Luka w przepisach o gazociągach. Czy może utrudnić gazowy plan prezydenta Nawrockiego?

- Od 21 września nie obowiązuje dotychczasowe rozporządzenie dotyczące warunków technicznych sieci gazowych. Według PIIB mechanizm przejściowy dotyczący budynków nie obejmuje tego aktu.
- Nie oznacza to zatrzymania przesyłu gazu ani automatycznego blokowania inwestycji. Nadal obowiązuje Prawo budowlane, inne regulacje i zasady wiedzy technicznej.
- Problem może dotyczyć nowych inwestycji infrastrukturalnych. Jeżeli rozwój regionalnego hubu wymaga nowych gazociągów, tłoczni, stacji czy infrastruktury magazynowej, brak szczegółowych przepisów może zwiększać niepewność projektową i administracyjną.
Problem jest częścią szerszego zamieszania z przepisami techniczno-budowlanymi, które wygasły we wrześniu 2026 r. W przypadku budynków ustawodawca przygotował 18-miesięczny mechanizm pozwalający w określonych sytuacjach nadal stosować dotychczasowe wymagania. Ministerstwo Rozwoju i Technologii poinformowało o tym w komunikacie z 18 września.
Inaczej wygląda jednak sytuacja sieci gazowych.
PIIB: dla gazociągów nie ma 18-miesięcznej ochrony
Dotychczasowe rozporządzenie ministra gospodarki z 26 kwietnia 2013 r. określało warunki techniczne, jakim powinny odpowiadać sieci gazowe i ich usytuowanie. Ministerstwo Energii samo wskazywało w wykazie prac legislacyjnych, że regulacja zachowa moc do 20 września 2026 r., a 21 września ją utraci.
Polska Izba Inżynierów Budownictwa zwraca uwagę, że dla sieci gazowych nie przygotowano mechanizmu analogicznego do tego, który wprowadzono dla budynków.
Art. 102a–102c Prawa budowlanego pozwalają czasowo stosować wcześniejsze wymagania w odniesieniu do budynków i użytkowania budynków mieszkalnych w określonym ustawą zakresie. Nie obejmują jednak rozporządzenia dotyczącego sieci gazowych, wydanego na innej podstawie prawnej.
PIIB mówi w związku z tym o odrębnej luce dotyczącej gazociągów. Izba podkreśla jednocześnie, że nie oznacza to całkowitej dowolności: nadal obowiązuje Prawo budowlane, inne właściwe regulacje oraz zasady wiedzy technicznej. Brakuje jednak szczegółowego aktu techniczno-budowlanego, który wcześniej określał konkretne parametry dotyczące sieci gazowych.
Nowe przepisy są gotowe, ale jeszcze nie obowiązują
Ministerstwo Energii rozpoczęło prace nad następcą dotychczasowego rozporządzenia znacznie wcześniej. Projekt nowego rozporządzenia został wpisany do wykazu prac legislacyjnych już w styczniu 2026 r., a planowany termin jego wydania określono na II/III kwartał 2026 r.
Nowe przepisy mają regulować m.in. projektowanie, budowę i przebudowę sieci gazowych, usytuowanie gazociągów, ich strefy kontrolowane i pasy eksploatacyjne, a także wymagania dla stacji gazowych, tłoczni oraz magazynów gazu.
20 lipca projekt został przekazany Komisji Europejskiej w ramach procedury notyfikacyjnej. I tutaj pojawia się istotna data.
W unijnym systemie TRIS przy polskim projekcie widnieje 22 października 2026 r. jako data zakończenia okresu zawieszenia. Według stanu na
23 września nowe rozporządzenie nie zastąpiło więc jeszcze wygasłego aktu z 2013 r.
Ministerstwo wskazywało ryzyko przed wygaśnięciem przepisów
Szczególnie istotne jest uzasadnienie przekazania projektu do Komisji Europejskiej.
W dokumentacji notyfikacyjnej strona polska wskazywała na potrzebę zastosowania przyspieszonej procedury. Uzasadniała ją koniecznością zachowania przepisów dotyczących usytuowania gazociągów, w tym gazociągów stanowiących infrastrukturę krytyczną dla bezpieczeństwa energetycznego państwa.
