Szukaj
Konto

Odtajnione dokumenty pogrążają Sáncheza. Premier idzie w zaparte

Premier Hiszpanii Pedro Sanchez
Źródło: PAP/EPA | Autor: EPA/JJ Guillen | Licencja: PAP/EPA | Premier Hiszpanii Pedro Sanchez
Hiszpański wywiad ostrzegał przed możliwą próbą masowego przedostania się migrantów z Maroka do Ceuty jeszcze przed rozpoczęciem kryzysu — wynika z dokumentów odtajnionych przez rząd. Materiały pokazują, że służby monitorowały wezwania do przekroczenia granicy 30 lipca. Premier Pedro Sánchez odpowiada jednak, że ostrzeżenia nie pozwalały przewidzieć skali późniejszych wydarzeń.
Co musisz wiedzieć:
  • Rząd Hiszpanii opublikował 40 odtajnionych dokumentów dotyczących kryzysu na granicy Ceuty.
  • 29 lipca CNI ostrzegało o internetowych wezwaniach do przekroczenia granicy następnego dnia.
  • Grupy, o których informował wywiad, miały łącznie około 180 tys. obserwujących.
  • Sánchez przyznaje, że władze wiedziały o kampanii, ale twierdzi, że nie pozwalała ona przewidzieć późniejszej skali kryzysu.
  • Dokumenty zawierają również informacje o postawie marokańskich służb.

Zbiór 40 dokumentów, obejmujący ostrzeżenia, raporty wywiadowcze, wykresy oraz korespondencję różnych służb policyjnych i wywiadowczych, zdaje się podważać wcześniejsze twierdzenia premiera Hiszpanii Pedra Sáncheza dotyczące zakresu informacji, jakimi dysponował rząd przed nagłym napływem migrantów.

Co hiszpański wywiad wiedział przed 30 lipca?

W Hiszpanii doszło do dużych protestów będących reakcją na napływ migrantów. Krytycy obwiniają rząd Sáncheza o niewłaściwe zarządzanie kryzysem, a jego polityczni przeciwnicy oskarżają go o uległość wobec Maroka.

29 lipca, dzień przed tym, jak ponad 72 tys. osób zaczęło przedostawać się do hiszpańskiego miasta graniczącego z Marokiem, hiszpańska agencja wywiadowcza – Narodowe Centrum Wywiadu (CNI) – wysłała za pośrednictwem WhatsAppa ostrzeżenie do przedstawicielstwa hiszpańskiego rządu w Ceucie. Dotyczyło ono pojawiających się w mediach społecznościowych wezwań „do szturmu na ogrodzenie oraz drogą morską jutro o godz. 20”.

Istnieją dwie różne grupy, które mają łącznie 180 tys. obserwujących

– napisano w odtajnionej wiadomości WhatsApp wysłanej przez agencję wywiadowczą.

Podajemy tę liczbę, żeby zobrazować skalę zjawiska

- dodano.

Czy odtajnione dokumenty przeczą Sánchezowi?

Dokumenty pokazują, że hiszpańskie służby przed rozpoczęciem masowego przekraczania granicy wiedziały o internetowych wezwaniach do przedostania się do Ceuty i przekazywały w tej sprawie ostrzeżenia. Nie wynika jednak z przytoczonych materiałów, że służby przewidziały dokładną skalę późniejszego napływu migrantów. Sánchez właśnie na tym opiera swoją obronę: twierdzi, że monitorowana kampania nie pozwalała przewidzieć skali i charakteru wydarzeń z 30 i 31 lipca.

Co wynika z raportu hiszpańskiego wywiadu?

Raport hiszpańskiego wywiadu, przesłany tego samego dnia marokańskim służbom wywiadowczym, ostrzegał przed rozpowszechnianymi w mediach społecznościowych planami przedostania się migrantów do Ceuty 30 lipca poprzez sforsowanie ogrodzenia granicznego oddzielającego enklawę od Maroka lub opłynięcie go wpław – wynika z dokumentów.

