Andrzej Poczobut wraca do Polski. Andżelika Borys podała termin

- Andrzej Poczobut od ubiegłego wtorku przebywa na Białorusi, a jego wizyta przebiega spokojnie – przekazała Andżelika Borys. Działacz odwiedził m.in. Grodno, Mińsk, Wołkowysk i Kobryń.
- Poczobut spotyka się z działaczami Związku Polaków na Białorusi, rodziną i znajomymi oraz odwiedza polskie miejsca pamięci. Według Borys jego przyjazd ma ogromne znaczenie dla miejscowych Polaków.
- Szefowa ZPB podkreśla, że Polacy na Białorusi traktują Poczobuta jako łącznika z Polską. „Mamy świadomość, iż Andrzej będzie naszym głosem w Polsce” – powiedziała.
- We wtorek Poczobut ma wrócić do Polski, a następnie polecieć do USA i Kanady na spotkania z przedstawicielami władz i Polonii. W kwietniu został zwolniony po ponad pięciu latach spędzonych w białoruskich aresztach i więzieniach.
Andrzej Poczobut wrócił na Białoruś
Andrzej Poczobut od ubiegłego wtorku przebywa na Białorusi. Działacz polonijny już w kwietniu - zaraz po zwolnieniu go z białoruskiego więzienia - zapowiadał, że we wrześniu opuści Polskę, by odwiedzić Białoruś. - Byliśmy już w Grodnie, w okolicach Grodna, w Mińsku. Andrzej odwiedził działaczy ZPB i miejsca pamięci, w tym groby polskich żołnierzy z września 1939 roku w Sopoćkinach. Dziś złożyliśmy wizytę w Wołkowysku i Kobryniu. Będziemy też w Baranowiczach – powiedziała w poniedziałek Andżelika Borys, która towarzyszy Poczobutowi w objeździe po Białorusi. - Cieszymy się, że Andrzej do nas przyjechał - dodała.
Podkreśliła, że spotkania z działaczami Związku Polaków na Białorusi są niezwykle ważne dla morale organizacji, a tak „po ludzku” są tez bardzo wzruszające. - Nasi ludzie bardzo przeżywali, kiedy Andrzej był uwieziony. Są mu bardzo wdzięczni, że mimo wszystko ich odwiedził i że mógł na własne oczy zobaczyć, jak funkcjonuje związek. Jak na razie, dzięki Bogu, wizyta przebiega spokojnie – relacjonowała, zaznaczając, że Poczobut wszędzie witany był serdecznie jako rodak i bohater.
Wizyta przebiega spokojnie
Działacz polonijny zaraz po dotarciu do rodzinnego Grodna zamieścił na mediach społecznościowych zdjęcie na tle Niemna, podpisując je lakonicznie „Nad Niemnem”. Od tego czasu regularnie publikuje relacje ze swego objazdu Białorusi na Facebooku i „X”. Dzięki tym wpisom opinia publiczna może śledzić jego podroż, a on sygnalizuje, że jest bezpieczny.
Poczobut spotkał się z najbliższą rodziną, w tym ze swoim ojcem, a także ze znajomymi i towarzyszami niedoli (np. z dr. Andriejem Lubieckim, który siedział w sąsiedniej celi w areszcie śledczym w Żodzinie, do którego Poczobut został przewieziony po aresztowaniu w maju 2021 roku).
Jeżdżąc po grodzieńszczyźnie, oddaje cześć poległym Polakom przy pomnikach i miejscach pamięci. W Grodnie odwiedził m.in. pomnik Elizy Orzeszkowej. „Pokłoniłem się dziś pani Elizie, która przetrwała w Grodnie niejedną zawieruchę dziejową. Ten pomnik ustanowiony w dalekim 1929 roku jest dla mnie jednym z symboli naszego miasta” – napisał na Facebooku.