W dokumentacji wskazano również, że brak regulacji w tym obszarze może powodować zagrożenia dla życia i zdrowia ludzi, bezpieczeństwa mienia i środowiska oraz ciągłości dostaw gazu ziemnego. Celem nowego rozporządzenia miało być właśnie zachowanie ciągłości przepisów dotyczących sieci gazowych.
Oznacza to, że ryzyko związane z wygaśnięciem dotychczasowych przepisów było znane administracji przed 20 września.
Co właściwie reguluje brakujące rozporządzenie?
Sprawa nie dotyczy wyłącznie technicznych szczegółów budowy rur.
Projekt nowego rozporządzenia pokazuje zakres zagadnień, które wymagają szczegółowego uregulowania. Są to m.in. klasyfikacja gazociągów, ich projektowanie i usytuowanie, strefy kontrolowane, pasy eksploatacyjne, lokalizacja i wyposażenie stacji gazowych, zabezpieczenia ciśnieniowe, wentylacja, wymagania dla tłoczni oraz infrastruktury magazynowania gazu.
PIIB zwraca uwagę na jeszcze jeden praktyczny problem. Dotychczasowe przepisy określały strefy kontrolowane wzdłuż gazociągów, w których ograniczana była możliwość zabudowy. Luka może więc mieć znaczenie nie tylko dla inwestora budującego sam gazociąg, lecz także dla inwestycji planowanych w jego sąsiedztwie.
W tym samym czasie Nawrocki chce zwiększyć rolę Polski na gazowej mapie Europy
Problem pojawił się w szczególnym momencie. 21 września, a więc w dniu utraty mocy przez dotychczasowe przepisy dotyczące sieci gazowych, prezydent Karol Nawrocki podczas Polish-American Economic Summit w Nowym Jorku mówił o zwiększeniu energetycznej współpracy Polski ze Stanami Zjednoczonymi.
Prezydent wskazał, że amerykański gaz stanowi obecnie prawie jedną trzecią polskiego importu tego surowca, a zawarte umowy sięgają 2042 r. Podkreślił także, że Polska rozbudowuje możliwości importu LNG i już sprzedaje amerykański gaz Ukrainie. Zapowiedział, że Polska chce rozszerzać tę rolę na cały region.
To element szerszej koncepcji uczynienia z Polski ważnego regionalnego punktu odbioru i dalszej dystrybucji gazu, w tym LNG sprowadzanego ze Stanów Zjednoczonych.
Jakiej nowej infrastruktury rzeczywiście wymaga realizacja koncepcji regionalnego hubu?
Realizacja koncepcji regionalnego hubu gazowego nie wymaga budowy całego systemu od podstaw, ale jego dalszej rozbudowy. Kluczowe są dwa terminale FSRU w Zatoce Gdańskiej, nowe gazociągi wyprowadzające z nich gaz, wzmocnienie krajowej sieci przesyłowej i tłoczni, zwiększenie możliwości magazynowania oraz odpowiednia przepustowość połączeń z Ukrainą, Słowacją, Czechami i innymi państwami regionu. Część tej infrastruktury już istnieje, część jest budowana lub planowana. Dlatego brak nowych warunków technicznych dla sieci gazowych nie blokuje obecnego importu ani przesyłu gazu, ale może zwiększać niepewność przy projektowaniu i realizacji nowych gazociągów, stacji i tłoczni potrzebnych do zwiększenia skali regionalnego hubu.
Czy luka może zablokować gazowy hub?
Nie ma podstaw, aby twierdzić, że brak rozporządzenia automatycznie blokuje plan zwiększenia roli Polski jako regionalnego centrum dystrybucji gazu.
Istniejąca infrastruktura gazowa nie przestała funkcjonować 21 września. Luka wskazywana przez PIIB dotyczy szczegółowych przepisów techniczno-budowlanych, a nie prawnej możliwości przesyłania czy handlu gazem jako takiego. Nadal obowiązują również przepisy ustawowe, inne regulacje oraz zasady wiedzy technicznej.
Problem może jednak pojawić się przy nowych inwestycjach infrastrukturalnych.
