasLog potwierdziła, że do zdarzenia doszło w miniony piątek, gdy statek wychodził z cieśniny. Firma zapewniła, że cała załoga jest bezpieczna, a zbiornikowiec pozostaje stabilny.
GasLog Shanghai załadował ładunek w Katarze około ubiegłego poniedziałku, a w miniony piątek przestał nadawać swoją pozycję w pobliżu zachodniego wejścia do cieśniny.
Wciąż nie wiadomo, kto był właścicielem LNG znajdującego się na pokładzie. Spółka QatarEnergy nie odpowiedziała na razie na pytania dotyczące ładunku ani tego, czy incydent wpłynął na wysyłki.
GasLog to zarejestrowana w Monako firma żeglugowa obsługująca statki LNG dla QatarEnergy i innych dużych producentów gazu.
Poważny cios
Cieśnina Ormuz to jedyna morska droga Kataru na międzynarodowe rynki LNG. Katar jest drugim co do wielkości eksporterem skroplonego gazu na świecie, po Australii, i wysyła ok. 77 mln ton rocznie. Niemal cały ten wolumen przechodzi przez Cieśninę Ormuz.
To nie pierwszy atak na tankowiec
Zbiornikowiec Al Rekayyat, należący do Kataru i przewożący LNG, został trafiony w pobliżu cieśniny 7 lipca. W konsekwencji katarskie dostawy LNG przez ten szlak wstrzymano na trzy tygodnie.
Jean-Christian Heintz, dyrektor zarządzający szwajcarskiej firmy doradczej Wideangle LNG, ocenił, że drugi incydent to poważne utrudnienie.
To cios w wytrwałość Kataru w łagodzeniu skutków kryzysu
– powiedział Heintz w rozmowie z Euronews.
Według niego QatarEnergy stoi przed takim samym ryzykiem, niezależnie od tego, czy korzysta z własnej floty, czy z jednostek należących do innych armatorów.
Mimo że QatarEnergy może wybierać między statkami z własnej floty a jednostkami stron trzecich, ocena ryzyka może pozostać taka sama
– wyjaśnił Heintz.
Według niego każdy kolejny incydent skłania armatorów, handlowców i ubezpieczycieli do ponownej oceny kosztów przepraw przez Cieśninę Ormuz.
Składki ubezpieczeniowe, zarówno dla statków, jak i przewożonych przez nie ładunków, mogą od teraz tylko rosnąć
– wyjaśnił.
Światowy rynek gazu w dużej mierze dostosował się już do zakłóceń, jednak najnowsze incydenty, w połączeniu z silnym europejskim popytem na uzupełnianie magazynów przed zimą, są „z pewnością czynnikiem sprzyjającym wzrostowi cen
– podsumował Heintz.
Wpływ na Polskę
Katar pozostaje jednym z głównych dostawców LNG do Europy, dlatego długotrwałe zakłócenia w Cieśninie Ormuz mogą wpływać również na europejski rynek gazu.
Komentarze
Marco Rubio komentuje decyzję Trumpa ws. rozmieszczenia wojsk USA w Polsce

Czeka nas globalny szok inflacyjny? Ekspert Chatham House ostrzega

Import rosyjskiego gazu do UE najwyższy od czasu inwazji na Ukrainę

BBC: Te firmy zarabiają miliardy na wojnie z Iranem

Atak na tankowiec w cieśninie Ormuz. Chińskie MSZ reaguje







