Szukaj
Konto

Nowa odsłona sporu prezesa PiS z Komosą. Jarosław Kaczyński skierował pozew do sądu

zbigniew komosa z wieńcem
Źródło: pap | Autor: Paweł Supernak | Licencja: umowa licencyjna | Zbigniew Komosa
Nowa odsłona sporu Jarosława Kaczyńskiego ze Zbigniewem Komosą. Prezes Prawa i Sprawiedliwości skierował przeciwko aktywiście pozew, w którym domaga się 30 tys. zł oraz zakazu stawiania przez niego wieńców. Sprawa ma dotyczyć napisu umieszczonego na wieńcu podczas jednej z miesięcznic smoleńskich. Pierwsza rozprawa ma odbyć się 30 września.
Co musisz wiedzieć:
  • Kaczyński domaga się od Komosy 30 tys. zł.
  • Pozew ma dotyczyć napisu na wieńcu złożonym podczas miesięcznicy smoleńskiej.
  • Pierwsza rozprawa została wyznaczona na 30 września.

Kaczyński pozwał Komosę

O pozwie Jarosława Kaczyńskiego poinformował w rozmowie z "Faktem" Zbigniew Komosa. Jak przekazał mężczyzna, sprawa dotyczy napisu umieszczonego na wieńcu podczas jednej z miesięcznic smoleńskich. Komosa oskarżył w nim śp. Lecha Kaczyńskiego o przyczynienie się do katastrofy smoleńskiej.

"Kaczyński osobiście, za pośrednictwem kancelarii z Gdańska, która go reprezentuje, pozwał mnie za rzekome znieważenie pamięci brata. Domaga się 30 tys. zł oraz całkowitego zakazu stawiania przeze mnie wieńców (...)" - przekazał Komosa.

Aktywista odniósł się również do wydarzeń związanych z kolejną miesięcznicą. Jak relacjonował, z powodu zablokowania dwóch pomników nie mógł złożyć wieńca.

"Postawiliśmy wielki baner odwzorowujący tabliczkę z wieńca, którego nie mogliśmy złożyć, ponieważ zablokowano dwa pomniki - Lecha Kaczyńskiego i ofiar katastrofy smoleńskiej" - powiedział Komosa. Według jego słów pierwsza rozprawa w sprawie została wyznaczona na 30 września.

 

Wcześniej Komosa oskarżył Kaczyńskiego

To nie pierwszy sądowy spór między Jarosławem Kaczyńskim a Zbigniewem Komosą. Rok temu Warszawski Sąd Rejonowy umorzył postępowanie w sprawie prywatnego oskarżenia, które aktywista skierował przeciwko prezesowi PiS. Sprawa dotyczyła zarzutu naruszenia nietykalności cielesnej. Po ogłoszeniu orzeczenia Komosa zapowiedział odwołanie do sądu wyższej instancji.

"Uważam, że takie zachowanie nie może być bagatelizowane" - mówił wówczas Komosa.

 

Spór po wydarzeniach podczas miesięcznicy

Postępowanie dotyczyło incydentu z jesieni 2024 roku, do którego miało dojść podczas obchodów miesięcznicy smoleńskiej na placu Piłsudskiego w Warszawie. Według relacji Komosy Jarosław Kaczyński miał wówczas dwukrotnie uderzyć go w twarz. W związku z tym aktywista złożył prywatny akt oskarżenia, powołując się na art. 217 Kodeksu karnego, dotyczący naruszenia nietykalności cielesnej.

 

Komosa proponował ugodę

Na początku grudnia 2024 roku Zbigniew Komosa zaproponował prezesowi PiS zawarcie ugody. W zamian za publiczne przeprosiny za - jak określono - "kłamstwo o zamachu" w Smoleńsku, deklarował wycofanie oskarżenia oraz rezygnację z dalszych działań przy pomniku Ofiar Tragedii Smoleńskiej.

Jarosław Kaczyński odmówił zawarcia ugody.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 11.08.2026 08:26
Źródło: dorzeczy