Masowe protesty w Hiszpanii po kryzysie migracyjnym. Dziesiątki tysięcy ludzi na ulicach

- Dziesiątki tysięcy osób wyszły w środę na ulice wielu hiszpańskich miast w związku z kryzysem migracyjnym w Ceucie. Demonstracje odbyły się m.in. w Madrycie, Barcelonie, Bilbao, Sewilli i Maladze.
- Bezpośrednim tłem protestów jest sytuacja w Ceucie, gdzie pod koniec lipca miało przedostać się około 72 tys. migrantów.
- Jedna z największych demonstracji odbyła się na placu Cibeles w Madrycie, gdzie według Delegacji Rządowej zebrało się około 50 tys. osób. Według lokalnych doniesień szczególnie duża była również mobilizacja w Andaluzji, gdzie w ośmiu prowincjach miało demonstrować łącznie ponad 160 tys. osób.
Kryzys migracyjny w Ceucie wywołał falę protestów
Ceuta to niewielkie hiszpańskie terytorium położone na północnym wybrzeżu Afryki, przy granicy z Marokiem. Co roku 2 września obchodzony jest tam Dzień Ceuty. Tym razem święto przypadło jednak w cieniu poważnego kryzysu migracyjnego.
Pod koniec lipca na teren Ceuty przedostało się około 72 tys. osób. To ogromna liczba w zestawieniu z populacją miasta, które liczy około 84 tys. mieszkańców. Nagły napływ migrantów bardzo mocno obciążył lokalną infrastrukturę i służby. Władze Ceuty oskarżały rząd centralny o zignorowanie wcześniejszych sygnałów ostrzegawczych dotyczących sytuacji na granicy.
Dziesiątki tysięcy ludzi wyszły na ulice
W środę w całej Hiszpanii odbyły się liczne demonstracje i zgromadzenia organizowane w geście solidarności z Ceutą. Protestujący domagali się rozwiązania kryzysu i krytykowali sposób działania władz centralnych.
Manifestacje odbywały się m.in. w Madrycie, Barcelonie, Bilbao, Logroño, Pampelunie, Toledo, Las Palmas de Gran Canaria, Valladolid, Santander, Sewilli oraz Maladze.
Jednym z często pojawiających się haseł było: „Ceuta nie jest na sprzedaż”. Uczestnicy podkreślali również, że autonomiczne miasto jest integralną częścią Hiszpanii.
Wielka demonstracja w Madrycie
Jedno z największych zgromadzeń odbyło się na placu Cibeles w Madrycie. Według danych Delegacji Rządowej w manifestacji uczestniczyło około 50 tys. osób. Podczas protestu pojawiły się transparenty z hasłami odnoszącymi się bezpośrednio do kryzysu migracyjnego, w tym „Nie dla inwazji, broń Ceuty, broń Hiszpanii”. Słychać było również liczne okrzyki wymierzone w premiera Pedro Sáncheza oraz wezwania do jego dymisji.
Wśród uczestników znaleźli się czołowi przedstawiciele hiszpańskiej opozycji. W demonstracji uczestniczyli lider Partii Ludowej Alberto Núñez Feijóo, lider Vox Santiago Abascal, przewodnicząca Wspólnoty Madrytu Isabel Díaz Ayuso oraz mer stolicy José Luis Martínez-Almeida.
Protesty szybko nabrały również wyraźnego wymiaru politycznego. Alberto Núñez Feijóo podziękował uczestnikom za „solidarność, jedność i godność”. Jednocześnie oskarżył rząd o prowadzenie polityki, która jego zdaniem bardziej uwzględnia interesy Maroka niż Hiszpanii.
Jeszcze ostrzej wypowiadał się Santiago Abascal. Lider Vox zarzucał premierowi Pedro Sánchezowi zdradę interesów mieszkańców Ceuty i niewłaściwe reagowanie na sytuację na granicy.
Ogromna mobilizacja w Andaluzji
Bardzo dużą skalę miały również zgromadzenia w Andaluzji. Według lokalnych doniesień przed siedzibami władz miejskich w ośmiu prowincjach regionu zgromadziło się łącznie ponad 160 tys. osób. Demonstranci wyrażali poparcie dla mieszkańców autonomicznego miasta i podkreślali jedność kraju.
Jednym z głównych haseł było „Ceuta jest Hiszpanią”.
Protesty odbywały się także w Kastylii-La Manchy. Tam również tysiące osób pojawiły się na ulicach i przed budynkami administracji lokalnej.
Komentarze
Twarda asymilacja planem Morawieckiego. W tle agresja wobec Ukraińców

Kryzys migracyjny w Ceucie. Pielęgniarki apelują o wprowadzenie stanu alarmowego

Hiszpanki zaczynają opuszczać Ceutę. Obawiają się gwałtów

Wielkie protesty rolników w Holandii przeciwko unijnej polityce środowiskowej

Kryzys migracyjny w Ceucie. Tysiące osób śpią na ulicach, władze otwierają nowe ośrodki







