Szukaj
Konto

Ukraiński generał ostrzega. „Polska została wybrana jako poligon”

Grafika ilustracyjna wygenerowana przez AI
Źródło: ChatGPT | Autor: ChatGPT | Grafika ilustracyjna wygenerowana przez AI
Ukraiński generał Wiktor Nazarow uważa, że Polska może stać się miejscem kolejnych rosyjskich prowokacji. Wskazuje na położenie naszego kraju, granice z Rosją i Białorusią oraz kluczową rolę Polski w dostarczaniu pomocy wojskowej Ukrainie. Według Nazarowa Polska została wybrana jako „poligon” do testowania prowokacji i ich eskalowania. Generał nie przedstawił jednak dowodów na istnienie konkretnego rosyjskiego planu w tej sprawie.
Co musisz wiedzieć:
  • Gen. Wiktor Nazarow uważa, że Polska może być miejscem kolejnych rosyjskich prowokacji. Według ukraińskiego wojskowego nasz kraj został wybrany jako „poligon” do ich testowania i eskalowania.
  • Generał wskazuje na strategiczne znaczenie Polski – przez jej terytorium przechodzi duża część pomocy dla Ukrainy, a Polska graniczy również z Białorusią i rosyjskim obwodem królewieckim.
  • Nazarow to generał-major rezerwy i były wysoki rangą oficer ukraińskiego Sztabu Generalnego – pełnił m.in. funkcję szefa sztabu ATO oraz pierwszego zastępcy szefa Głównego Zarządu Operacyjnego Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy.

Wiktor Nazarow ocenił w jednym z wywiadów, że Polska może być szczególnie narażona na działania o charakterze hybrydowym. Ukraiński generał zwrócił uwagę przede wszystkim na położenie geograficzne kraju oraz jego rolę w systemie wsparcia Ukrainy.

Według wojskowego Polska została wybrana jako „poligon” do „testowania prowokacji i ich dalszego eskalowania”.

Kim jest Wiktor Nazarow?

Wiktor Nazarow jest generałem-majorem rezerwy. W przeszłości był m.in. szefem sztabu ATO oraz pierwszym zastępcą szefa Głównego Zarządu Operacyjnego Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy.

Generał wskazuje na strategiczną rolę Polski

Nazarow zwrócił uwagę, że przez Polskę przechodzi znaczna część pomocy przekazywanej Ukrainie przez jej partnerów.

Polska jest jedynym krajem NATO, który ma bardzo długą granicę państwową z Ukrainą, przez którą realizowane są dostawy całej pomocy udzielanej nam przez partnerów

– powiedział generał, cytowany przez „Do Rzeczy”.

Jak przekonywał, przez żadne inne państwo Ukraina nie otrzymuje pomocy na porównywalną skalę. Jego zdaniem ma to być jeden z czynników zwiększających zainteresowanie Rosji działaniami wymierzonymi w Polskę.

Polska nie jest jedynym państwem NATO graniczącym z Ukrainą – granicę z nią mają również Słowacja, Węgry i Rumunia. Nazarow wskazywał jednak na długość polsko-ukraińskiej granicy oraz skalę transportu pomocy przez Polskę.

Granica z Rosją i Białorusią

Ukraiński wojskowy wskazał także na położenie Polski pomiędzy obszarami mającymi znaczenie dla rosyjskiej polityki bezpieczeństwa.
Polska graniczy z rosyjskim obwodem królewieckim oraz Białorusią. Zdaniem Nazarowa stwarza to Rosji możliwości prowadzenia różnego rodzaju operacji hybrydowych.

Tego rodzaju działania mogą obejmować m.in. operacje informacyjne czy cybernetyczne. W przytoczonym materiale nie przedstawiono jednak dowodów potwierdzających istnienie konkretnego rosyjskiego planu wykorzystania Polski jako „poligonu”; jest to prognoza i ocena przedstawiona przez ukraińskiego generała.

Polskie wojsko również mówiło o „testowaniu” obrony

Wypowiedź Nazarowa pojawia się kilka dni po naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjski śmigłowiec wojskowy Mi-8. 23 września maszyna wleciała w polską przestrzeń w rejonie Braniewa od strony obwodu królewieckiego. Według Dowództwa Operacyjnego RSZ naruszenie trwało około 42 sekund, a śmigłowiec znalazł się około 300 metrów w głąb polskiego terytorium.

Dowództwo Operacyjne oceniło wówczas, że charakter incydentu wskazuje, iż Rosja ponownie testuje gotowość polskiej obrony powietrznej.

Incydent nie jest jednak dowodem na przedstawioną przez Nazarowa tezę o wyborze Polski jako „poligonu” do przyszłych prowokacji. Stanowi natomiast aktualny kontekst dla jego wypowiedzi.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 30.09.2026 22:44
Źródło: DoRzeczy