Szukaj
Konto

USA ostrzegały Hiszpanię przed nietypowym napływem do Ceuty. Co wiedział rząd Sáncheza?

Premier Hiszpanii Pedro Sanchez
Źródło: PAP/EPA | Autor: EPA/JJ Guillen Dostawca | Licencja: PAP/EPA | Premier Hiszpanii Pedro Sanchez
Amerykańskie służby wywiadowcze wykryły przed kryzysem w Ceucie nietypowy przepływ migracyjny i powiadomiły o nim hiszpański wywiad – podał program „Código 10” stacji Cuatro, powołując się na źródła dziennikarza Roberto Macedonio w Waszyngtonie oraz odpowiedź Departamentu Stanu USA.
Co musisz wiedzieć:
  • Amerykańskie służby wywiadowcze miały ostrzec CNI, że wykryły nietypowy przepływ migracyjny przed wydarzeniami z 30–31 lipca.
  • Hiszpańskie służby również wysyłały wcześniejsze ostrzeżenia, ale trwa spór, czy pozwalały one przewidzieć późniejszą skalę kryzysu.
  • Pedro Sánchez twierdzi, że żaden z wcześniejszych raportów nie przewidywał napływu około 70 tys. osób.
  • Rząd rozpoczął odtajnianie około 40 dokumentów dotyczących wydarzeń w Ceucie.

Kluczowe dla oceny wcześniejszych ostrzeżeń będą dokumenty, których odtajnienie rząd zatwierdził 8 września. Chodzi o około 40 materiałów z okresu od 1 lipca do 1 sierpnia, obejmujących czas poprzedzający kryzys i pierwsze dni po jego wybuchu. Pedro Sánchez powiedział 9 września, że dokumenty mają zostać tego dnia podane do publicznej wiadomości.

Amerykański wywiad miał ostrzec Hiszpanię

Amerykańskie służby specjalne wykryły nietypowy ruch migracyjny na kilka dni wcześniej i powiadomiły o nim hiszpańskie służby wywiadowcze – powiedział Roberto Macedonio w programie „Código 10” stacji Cuatro.

Macedonio stwierdził ponadto, że komunikacja między rządami obu państw jest „stała”, ponieważ oba kraje należą do Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO) i regularnie wymieniają się informacjami oraz danymi wywiadowczymi.

Z tego, co mówi mi moje źródło w amerykańskim wywiadzie, wynika, że w ramach prowadzonych przez nich rozmów, kiedy wykrywają, że coś takiego może się wydarzyć, przekazują te informacje do CNI [hiszpańskiego Narodowego Centrum Wywiadu]

– podkreślił.

Dziennikarz wyjaśnił, że amerykański wywiad może komunikować się z Moncloa na dwa sposoby.

Mogą wykorzystać depeszę wywiadowczą i przesłać pisemną wiadomość wraz z dowodami albo może odbyć się rozmowa

– powiedział.

W Madrycie działają przedstawiciele amerykańskiego wywiadu, którzy prowadzą rozmowy z pracownikami CNI, i w tym przypadku hiszpański wywiad otrzymał ostrzeżenie, ponieważ Stany Zjednoczone wykryły, że coś się dzieje i że coś może się wydarzyć. Trzeba pamiętać, że Stany Zjednoczone dysponują jednymi z najpotężniejszych służb wywiadowczych na świecie. Cieśnina Gibraltarska jest punktem strategicznym. W tym rejonie znajdują się amerykańskie bazy

– zaznaczył podczas wywiadu.

To nie było jedyne ostrzeżenie

Nie był to zresztą jedyny sygnał ostrzegawczy. Minister obrony Margarita Robles publicznie przyznała, że CNI 29 lipca, czyli dzień przed masowym przekroczeniem granicy, informowało delegaturę rządu w Ceucie o internetowej mobilizacji migrantów planujących przedostać się do enklawy wpław. Według Cadena SER CNI miało wcześniej przekazać MSW kilka ostrzeżeń o ryzyku masowego napływu.

Czy ostrzeżenia pozwalały przewidzieć skalę kryzysu?

Wyjaśnienie Sáncheza jest takie, że ostrzeżenia nie pozwalały przewidzieć rozmiarów kryzysu. Premier 3 września powiedział w Kongresie, że przeanalizowano informacje przekazane władzom przez policję, CNI i inne służby. Według niego żaden z dokumentów nie przewidywał ani prawdopodobieństwa, ani skali późniejszych wydarzeń. Jak argumentował, czym innym jest informacja o rosnącej liczbie prób przekroczenia granicy wpław, a czym innym przewidzenie, że w ciągu kilkudziesięciu godzin do Ceuty ruszy około 70 tys. osób.

