Frontex i Eurostat: Hiszpania wydaliła zaledwie 1865 z ponad 13 tys. wykrytych migrantów

-
Frontex i Eurostat podają, że w latach 2024–2025 Hiszpania wykryła 13 771 nielegalnych przekroczeń granicy przez obywateli Maroka na szlaku zachodniośródziemnomorskim i kanaryjskim.
-
W tym samym okresie do Maroka wróciło 1865 osób, co stanowi około 14 proc. wykrytych migrantów.
-
Dane wskazują, że liczba wykonywanych powrotów pozostaje na podobnym poziomie od dziewięciu kolejnych kwartałów, mimo zmian natężenia presji migracyjnej.
-
Według raportu Niemieckiej Rady Stosunków Zagranicznych (DGAP) liczba powrotów z Hiszpanii do Maroka pozostaje niższa niż przed pandemią COVID-19, co częściowo wiązane jest z programami legalizacji pobytu części migrantów.
-
Rząd Pedro Sáncheza deklaruje ograniczanie nielegalnej migracji przy jednoczesnym rozwijaniu legalnych kanałów migracyjnych, uzasadniając to potrzebami demograficznymi i gospodarczymi Hiszpanii.
Oficjalne dane Frontexu (wykrycia) i Eurostatu (wykonane powroty), z którymi konsultowała się LA GACETA, również pokazują, że wydalenia są praktycznie zamrożone. Przez dziewięć kolejnych kwartałów Hiszpania co trzy miesiące wydalała od 155 do 305 Marokańczyków, niezależnie od tego, czy liczba przyjazdów rosła, czy spadała. W kwartale o największej presji (lato 2025 r.) wykryto 1726 nielegalnych wjazdów i wykonano jedynie 225 wydaleń.
Dane Frontexu dotyczą wykrytych prób nielegalnego przekroczenia granicy, natomiast statystyki Eurostatu obejmują wykonane powroty cudzoziemców, zarówno przymusowe, jak i dobrowolne.
Hiszpania nie zawraca większości migrantów
Ze swojej strony niedawny raport Niemieckiej Rady Stosunków Zagranicznych (DGAP) potwierdza, że liczba powrotów z Hiszpanii do Maroka pozostaje znacznie niższa niż przed pandemią COVID-19, mimo poprawy współpracy między państwami. DGAP wiąże to częściowo z hiszpańskimi programami legalizacji pobytu części nielegalnie przebywających w kraju migrantów.
Raport został przygotowany przed ostatnim masowym napływem migrantów do Ceuty z końca lipca 2026 r., dlatego nie analizuje bezpośrednio tego wydarzenia. Dotyczy długofalowej współpracy migracyjnej między Marokiem, Hiszpanią, Niemcami i Francją.
Stały napływ
Jak podkreśla LA GACETA, szlak zachodniej części Morza Śródziemnego (w kierunku Półwyspu i Balearów) koncentruje większość wykryć. Trasa kanaryjska podupada, ale podstawowy problem się nie zmienia, ponieważ gdy przybywa więcej nielegalnych imigrantów, liczba powrotów nie wzrasta. Kiedy przybywają rzadziej, również liczba zawracanych nie zwiększa się wyraźnie. Wydaje się, że system ma stały pułap przepustowości, który nie odpowiada rzeczywistości migracyjnej presji.
Dane Eurostatu obejmują zarówno przymusowe wydalenia, jak i dobrowolne lub wspomagane powroty. Istnieje również naturalne opóźnienie pomiędzy momentem wykrycia osoby a momentem jej powrotu. Mimo to różnica jest zbyt duża i zbyt stabilna w czasie, aby można ją było wytłumaczyć jedynie opóźnieniami administracyjnymi
- zauważa LA GACETA.
Cel rządu Sáncheza
Rząd Pedro Sáncheza deklaruje, że chce ograniczać nielegalną migrację przy jednoczesnym rozwijaniu legalnych kanałów migracyjnych odpowiadających potrzebom hiszpańskiej gospodarki i sytuacji demograficznej. Premier mówił o tym m.in. podczas wystąpienia w Kongresie Deputowanych w 2024 roku.
Legalna, bezpieczna i uporządkowana migracja
- mówił w 2024 roku cytowany przez La Moncloa.
Już wówczas Pedro Sánchez bronił w Izbie Niższej parlamentu prowadzonej przez rząd polityki migracyjnej, która jego zdanie miała być ściśle powiązane z wyzwaniami demograficznymi i wzrostem gospodarczym.
