Szukaj
Konto

Kryzys migracyjny w Ceucie. Tysiące osób śpią na ulicach, władze otwierają nowe ośrodki

Migranci liczący na przedostanie się do Europy
Źródło: PAP/EPA | Autor: EPA/MOHAMED SIALI | Licencja: PAP/EPA | Migranci liczący na przedostanie się do Europy
Około 8 tys. migrantów nadal przebywa w Ceucie – wynika z szacunków hiszpańskiego rządu. Część osób, w tym małoletni bez opieki, śpi na ulicach i w prowizorycznych obozowiskach. Miejscowy szpital mierzy się ze zwiększoną liczbą pacjentów, a władze przygotowują kolejne miejsca zakwaterowania.
Co musisz wiedzieć:
  • Według szacunków rządu w Ceucie pozostaje około 8 tys. migrantów.
  • Około 2,5 tys. małoletnich może wymagać zakwaterowania.
  • Policía Nacional zarejestrowała 1898 małoletnich.
  • Szpital w Ceucie mierzy się ze zwiększonym napływem pacjentów.
  • Rząd przygotowuje kolejne miejsca zakwaterowania dla migrantów.

Co wydarzyło się w Ceucie?

Pod koniec lipca 2026 r. Ceuta znalazła się w centrum największego od lat kryzysu migracyjnego na granicy Hiszpanii z Marokiem. Już w drugiej połowie miesiąca liczba osób docierających do miasta gwałtownie rosła. Jeszcze 29 lipca władze Ceuty informowały, że w ciągu kilkunastu dni do miasta dotarło ponad 1,5 tys. migrantów, głównie drogą morską. Według władz lokalnych system opieki nad małoletnimi był wówczas przeciążony wielokrotnie ponad swoją nominalną pojemność; lokalne źródła mówiły o nadmiernym obłożeniu sięgającym 1600%. Kulminacja nastąpiła 30 lipca, gdy dziesiątki tysięcy osób zaczęły masowo przedostawać się z Maroka do Ceuty, przede wszystkim wpław i wzdłuż falochronu El Tarajal, co doprowadziło do przeciążenia służb granicznych i systemu przyjmowania migrantów. Hiszpański rząd wiązał gwałtowny wzrost prób przekroczenia granicy m.in. z rozpowszechnianą w mediach społecznościowych interpretacją lipcowego wyroku Sądu Najwyższego. Kilka tygodni wcześniej hiszpański Sąd Najwyższy uznał, że przewidzianego dla Ceuty i Melilli trybu natychmiastowego zawracania na granicy nie można stosować w taki sam sposób wobec osób przechwyconych na morzu podczas próby dopłynięcia do hiszpańskiego terytorium. Jednym z czynników wskazywanych przez władze było rozpowszechnianie w mediach społecznościowych uproszczonych lub fałszywych informacji o skutkach wyroku. Nie wykazano jednak, że sam wyrok był bezpośrednią przyczyną masowego napływu.

Ilu migrantów jest w Ceucie?

Według szacunków rządu centralnego w autonomicznym mieście po napływie kilkudziesięciu tysięcy migrantów pozostaje około 8 tysięcy osób, choć regionalne władze Juana Jesúsa Vivasa z Partii Ludowej uważają, że jest ich więcej.

Sytuacja jest dramatyczna, mieszkańcy są bardzo zaniepokojeni. Plaże normalnie byłyby pełne ludzi, a praktycznie nikogo na nich nie ma

— mówi odpowiedzialny za sprawy prezydium Alberto Gaitán, cytowany przez El Pais.

Dzielnice są pod większą presją, ale migranci znajdują się w całym mieście, bez wątpienia

— dodaje.

Rząd w Madrycie szacuje, że będzie musiał zapewnić zakwaterowanie około 5 tysiącom osób: mniej więcej 2,5 tysiąca małoletnich i podobnej liczbie potencjalnych osób ubiegających się o azyl. Wielu z nich to migranci z Afryki Subsaharyjskiej, którzy stworzyli niewielką osadę na plaży El Trampolín.

