Media: Sprawa „Dwóch wież” umorzona

- Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła sprawę określaną jako „Dwie wieże” – poinformowało Radio Wnet.
- W postępowaniu status pokrzywdzonego miał austriacki biznesmen Gerald Birgfellner.
- Według informacji podanych przez rozgłośnię podstawą decyzji był art. 17 par. 1 pkt 1 Kodeksu postępowania karnego.
- Ustalenia Radia Wnet potwierdziła prokuratura.
Sprawa „Dwóch wież” umorzona
Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła postępowanie dotyczące głośnej sprawy określanej jako „Dwie wieże”. Informację przekazał dziennikarz Jakub Pilarek z Radia Wnet.
Według rozgłośni decyzję o umorzeniu miała podjąć prokurator Małgorzata Szeroczyńska.
Po godz. 9 informację potwierdził rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Skiba.
Radio Wnet: Prokuratura nie stwierdziła popełnienia czynu
Według nieoficjalnych informacji Radia Wnet podstawą umorzenia postępowania miał być art. 17 par. 1 pkt 1 Kodeksu postępowania karnego.
Przepis ten wskazuje, że postępowania nie wszczyna się, a wszczęte umarza, gdy „czynu nie popełniono albo brak jest danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie jego popełnienia”.
Ekspert: Brak znamion czynu był oczywisty
Do doniesień Radia Wnet odniósł się w mediach społecznościowych mecenas Bartosz Lewandowski, który stwierdził, że „dla każdego prawnika zajmującego się prawem karnym brak znamion czynu był oczywisty”.
Ciekawy jestem, ile dodatkowych pieniędzy kosztowało to postępowanie, w którym już raz uznano, że nie ma mowy o przestępstwie, a co potwierdził Sąd Okręgowy w Warszawie. (…) Kolejna rzekoma „afera”, w której Prokuratura była angażowana do grillowania przeciwników politycznych władzy
– ocenił adwokat.
Jarosław Kaczyński jednym z ostatnich przesłuchiwanych
W postępowaniu status pokrzywdzonego miał austriacki biznesmen Gerald Birgfellner. Jego pełnomocnikiem był mecenas Roman Giertych.
Jedną z ostatnich osób przesłuchiwanych w ramach prowadzonego śledztwa był prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.
Prezes PiS o roli Romana Giertycha
Prezes PiS ocenił wówczas, że Roman Giertych nie powinien pełnić roli pełnomocnika Geralda Birgfellnera podczas sprawy, ponieważ jest jego politycznym przeciwnikiem i posłem Koalicji Obywatelskiej.
Dlaczego nie powinien być pełnomocnikiem i przesłuchiwać mnie? No po prostu dlatego, że jest w przeciwnym mojemu obozie politycznym. Jest także przeciwnikiem tutaj, w parlamencie. No to nie jest sytuacja, która pozwala na zachowania zgodne z regułami prawa. Oczywiście adwokat, pełnomocnik nie ma takich zobowiązań jak prokurator czy sędzia, ja o tym wiem, ale w tym wypadku ta granica, w moim przekonaniu, została przekroczona. Poza tym nic takiego się nie działo
– stwierdził.
O co chodzi w sprawie „Dwóch wież”?
W 2019 roku – za rządów PiS, gdy ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym był Zbigniew Ziobro – Prokuratura Okręgowa w Warszawie odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie niedoszłych planów wybudowania dwóch wieżowców na należącej do powiązanej z PiS spółki Srebrna, działce w Warszawie. Sprawa „Dwóch wież” dotyczy doprowadzenia austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera do niekorzystnego rozporządzenia mieniem wielkiej wartości poprzez wprowadzenie pokrzywdzonego w błąd.
Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Kaczyńskiego złożył wtedy w prokuraturze jeden z pełnomocników Birgfellnera. Austriak był kilkukrotnie przesłuchiwany w tej sprawie, w tym raz w Austrii. Odmowę śledztwa tłumaczono wtedy tym, że Birgfellner „nie przedstawił żadnych dokumentów potwierdzających poniesione przez niego koszty” i nie przedstawił żadnych pisemnych umów zawartych z podmiotami, którym miał zlecić określone prace, a które to dokumenty umożliwiałyby weryfikację faktur.
Zdaniem pełnomocników Birgfellnera decyzja prokuratury była „niesłuszna”. Wskazywali, że zgodnie z Kodeksem postępowania karnego postanowienie w sprawie wszczęcia śledztwa lub odmowy wszczęcia należy wydać w terminie 30 dni od dnia złożenia zawiadomienia, a prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa po prawie dziewięciu miesiącach od złożenia zawiadomienia. Pełnomocnicy austriackiego biznesmena zaskarżyli postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa. W lutym 2020 roku warszawski sąd okręgowy utrzymał w mocy postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa.
W lutym 2025 roku prok. Skiba poinformował, że zostało wszczęte śledztwo w sprawie doprowadzenia Geralda Birgfellnera „w okresie od maja 2017 r. do lipca 2018 r. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie nie mniejszej niż 1 mln 300 tys. euro”.
Komentarze
Prokuratura wróci do spraw zgonów w Szpitalu Południowym. Żurek przyznaje, że wcześniej już do niej trafiały

Wiadomo, gdzie przebywa Marcin Romanowski. Jest pilny wniosek
Polkę znaleziono martwą. Tropiła afery związane z wpływowymi politykami

Media: Bez nagrań i kamer. Kulisy zatrzymania Kraskowskiego