Premier zapewniał, że opracowana polityka migracyjna „działa”, i przekonywał, że „powitanie tych, którzy przybywają z zagranicy w poszukiwaniu lepszego życia, jest nie tylko obowiązkiem, do wypełnienia którego zobowiązuje nas prawo międzynarodowe, ale także niezbędnym krokiem w celu zagwarantowania dobrobytu i trwałości naszego państwa opiekuńczego”.
W międzyczasie sytuacja na granicy ponownie się zaostrzyła. Pod koniec lipca 2026 r. doszło do kolejnego masowego napływu migrantów do Ceuty.
Presja migracyjna
Około 60 tys. migrantów przedostało się w ciągu doby z Maroka do hiszpańskiej Ceuty – poinformował cytowany przez BBC prezydent miasta Juan Jesús Vivas. Hiszpania skierowała wojsko do ochrony granicy, a premier Pedro Sánchez zapowiedział szybkie odsyłanie osób przebywających nielegalnie na terytorium kraju.
Z ostatnich informacji podanych przez hiszpańskie MSW wynika, że ponad 48 000 osób wróciło do Maroka, w dużej części dobrowolnie po interwencji służb, a część została zawrócona lub wydalona przez władze. Nie bez znaczenia był nacisk lokalnej ludności, która – jak podają hiszpańskie media, w tym El Pais – obawiała się o swoje życie i mienie.
Dane hiszpańskiego MSW odnoszą się do szerszej kategorii wszystkich powrotów do Maroka, podczas gdy wcześniejsze dane Frontexu i Eurostatu dotyczą konkretnej grupy obywateli Maroka wykrytych na analizowanych szlakach migracyjnych.
Kto przybył do Ceuty?
Wiele osób przekraczających granicę z Marokiem to osoby młode, głównie mężczyźni, choć – jak podaje BBC - w tłumie zdarzają się także kobiety i dzieci, a nawet niemowlęta. Władze szacują, że co najmniej 7000 osób, które nielegalnie przekroczyły terytorium w ciągu ostatnich 24 godzin, to osoby nieletnie.
Zazwyczaj, aby przedostać się do Ceuty, migranci płyną kilka kilometrów dalej wzdłuż wybrzeża. Tym razem wydaje się, że udało im się z łatwością zbliżyć do samego ogrodzenia granicznego. Na początku niektórzy nawet spacerowali po skałach na molo i wokół jego końca, ale większość musiała wypływać i pływać, aby dotrzeć do plaż po drugiej stronie.
BBC zaznacza, że nie było jasne, dlaczego marokańskie służby graniczne nie zatrzymały większej liczby osób przed dotarciem do granicy.
Lokalne media mówiły o strachu ludności
Lokalne media donosiły o chaosie na ulicach Ceuty od czwartku, a jeden z mieszkańców powiedział hiszpańskiej ABC, że ludzie się boją.
To jest silniejsze i bardziej agresywne niż to, czego doświadczyliśmy wcześniej
- powiedział hiszpańskiej stacji ochroniarz szpitala.
Hiszpański nadawca publiczny RTVE przekazał, że w piątek nad ranem setki osób brały udział w gwałtownych starciach na obszarach przygranicznych, próbując przedostać się z Maroka do Ceuty i Melilli - drugiej z eksklaw Hiszpanii na północy Afryki.
Dane Frontexu i Eurostatu pokazują, że mimo zmieniającej się presji migracyjnej liczba wykonywanych powrotów pozostaje od wielu kwartałów na podobnym poziomie. Jednocześnie rząd Pedro Sáncheza deklaruje dalszy rozwój legalnych kanałów migracji oraz kontynuowanie współpracy z Marokiem w zakresie ochrony granic i readmisji migrantów.
Komentarze
Zbigniew Ziobro: „Sánchez zafundował Europie falę napadów, kradzieży, gwałtów i zabójstw”

Ekspert o presji migracyjnej na Ceutę: Szeroko zakrojona operacja logistyczna

Około 60 tys. migrantów dotarło do Ceuty w ciągu doby. Schengen czeka kryzys?

Ceuta zalana imigrantami. Premier Hiszpanii: Atak na integralność terytorialną

Blisko 50 tys. nielegalnych imigrantów w ciągu doby. Nagrania z Hiszpanii szokują







