Szukaj
Konto

Polska odpowiada na groźby Rosji. Pilny komunikat MSZ

Plansza "Pilne"
Źródło: Tysol | Autor: Tysol | Licencja: Tysol
Ministerstwo Spraw Zagranicznych odpowiedziało na zapowiedź kolejnych rosyjskich uderzeń na Kijów i inne ukraińskie miasta oraz apel Moskwy do zagranicznych dyplomatów o opuszczenie ukraińskiej stolicy. Polski resort dyplomacji ocenił, że Kreml próbuje w ten sposób zastraszyć Europę i osłabić poparcie dla Ukrainy. MSZ jednoznacznie zapowiedziało, że Polska nie zamierza zmieniać sposobu funkcjonowania swojej ambasady w ukraińskiej stolicy.
Co musisz wiedzieć:
  • Polskie MSZ zareagowało na rosyjskie groźby i apele do dyplomatów o opuszczenie Kijowa. Resort uważa je za próbę zastraszenia Europy i osłabienia wsparcia dla Ukrainy.
  • Polska zapowiada dalsze wsparcie dla Ukrainy oraz zwiększanie wraz z sojusznikami presji na Rosję.
  • Ambasada RP w Kijowie ma działać bez zmian. MSZ poinformowało, że nie przewiduje modyfikacji w funkcjonowaniu polskiej placówki.

MSZ reaguje na rosyjskie groźby

Ministerstwo Spraw Zagranicznych opublikowało w niedzielę, 4 października, specjalne oświadczenie będące reakcją na działania i komunikaty płynące z Rosji.

Chodzi m.in. o rosyjskie groźby oraz apele kierowane do zagranicznych dyplomatów, aby opuścili Kijów.

Zdaniem polskiego MSZ działania Moskwy mają konkretny cel – wywołanie obaw w europejskich państwach i osłabienie ich zaangażowania po stronie Ukrainy.

Kolejne rosyjskie groźby i apele do dyplomatów o opuszczenie Kijowa pokazują, że Kreml próbuje zastraszyć Europę i osłabić nasze wsparcie dla Ukrainy

– oświadczył resort.

Co dokładnie powiedziała strona rosyjska?

Rosyjskie MSZ zapowiedziało kontynuowanie „zmasowanych uderzeń odwetowych” i ponownie wezwało cudzoziemców, w tym pracowników placówek dyplomatycznych, do opuszczenia Ukrainy. Moskwa oświadczyła, że odpowiedzialność za ewentualne konsekwencje ponoszą osoby, które zignorują ostrzeżenie. Rosja twierdzi, że jej ataki są wymierzone w cele wojskowe w Kijowie i innych ukraińskich miastach.

Nie jest to pierwszy taki komunikat Moskwy. Rosyjskie MSZ informowało, że podobne ostrzeżenie kierowało do cudzoziemców i dyplomatów już w maju.

„Rosja nie złamie Ukrainy”

Polska dyplomacja podkreśliła, że rosyjskie działania nie doprowadzą do zmiany stanowiska Warszawy.

MSZ oceniło je jako sprzeczne z zasadami prawa międzynarodowego i zaznaczyło, że nie osiągną zamierzonego rezultatu.

Rosja nie złamie Ukrainy ani nie podważy europejskiej solidarności z narodem ukraińskim

– podkreślono w komunikacie.

Polska zapowiada dalszą presję na Kreml

W oświadczeniu MSZ znalazła się również deklaracja dalszego wspierania Ukrainy. Resort podkreślił poparcie Polski dla jej prawa do samostanowienia oraz integralności terytorialnej.

Warszawa zapowiada jednocześnie reakcję na kolejne działania Moskwy i współpracę z państwami sojuszniczymi.

Będziemy nadal stanowczo reagować na nieodpowiedzialne i niebezpieczne działania Rosji oraz wraz z sojusznikami zwiększać presję na Kreml

– oświadczyło MSZ.

Co z polską ambasadą w Kijowie?

Wobec rosyjskich apeli do zagranicznych dyplomatów polski resort spraw zagranicznych jednoznacznie odniósł się do przyszłości Ambasady RP w Kijowie.

Nie przewidujemy zmian w funkcjonowaniu Ambasady RP w Kijowie

– poinformowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Oznacza to, że przynajmniej na obecnym etapie rosyjskie komunikaty nie wpłyną na działalność polskiej placówki dyplomatycznej w stolicy Ukrainy.

Podobne stanowisko zajęła delegacja Unii Europejskiej w Ukrainie. Ambasador UE Katarína Mathernová poinformowała, że unijna placówka również pozostaje w Kijowie.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 04.10.2026 18:49
Źródło: MSZ