W raporcie wskazano, że migranci mogą próbować wykorzystać obchodzone w Maroku 30 lipca narodowe Święto Tronu.

Tego samego dnia hiszpański wywiad przekazał podobne ostrzeżenia hiszpańskiej Gwardii Cywilnej, informując o „kilku grupach na Facebooku i WhatsAppie zachęcających do podejmowania takich prób”.

Dokumenty opisują zachowanie marokańskich służb

Kiedy 30 lipca tysiące osób zaczęły przekraczać granicę, w raporcie wywiadowczym hiszpańskiego Ministerstwa Obrony stwierdzono, że marokańskie siły pozostawały bierne i dopuściły się zaniedbań w zakresie powstrzymywania migrantów.

Nie można wykluczyć, że Maroko może próbować wykorzystać sytuację powstałą w Ceucie do realizacji swoich strategicznych interesów

– stwierdzono w raporcie.

Marokańskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie odpowiedziało od razu na prośbę Associated Press o komentarz w sprawie dokumentów.

Sánchez: nie można było przewidzieć skali kryzysu

W środę Sánchez odrzucił twierdzenie, że odtajnione dokumenty dowodzą, iż władze otrzymały wcześniejsze ostrzeżenie o kryzysie granicznym na skalę, jaka wystąpiła 30 i 31 lipca.

Wiedziano o istnieniu tej kampanii [...] i była ona monitorowana, ale w żadnym wypadku nie stanowiła ani nie mogła być interpretowana jako wskaźnik skali, charakteru czy prawdopodobieństwa tego, co wydarzyło się później

– napisał Sánchez na platformie X, odnosząc się do ostrzeżenia wywiadu z 29 lipca dotyczącego aktywności w mediach społecznościowych.

Sánchez bronił sposobu, w jaki jego rząd poradził sobie z kryzysem, i w ubiegłym tygodniu powiedział, że nie ma dowodów na to, iż rząd Maroka zorganizował ten incydent.

Wywołało to kolejną falę krytyki, szczególnie po ujawnieniu raportu policyjnego, w którym wskazywano na domniemany udział marokańskiej policji w tych wydarzeniach.

Jaka jest obecnie sytuacja w Ceucie?

Kilka tygodni po początkowym masowym napływie migrantów Ceuta nadal zmaga się z przedłużającym się kryzysem humanitarnym. Według rządu centralnego w niewielkim mieście pozostaje około 5 tys. migrantów. Lokalne władze podają wyższą liczbę – nawet 10 tys. osób.
Wśród nich znajdują się małoletni bez opieki – zauważa agencja Reuters. Według lokalnych władz migranci mieszkają w prowizorycznych obozowiskach, na ulicach oraz plażach Ceuty.

W ubiegłym tygodniu premier Hiszpanii zobowiązał się do ujawnienia dokumentów związanych z najbardziej tragicznym w skutkach masowym przekroczeniem hiszpańskiej granicy. Według organizacji pozarządowych zginęło wówczas ponad 140 migrantów.

W dniach bezpośrednio poprzedzających masowe przekraczanie granicy setki migrantów przedostawały się do Ceuty z Maroka wpław. Ówczesny minister spraw wewnętrznych Hiszpanii Fernando Grande-Marlaska przyznał wtedy, że takie przypadki miały miejsce.

Powiedział, że władze stoją w obliczu „nadzwyczajnej, wyjątkowej sytuacji” i że hiszpański rząd „radzi sobie z nią przy użyciu środków, które już na stałe są tam rozmieszczone”.

Opublikowany w środę zbiór dokumentów zawiera raporty wielu służb, które szczegółowo opisywały rosnącą liczbę przybywających osób. Od 30 lipca gwałtowny wzrost ich liczby doprowadził do przeciążenia możliwości działania władz.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 10.09.2026 19:05
Źródło: CBS News, Tysol.pl