Stanowisko premiera nie zakończyło jednak sporu o wcześniejsze ostrzeżenia. W wypowiedziach członków rządu pojawiły się różnice dotyczące tego, jak interpretować informacje przekazywane przed 30 lipca. Robles twierdziła, że CNI wykonało swoją pracę i przekazało informacje odpowiednim służbom. Z kolei minister spraw wewnętrznych Fernando Grande-Marlaska utrzymywał, że nie istniał raport pozwalający przewidzieć wydarzenia z 30 lipca. Doprowadziło to do publicznej sprzeczności między ministrami.

Dodatkowo policyjny raport ujawniony już po kryzysie wskazuje, że 29 lipca wydano ostrzeżenie, choć kierownictwo policji określa je jako alert dotyczący często występującego ryzyka, który nie przewidywał skali późniejszych wydarzeń. Raport wskazuje też na zaplanowaną viralizację komunikatów w mediach społecznościowych zachęcających do przekroczenia granicy.

Kryzys migracyjny w Ceucie

Do bezprecedensowego kryzysu migracyjnego w Ceucie doszło 30 i 31 lipca 2026 r., gdy z terytorium Maroka do hiszpańskiej enklawy przedostały się dziesiątki tysięcy osób. W ocenie hiszpańskiej policji wydarzenia nie miały charakteru całkowicie spontanicznego, lecz wykazywały elementy wcześniejszego planowania i etapowego przebiegu. Według policyjnego raportu najpierw do Ceuty przedostawali się przede wszystkim młodzi mężczyźni, co śledczy interpretują jako element prowadzący do przeciążenia systemu ochrony granicy. Następnie miały ruszyć kolejne grupy, w tym rodziny z kobietami i dziećmi. Policja wskazała również na nietypową bierność marokańskich służb, a część funkcjonariuszy miała nawet kierować migrantów w stronę miejsc umożliwiających przekroczenie granicy. Sprawą zajęła się hiszpańska Audiencia Nacional. Sędzia María Tardón z Audiencia Nacional prowadzi czynności mające ustalić, czy masowe przekroczenie granicy było działaniem skoordynowanym i czy istnieją podstawy do dalszego postępowania karnego. Jednocześnie premier Pedro Sánchez podkreśla, że jego rząd nie dysponuje dowodami pozwalającymi stwierdzić, iż operację zaplanowały lub przeprowadziły władze Maroka.

Dlaczego migranci udali się do Ceuty?

Według hiszpańskich władz jednym z czynników sprzyjających masowej mobilizacji były informacje rozpowszechniane w mediach społecznościowych, według których przedostanie się do hiszpańskiej enklawy stało się łatwiejsze. W internecie pojawiały się m.in. nagrania osób przekraczających granicę, informacje o trasach oraz przekaz sugerujący, że „otwarto bramę” do Ceuty. Według Sáncheza jednym z „detonatorów informacyjnych” była zniekształcona interpretacja orzeczenia Sądu Najwyższego dotyczącego zasad zawracania osób przedostających się do Ceuty drogą morską. W mediach społecznościowych przedstawiano ją jako informację, że osoby docierające do enklawy w ten sposób nie będą mogły zostać natychmiast zawrócone.

Sánchez podtrzymał to stanowisko również 9 września. Jak mówił w TVE, przed kryzysem służby odnotowywały niewielki wzrost liczby osób docierających do Ceuty wpław, ale chodziło o setki osób. Według premiera nic w tych raportach nie wskazywało na możliwość napływu około 70 tys. ludzi.

Ceuta, jako hiszpańskie terytorium położone w Afryce Północnej, jest dla migrantów jedną z najkrótszych dróg na terytorium Hiszpanii i Unii Europejskiej. Hiszpańskie służby badają jednocześnie, czy masowa mobilizacja była zorganizowana i kto mógł za nią odpowiadać. Nie ma obecnie rozstrzygających dowodów pozwalających przypisać jej organizację władzom Maroka.

Co wiadomo, a czego nadal nie wiadomo?

Wiadomo, że jeszcze przed wydarzeniami z 30–31 lipca hiszpańskie służby odnotowywały wzrost presji migracyjnej oraz internetową mobilizację osób planujących przedostanie się do Ceuty. Według programu „Código 10” podobne ostrzeżenie miały przekazać CNI również amerykańskie służby wywiadowcze.

Spór dotyczy przede wszystkim znaczenia tych sygnałów. Pedro Sánchez utrzymuje, że żaden z dostępnych przed kryzysem raportów nie pozwalał przewidzieć napływu dziesiątek tysięcy osób.

Nie zostało również ostatecznie ustalone, kto odpowiadał za masową mobilizację i w jakim stopniu była ona skoordynowana. Hiszpańskie służby nadal badają te okoliczności, a rząd podkreśla, że nie dysponuje obecnie solidnymi dowodami pozwalającymi przypisać organizację wydarzeń władzom Maroka.

Nowych informacji mogą dostarczyć dokumenty służb z okresu od 1 lipca do 1 sierpnia, których odtajnienie rząd zatwierdził 8 września.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 09.09.2026 17:27
Źródło: Cuatro, Gaceta.es