Jeżeli rozwój regionalnego hubu będzie wymagał budowy lub przebudowy gazociągów, stacji gazowych, tłoczni albo infrastruktury magazynowej, brak szczegółowych warunków techniczno-budowlanych może zwiększać niepewność na etapie projektowania i procedowania takich przedsięwzięć.
Może to oznaczać ryzyko rozbieżnych interpretacji, dodatkowych analiz oraz sporów dotyczących wymagań, jakie powinien spełniać projekt. Nie można natomiast na obecnym etapie przesądzić, że konkretna inwestycja związana z planem gazowego hubu zostanie z tego powodu opóźniona.
Paradoks terminów
Sytuację dodatkowo komplikuje kalendarz.
Rząd wiedział, że stare rozporządzenie wygaśnie we wrześniu. W wykazie prac Ministerstwa Energii planowano wydanie nowego aktu w II lub III kwartale 2026 r.
Projekt został jednak przekazany do unijnej procedury notyfikacyjnej 20 lipca. W systemie TRIS przy projekcie widnieje obecnie 22 października jako data zakończenia okresu zawieszenia.
Co istotne, Polska wskazywała Komisji Europejskiej potrzebę przyspieszenia procedury właśnie ze względu na konieczność zapewnienia ciągłości przepisów istotnych dla bezpieczeństwa gazociągów i bezpieczeństwa energetycznego.
Mimo tego 21 września stare rozporządzenie przestało obowiązywać, zanim jego następca wszedł w życie.
Co to oznacza dla inwestorów?
Dla firm planujących obecnie nowe inwestycje gazowe najważniejszym problemem jest zatem nie zakaz ich realizacji, lecz mniejsza przewidywalność otoczenia prawnego.
PIIB ostrzega, że brak szczegółowych warunków technicznych może prowadzić do rozbieżności interpretacyjnych, wydłużenia postępowań, wzrostu kosztów oraz opóźnień. Jednocześnie Izba podkreśla, że brak rozporządzenia nie zwalnia projektantów i inwestorów z przestrzegania Prawa budowlanego, innych obowiązujących regulacji i zasad wiedzy technicznej.
Dla strategicznych przedsięwzięć gazowych znaczenie ma przede wszystkim czas trwania obecnego stanu. Kilkudniowa czy kilkutygodniowa luka ma inne konsekwencje niż sytuacja utrzymująca się przez wiele miesięcy.
Na dziś wiadomo, że następca starego rozporządzenia został przygotowany i przeszedł do procedury unijnej. Nie można jednak podać 22 października jako pewnej daty wejścia nowych przepisów w życie – jest to data zakończenia okresu zawieszenia widniejąca w systemie TRIS, a nie wskazana data wejścia rozporządzenia w życie.
Strategiczny plan i regulacyjna luka
Powstaje więc paradoks. Z jednej strony Polska chce zwiększać swoją rolę w dostawach amerykańskiego gazu do Europy Środkowo-Wschodniej i rozbudowywać możliwości importowe LNG. Z drugiej – właśnie w momencie ogłaszania tych ambicji wygasły szczegółowe przepisy regulujące techniczno-budowlane warunki dla sieci gazowych.
Nie oznacza to, że plan prezydenta Karola Nawrockiego został zablokowany. Może jednak oznaczać dodatkową niepewność dla tych nowych inwestycji infrastrukturalnych, które byłyby potrzebne do jego realizacji.
Najważniejsze pytanie brzmi więc obecnie nie tyle, czy Polska może nadal przesyłać i sprzedawać amerykański gaz – bo może – lecz jak szybko zostanie przywrócona pełna i jednoznaczna podstawa techniczno-budowlana dla projektowania kolejnych elementów infrastruktury gazowej.
Komentarze
Szczerba z Jaskulskim ogłosili, że idą do prokuratury ws. spotkań Karola Nawrockiego

Polskie dzikie peryferia. Pogranicza

Człowiek, który drażni Tuska

Polska jako hub dla amerykańskiej broni i LNG. Nawrocki przedstawia propozycje

Pilna zmiana planów szefa MON. Kosiniak-Kamysz nie poleci w środę do Pentagonu