Początkowe masowe zawracanie migrantów ustało po pierwszym weekendzie. Obecnie każdego dnia na przejściu El Tarajal trwa powolny strumień osób dobrowolnie wracających do Maroka. W czwartek Delegatura Rządu podała, że około 600 migrantów dobrowolnie opuściło Ceutę. Tysiące nadal jednak śpią na piasku, kartonach lub bezpośrednio na ziemi i na razie nie zamierzają wyjeżdżać.

Jak informuje hiszpański portal El Pais, w dzielnicy El Príncipe, w południe w ten piątek, dziesiątki dziewcząt i młodych migrantek przewożone są do świeżo wyremontowanej hali przemysłowej, która ma je przyjąć po pojawieniu się zagrożenia przemocą seksualną. W tym samym czasie, zaledwie kilka kilometrów dalej, w strefie przemysłowej El Tarajal, kolejni małoletni bez opieki śpią na ziemi pośród odoru odchodów i moczu. Na pobliskim zboczu w sobotni poranek trzech legionistów biegnie z pałkami w dłoniach za trzema nastolatkami. Jeden z funkcjonariuszy prosi ich po arabsku, by oddalili się od domów.

Niedługo później, na plaży El Trampolín, obozowisko zamieszkane głównie przez migrantów z Afryki Subsaharyjskiej przekształciło się już w swego rodzaju osadę, której mieszkańcy sami organizują codzienne obowiązki, a nużące oczekiwanie zabijają turniejami zapasów. Izba przyjęć jedynego szpitala w mieście jest przeciążona napływem migrantów. Odnotowano pojedyncze przypadki gruźlicy i świerzbu, ale większość pacjentów trafia tam z obrażeniami odniesionymi w bójkach lub wskutek upadków. Wśród mieszkańców narasta niepokój związany z doniesieniami o incydentach, choć służby zwracają uwagę, że część informacji krążących w obiegu jest fałszywa.

Policía Nacional zarejestrowała 1898 małoletnich

Jak informuje El Pais, setki dzieci i nastolatków błąkają się po mieście. Według danych hiszpańskiego MSW z 14 sierpnia Policía Nacional zarejestrowała 1898 małoletnich, ale szacunki wskazują, że w rzeczywistości jest ich znacznie więcej.
Zniknęły natomiast długie kolejki nieletnich przed komendą Policía Nacional, choć bariery nadal pozostają na miejscu na wszelki wypadek. Są tam młodzi ludzie, ale również małe dzieci leżące na zboczach i proszące o jedzenie, szczególnie w rejonie Campo Exterior.

W pobliżu przejścia granicznego, w strefie przemysłowej El Tarajal, obozowisko zamieszkane przez nieletnich wypełnia odór odchodów. Dzieci jedzą to niewiele, co udaje im się otrzymać dzięki pomocy charytatywnej

- pisze El Pais.

Kilkaset metrów dalej, na pobliskich zboczach, trzech legionistów próbuje powstrzymać młodych ludzi przed wchodzeniem do domów mieszkańców. Po ulicach nadal przemieszczają się także dorośli, samotnie lub w grupach. Patrzą w telefony, stoją bezczynnie, co wzbudza niepokój mieszkańców. Przy wejściach do niektórych supermarketów prewencyjnie stoją żołnierze.

Incydenty i niepokój mieszkańców Ceuty

Portal El Pais donosi o bójkach między migrantami i wtargnięciach do domów.

Funkcjonariusze rozmieszczonych w mieście służb bezpieczeństwa potwierdzają wiele z tych incydentów, choć w obiegu pojawiają się również fałszywe informacje. Duża część mieszkańców Ceuty mówi o „porzuceniu” przez rząd centralny. Niektórzy twierdzą nawet, że wysłali swoje dzieci do krewnych na Półwyspie Iberyjskim. Są też tacy, którzy niemal nie śpią

- relacjonuje portal.