Poczobut był też m.in. w Jeziorach, przy mogile Powstańców Styczniowych. Odwiedził również cmentarz w Iwańcu, gdzie znajduje się grób Kazimierza i Łucji Dzierżyńskich, którzy w czasie II wojny światowej pracowali dla wywiadu Armii Krajowej. „To jedyny znany mi przypadek, kiedy grobem ZWZ-AK opiekuje się KGB. Chodzi o mogiłę Kazimierza I Lucji Dzierżyńskich. Kazimierz to rodzony brat Feliksa” – relacjonował na FB.
"Jego przyjazd miał ogromne znaczenie"
W biurze zdelegalizowanego przez białoruskie władze ZPB w Grodnie Poczobut pojawił się w zeszłą środę. - Andrzej jest jednym z liderów ZPB, poświęcił pracy dla związku wiele lat, więc dla wszystkich członków ważne, że mógł być z nami. Myślę, że jego przyjazd miał ogromne znaczenie nie tylko dla działaczy, ale dla wszystkich Polaków mieszkających na Białorusi – tłumaczyła PAP Andżelika Borys. Zapytana o najbardziej wzruszający moment objazdu, stwierdziła, że było nim „spotkanie ze starszymi paniami, które nosiły mu paczki, kiedy siedział w więzieniu”. - Obejmowały go i płakały - relacjonował Borys.
Szefowa ZPB przyznała, że podczas spotkań z Polakami „rodacy pytają najczęściej Andrzeja o zdrowie i o to, jak wszystko wytrzymał”. – Kiedy kilka dni temu przechodził przez jeden z placów w Mińsku, podchodzili do niego obcy ludzie i witali się z nim po polsku. Polacy wiedzą, że poświęcił sprawie polskiej kawał swego życia i są mu za to wdzięczni - podkreśliła. Zapytana, jakie oczekiwania ma ZPB od Poczobuta, który jest członkiem Polonijnej Rady Konsultacyjnej przy Marszałku Senatu RP, odpowiedziała, że wszyscy widzą w nim kogoś w rodzaju łącznika między białoruskimi Polakami a Polską. - Mamy świadomość, iż Andrzej będzie naszym głosem w Polsce – powiedziała.
Powrót do Polski już we wtorek
Borys zaznaczyła, że Poczobutowi bardzo zależy na tym, aby dzieci białoruskich Polaków mogły dalej uczyć się polskiego, by utrzymać kontakt z macierzą. – Niestety nie zdążył się spotkać z dziećmi w szkole, bo rok szkolny w naszych ośrodkach nauczania polskiego rozpoczyna się dopiero dzisiaj, a Andrzej wyjeżdża we wtorek już do Polski – powiedziała.
Polszczyzny uczy się na Białorusi ok. 3000 dzieci. ZPB wspiera nauczanie stacjonarne i lekcje online. Według oficjalnych danych w kraju tym mieszka ok. 300 tys. Polaków. Borys wyraziła nadzieję, że „jak polepszy się sytuacja ZPB i poszerzy pole działania związku” to więcej dzieci będzie się uczyło języka polskiego.
Andrzej Poczobut był więziony przez białoruski reżim ponad pięć lat
Poczobut przesiedział w białoruskich aresztach i więzieniach ponad pięć lat. W kwietniu został zwolniony z kolonii karnej na Białorusi, gdzie od 2023 r. odbywał wyrok ośmiu lat więzienia. Skazany został m.in. za „podżeganie do nienawiści” i „wzywanie do działań na rzecz wyrządzenia szkody bezpieczeństwu narodowemu”. Organizacje praw człowieka uznały go za więźnia politycznego.
Po powrocie do Polski Poczobut wylatuje do USA i Kanady, gdzie ma się spotkać z przedstawicielami władz i działaczami polonijnymi. (PAP)
Komentarze
Andrzej Poczobut miał wrócić na Białoruś. „Przekroczył granicę w Bobrownikach”

„Rakieta AfD wystrzeliła”. Polityk partii mówi o współpracy z Polakami

Majątki Polaków pod lupą? Niepokojące wnioski z raportu dla KE. „UE potrzebuje pieniędzy”

Lato nie odpuszcza. Nawet 30 stopni w Polsce








