Amerykanie uderzyli w Iran. Teheran odpowiedział uderzeniem w trzy kraje

Dowództwo Centralne Stanów Zjednoczonych poinformowało o zakończeniu kolejnej rundy uderzeń na cele wojskowe w Iranie. Operacja miała ograniczyć możliwości Teheranu do atakowania zagranicznych statków przepływających przez cieśninę Ormuz.
Według irańskich mediów w wyniku amerykańskiego ostrzału zginęła co najmniej jedna osoba, a cztery zostały ranne. Iran odpowiedział kilkoma falami ataków na obiekty wojskowe wykorzystywane przez Stany Zjednoczone w Jordanii, Kuwejcie i Bahrajnie.
USA zaatakowały dziesiątki celów wojskowych w Iranie
CENTCOM przekazało, że amerykańskie siły przeprowadziły uderzenia w wielu częściach Iranu. W operacji wykorzystano precyzyjną amunicję, a jej celem było osłabienie infrastruktury umożliwiającej atakowanie żeglugi handlowej.
Na liście zniszczonych lub uszkodzonych obiektów znalazły się systemy obrony przeciwlotniczej, nadbrzeżne stacje radarowe, instalacje rakietowe, drony oraz niewielkie jednostki pływające.
Amerykańska armia po raz pierwszy miała jednocześnie wykorzystać podczas tej operacji myśliwce, okręty wojenne oraz jednorazowe drony uderzeniowe działające w powietrzu i na morzu.
Cieśnina Ormuz stanowi kluczowy korytarz morski dla światowego handlu. Iran nie sprawuje nad nią kontroli
– przekazano.
Takie stanowisko znalazło się w komunikacie CENTCOM. Cieśnina Ormuz jest jednym z najważniejszych szlaków transportowych dla światowego rynku ropy naftowej i gazu.
Jedna osoba zginęła
O skutkach amerykańskiego ataku poinformowały irańskie media państwowe. Cytowany przez agencję IRNA wicegubernator prowincji Chuzestan Waliollah Hajati przekazał, że trafiona została rolnicza przepompownia wody w Mahszahrze.
W następstwie poniedziałkowego ataku amerykańskiego wroga, który uderzył w rolniczą przepompownię wody w Mahszahrze, jedna osoba poniosła męczeńską śmierć, a cztery inne zostały ranne
– czytamy.
Iran odpowiedział atakami na bazy USA
Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej poinformował o przeprowadzeniu co najmniej trzech faz odwetu. Irańskie rakiety i drony zostały skierowane przeciwko obiektom wojskowym w Jordanii, Bahrajnie i Kuwejcie.
Pożary w bazie w Jordanii
Jednym z celów była baza lotnicza księcia Hasana w Jordanii. Według informacji strony irańskiej po ataku dronów i rakiet na terenie obiektu wybuchły pożary magazynów paliwa i amunicji.
Nie przedstawiono niezależnego potwierdzenia pełnej skali szkód powstałych w bazie.
Uderzenie na obiekty w Bahrajnie
Irańskie siły zaatakowały również bazę lotniczą Szejk Isa w Bahrajnie. IRGC twierdzi, że celem były warsztaty służące do konserwacji helikopterów, hangar dla samolotów patrolowych P-8 oraz amerykańskie centrum dowodzenia i kontroli dronów.
Gwardia Rewolucyjna zapowiedziała jednocześnie kontynuowanie działań odwetowych.
Iran informuje o zniszczeniach w Kuwejcie
Trzecia faza ataków miała zostać wymierzona w amerykańskie obiekty wojskowe w Kuwejcie. Według komunikatu IRGC ostrzelano bazę lotniczą Ali al-Salem oraz bazę Ahmed al-Dżabir.
Strona irańska utrzymuje, że zniszczone zostały zbiorniki paliwa, elementy systemu obrony powietrznej Patriot oraz strategiczny radar FPS. Informacje o całkowitym zniszczeniu tych instalacji pochodzą od Gwardii Rewolucyjnej i nie zostały niezależnie zweryfikowane.
Spór USA i Iranu o cieśninę Ormuz
Bezpośrednią przyczyną obecnej eskalacji było zatrzymanie w weekend dwóch statków przez marynarkę Gwardii Rewolucyjnej. Iran zarzucił ich załogom prowadzenie nielegalnej żeglugi oraz wyłączenie systemów umożliwiających śledzenie jednostek.
W niedzielę CENTCOM przekazało, że uderzenia zarządzone przez prezydenta USA Donalda Trumpa mają pozbawić Iran zdolności do atakowania statków handlowych korzystających z cieśniny.
Teheran ogłosił zamknięcie szlaku do odwołania. Donald Trump zakwestionował jednak irańskie deklaracje i stwierdził, że cieśnina pozostaje otwarta dla żeglugi handlowej.
Komentarze
250 lat USA. Dlaczego ten jubileusz jest tak ważny dla Donalda Trumpa?

Osiem osób, w tym czworo dzieci, postrzelonych w Nowym Jorku w Dzień Niepodległości

Co z produkcją Abramsów w Polsce? Rząd zwleka z decyzją

250-lecie USA. Pilna ewakuacja w centralnym punkcie obchodów








