Szukaj
Konto

Największa taka operacja w historii. Polscy strażacy wrócili z Hiszpanii

Polscy strażacy w szeregu na lotnisku. W tle samolot
Źródło: PAP | Autor: Łukasz Gągulski | Licencja: Umowa licencyjna | Powitanie polskich strażaków na lotnisku
Na krakowskim lotnisku w Balicach w poniedziałek wylądowała ostatnia grupa strażaków, którzy od początku sierpnia wspomagali hiszpańskie służby w walce z pożarami lasów i uczestniczyli w ćwiczeniach gaśniczych.
Co musisz wiedzieć:
  • Wszyscy polscy strażacy wysłani do Hiszpanii wrócili już do kraju. W poniedziałek na lotnisku Kraków-Balice wylądowała trzecia i ostatnia grupa funkcjonariuszy.
  • W misji uczestniczyło łącznie 105 polskich strażaków, podzielonych na trzy 35-osobowe zmiany. Pomagali hiszpańskim służbom w gaszeniu pożarów lasów oraz brali udział we wspólnych ćwiczeniach.
  • Strażacy mierzyli się z bardzo wysokimi temperaturami, trudnym terenem, odmienną roślinnością i szybko rozprzestrzeniającym się ogniem. Trzecia polska zmiana uczestniczyła w gaszeniu dwóch pożarów.
  • Polacy działali w ramach unijnego programu prepozycjonowania. W tym roku w sześciu krajach wysokiego ryzyka rozmieszczono 777 strażaków z 14 państw europejskich. „To prepozycjonowanie jest największym w historii” – podkreślił zastępca komendanta głównego PSP.

Wszyscy polscy strażacy wrócili z Hiszpanii

Wszyscy polscy strażacy, którzy przebywali w Hiszpanii w ramach programu wzajemnego wspierania się państw europejskich w czasie ekstremalnych zjawisk pogodowych, są już w Polsce. W poniedziałek na krakowskim lotnisku w Balicach wylądowała trzecia, ostatnia grupa strażaków.

Jak relacjonował podczas spotkania z mediami dowódca trzeciej zmiany starszy brygadier Grzegorz Borowiec z Komendy Głównej PSP, działania strażaków polegały zarówno na gaszeniu pożarów, jak i udziale w ćwiczeniach przygotowujących ich do pracy w wymagającym terenie.

Ideą prepozycjonowania jest to, żeby być zawczasu na miejscu, które jest potencjalnie narażone na duże pożary. Kiedy nie było pożarów, mieliśmy zajęcia organizowane z Hiszpanami po to, żeby wymieniać się doświadczeniem, żeby uczyć się od nich sposobów, w jaki oni prowadzą działania gaśnicze, a w momencie, kiedy były zdarzenia, po prostu zabieraliśmy cały nasz sprzęt i jechaliśmy pomagać gasić 

– powiedział Grzegorz Borowiec.

Trudne warunki pracy

Trzecia zmiana brała udział w gaszeniu dwóch pożarów. Jak wskazał dowódca grupy, działania na południu Europy wymagały pracy w trudnych warunkach, przede wszystkim przy bardzo wysokich temperaturach, odmiennej roślinności, trudnym ukształtowaniu terenu i większej dynamice rozprzestrzeniania się pożaru.

Praca w takich warunkach jest bardzo ciężka, natomiast daje też ogromne możliwości zapoznania się z tym, z czym mierzą się na co dzień strażacy z południa Europy 

– zaznaczył, zwracając uwagę m.in. na to, że w Hiszpanii wykorzystywane są do pożarów śmigłowce gaśnicze.

Dużo przywieźliśmy ze sobą doświadczenia, które wykorzystamy z pewnością w przyszłości na korzyść kraju 

– dodał Borowiec. Zauważył, że zdobyta wiedza i nowe umiejętności pozwalają przygotować polskie służby do wyzwań.

Największa operacja w historii

Zastępca Komendanta Głównego PSP nadbryg. Sławomir Sierpatowski podsumował, że w działaniach brało udział łącznie 105 polskich strażaków w trzech następujących po sobie 35-osobowych zmianach. Jak wskazał, w tym roku w sześciu krajach wysokiego ryzyka – Hiszpanii, Portugalii, Francji, Włoszech, Grecji i na Cyprze – uczestniczyło 777 strażaków z 14 państw europejskich.

To prepozycjonowanie jest największym w historii 

– podkreślił.

Hiszpania wystosowała formalną prośbę

Polska odpowiedziała na formalną prośbę Hiszpanii, proponując wysłanie funkcjonariuszy należących do modułów GFFF (Ground Forest Fire Fighting). Są one przeznaczone do gaszenia pożarów lasów z ziemi, w trudno dostępnym terenie, bez użycia ciężkich pojazdów gaśniczych. Strażacy z tych grup korzystają przede wszystkim z narzędzi ręcznych, którymi można gasić pożar bez użycia wody. Współpracują m.in. ze śmigłowcami i samolotami gaśniczymi – te zrzucają im wodę do dogaszania pożarów.

Czym jest prepozycjonowanie?

Polacy polecieli do Hiszpanii w ramach programu wzajemnego wspierania się państw europejskich w czasie ekstremalnych zjawisk pogodowych. PSP określa go jako program prepozycjonowania (pre-positioning). Polega on na rozmieszczeniu odpowiednio przygotowanych zespołów w narażonych regionach Europy w celu skuteczniejszej walki z zagrożeniem. Program realizowany przez Unię Europejską jest elementem Unijnego Mechanizmu Ochrony Ludności (UCPM). (PAP)

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 31.08.2026 19:17
Źródło: PAP/opracowanie własne