To jest szaleństwo. Ceuta taka nie jest; ludzie są przeciążeni, zaczynamy tracić człowieczeństwo

— ubolewa łamiącym się głosem cytowana przez El Pais 45-letnia pracownica socjalna Elena Larios w jednym z barów w centrum. Juan Miguel Rocher, 39-letni architekt, który pije piwo z przyjacielem po dwóch tygodniach niewidzenia się z nim, ponieważ pozostawał w domu z opuszczonymi roletami, tak opisuje nastroje mieszkańców:

Jesteśmy gościnnymi ludźmi, a teraz jesteśmy kompletnie przybici.

Jaka jest sytuacja sanitarna?

O sytuacji sanitarnej szef oddziału medycyny prewencyjnej szpitala, Julián Domínguez, mówi:

Są tu tysiące ludzi pozbawionych odpowiednich warunków sanitarnych, więc może wydarzyć się wszystko.

Odnotowano ognisko nieżytu żołądkowo-jelitowego oraz pojedyncze przypadki gruźlicy i świerzbu.

Ludność jest wstrząśnięta, a ja jako epidemiolog jestem bardzo zaniepokojony

— dodaje Domínguez, potwierdzając przeciążenie szpitalnego oddziału ratunkowego.

To kryzys humanitarny

— podsumowuje.

W różnych częściach miasta dochodzi również do omdleń nieletnich, którym w warunkach wilgotnego upału pomocy udzielają służby ratunkowe.

Rząd Hiszpanii uruchomi kolejne ośrodki

W najbliższy poniedziałek do Ceuty przyjedzie minister ds. integracji, zabezpieczenia społecznego i migracji Elma Saiz. Rząd zamierza stopniowo uruchamiać kilka ośrodków, tak aby co najmniej dwa z nich — o łącznej pojemności blisko tysiąca osób — mogły rozpocząć działalność w następnym tygodniu, między 17 a 23 sierpnia.

Tymczasem, po tym jak nie sprawdziły się obawy przed kolejną masową próbą przedostania się do miasta 15 sierpnia, mieszkańcy Ceuty nadal żyją wśród przejeżdżających radiowozów, krążących helikopterów i niemilknących syren.

Mieszkańcy Ceuty są przyzwyczajeni do obecności wojska, ale absolutnie nie do czegoś takiego

— mówi żołnierz hiszpańskich wojsk lądowych, który wychował się w Ceucie i obecnie tam służy.

Stanowisko hiszpańskiego MSW

Hiszpańskie władze zwiększyły obecność policji i wojska w Ceucie. Minister spraw wewnętrznych Fernando Grande-Marlaska podkreślał również znaczenie współpracy z Marokiem przy stabilizowaniu sytuacji na granicy. Według informacji hiszpańskiego MSW i „El País” do Ceuty skierowano dodatkowych funkcjonariuszy Policía Nacional i Guardia Civil, w tym specjalistów zajmujących się sprawami cudzoziemców i granic, aby przyspieszyć identyfikację migrantów oraz procedury powrotowe wobec osób, które nie mają podstaw prawnych do pozostania w Hiszpanii. Resort podkreśla jednocześnie konieczność indywidualnego traktowania osób wymagających szczególnej ochrony, w tym małoletnich i potencjalnych wnioskodawców o azyl. MSW deklaruje również ścisłą współpracę z Marokiem w celu ograniczenia kolejnych prób masowego przekraczania granicy i organizowania powrotów. W odpowiedzi na obawy mieszkańców dotyczące bezpieczeństwa zwiększono obecność służb w Ceucie.

Dlaczego Ceuta jest ważna?

Ceuta to hiszpańskie miasto autonomiczne położone na północnym wybrzeżu Afryki i graniczące z Marokiem. Wraz z Melillą stanowi jedną z dwóch lądowych granic państwa UE z kontynentem afrykańskim i jednocześnie część zewnętrznej granicy strefy Schengen. Ze względu na położenie Ceuta jest jednym z głównych punktów presji migracyjnej na południowej granicy Unii, a sytuacja w mieście ma znaczenie także dla relacji Hiszpanii z Marokiem.

 

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 16.08.2026 14:45
Źródło: Euronews, El Pais, Tysol.pl