Turcja chce wrócić do programu F-35. Ekspert wskazuje dwie największe przeszkody

Według amerykańskich władz obecność chińskich producentów infrastruktury telekomunikacyjnej może zwiększać ryzyko pozyskania informacji o działaniu najbardziej zaawansowanych systemów wojskowych. To jeden z powodów, dla których część polityków w Kongresie sprzeciwia się sprzedaży F-35 Turcji.
Dlaczego Chiny są problemem?
Obawy amerykańskich polityków wynikają z chińskich przepisów zobowiązujących przedsiębiorstwa do współpracy z organami państwa w zakresie bezpieczeństwa narodowego. Krytycy uważają, że obecność chińskiej infrastruktury telekomunikacyjnej w kraju użytkującym F-35 mogłaby zwiększać ryzyko pozyskania wrażliwych danych.
Zagrożenia
Szef wiodącej grecko-amerykańskiej grupy wsparcia ostrzegł, że powrót Turcji do programu myśliwców F-35 spowoduje zagrożenie bezpieczeństwa narodowego USA, ponieważ Ankara otworzyła swoją sieć telekomunikacyjną dla chińskich firm.
W rozmowie z Matthew Boyle'em w Breitbart News w sobotę dyrektor wykonawczy Hellenic American Leadership Council (HALC) Endy Zemenides powiedział, że zbyt mało uwagi poświęca się ryzyku ze strony Chin. Przywołał list Departamentu Stanu informujący Kongres, że Turcja nadal nie spełnia warunków określonych w prawie amerykańskim. HALC jest grecko-amerykańską organizacją zajmującą się m.in. bezpieczeństwem we wschodniej części Morza Śródziemnego oraz relacjami USA z Grecją, Cyprem i Turcją.
Gdyby Turcja uzyskała F-35, byłaby jedynym krajem z F-35, który całkowicie wprowadził Chiny do swojej sieci telekomunikacyjnej
- powiedział Zemenides, zauważając, że chińskie prawo może zmusić te firmy do przekazania informacji Pekinowi.
Zemenides powiedział, że rosyjski spór o S-400, który doprowadził do usunięcia Turcji podczas pierwszej kadencji prezydenta Donalda Trumpa, to dopiero początek tego, co Ankara musi naprawić. Powiedział, że sytuacja w Turcji jest obecnie gorsza niż wtedy.
S-400
S-400 Triumf (w kodzie NATO: SA-21 Growler) to rosyjski rakietowy system przeciwlotniczy i przeciwrakietowy dalekiego i średniego zasięgu, opracowany przez koncern Almaz-Antej. Jest to mobilny system czwartej generacji, zaprojektowany do niszczenia samolotów stealth, bombowców, pocisków manewrujących oraz rakiet balistycznych. Może zwalczać cele na odległość do 400 km i na wysokości do 300 km (w zależności od użytego typu rakiet). System potrafi śledzić do 300 celów jednocześnie i naprowadzać pociski na 36 z nich w tym samym czasie. Zakup systemu S-400 przez Turcję (członka NATO) w 2017 roku doprowadził do kryzysu dyplomatycznego. USA obawiały się, że radary S-400 mogą zebrać wrażliwe dane o charakterystyce stealth myśliwców F-35 i przekazać je Rosji.
Turcja nie chce zrezygnować z S-400
Zemenides powiedział, że Turcja zaproponowała częściowe rozwiązania, które pozostawiłyby jednak otwarte drzwi do reaktywacji rosyjskiego systemu. Przypomniał jednocześnie, że sekretarze Marco Rubio i Pete Hegseth mają poważne zastrzeżenia co do sprzedaży, podczas gdy USA Ambasador Tom Barrack posunął się w drugą stronę.
Tom Barrack zachowuje się bardziej jak ambasador Turcji w USA niż ambasador USA w Turcji
– ocenił.
Problemy Turcji
Biuro Spraw Legislacyjnych departamentu poinformowało Rep. Wesleya Bella (D-MO), że żaden transfer F-35 nie może nastąpić, dopóki Turcja nie zrezygnuje z S-400. Turcja musi również spełnić pozostałe certyfikaty na mocy ustawy Countering America's Adversaries Through Sanctions Act i ustawy National Defense Authorization Act z 2020 r. Sugestia Trumpa na szczycie NATO w Ankarze w tym miesiącu, że sprzedaż “ma sens”, wywołała dwupartyjny sprzeciw w Kongresie.
W tym tygodniu przypadała także 52. rocznica inwazji Turcji na Cypr.
W tej chwili faktycznie rozważamy przekazanie najbardziej zaawansowanej amerykańskiej broni de facto przywódcy Bractwa Muzułmańskiego Bliskiego Wschodu
- powiedział Zemenides.
I nie możemy tego robić
- skonstatował.
Stany Zjednoczone usunęły Turcję z programu F-35 w 2019 roku z powodu obaw o bezpieczeństwo systemów radarowych po nabyciu rosyjskiej broni. W obliczu amerykańskiego embarga pojawiały się spekulacje i doniesienia o możliwym zainteresowaniu Turcji chińsko-pakistańskimi samolotami (np. JF-17) lub alternatywami rosyjskimi, jako tymczasowym rozwiązaniem. Tymczasem Ankara postawiła na rozwój krajowego lotnictwa i zamówiła własne myśliwce piątej generacji TAI Kaan, rezygnując z poszukiwania zagranicznych maszyn przejściowych w Chinach czy Rosji.
F-35
F-35 Lightning II to amerykański wielozadaniowy myśliwiec piątej generacji o obniżonej wykrywalności (stealth), produkowany przez koncern Lockheed Martin. Samolot stanowi obecnie fundament lotnictwa taktycznego USA oraz ponad 20 krajów sojuszniczych, w tym Polski. Ankara próbuje odzyskać dostęp do programu poprzez plany odsprzedania posiadanych rosyjskich systemów S-400 do jednego z państw Zatoki Perskiej. Spotyka się to jednak z oporem w Kongresie USA.
Dlaczego to ważne?
Powrót Turcji do programu F-35 miałby znaczenie nie tylko dla relacji USA–Turcja, ale także dla bezpieczeństwa NATO oraz równowagi militarnej we wschodniej części Morza Śródziemnego. Dlatego sprawa budzi zainteresowanie zarówno administracji USA, jak i Kongresu.
Co dalej?
Decyzja o ewentualnym powrocie Turcji do programu F-35 będzie zależała od spełnienia amerykańskich wymogów dotyczących bezpieczeństwa. Oprócz rezygnacji z rosyjskich systemów S-400 Ankara będzie musiała przekonać Kongres USA, że współpraca z chińskimi firmami telekomunikacyjnymi nie stwarza ryzyka dla ochrony technologii wojskowych, bądź zrezygnować ze współpracy z nimi.
Tagi
Komentarze
Media: Odtajnione przez Trumpa dokumenty nie dowodzą jego narracji o wyborach 2020 r.

USA zaostrzają przepisy wizowe. Ogromna zmiana dla milionów podróżujących

Potężne tornado w USA. Są nagrania

Wojsko USA: Rozpoczęliśmy kolejną serię uderzeń na Iran

Lewandowski o swojej przyszłości w reprezentacji Polski







