Szukaj
Konto

Rosja grozi NATO bronią jądrową. Putin ostrzega ws. ataku na Królewiec

Prezydent Rosji Władimir Putin
Źródło: PAP/EPA | Autor: EPA/MAXIM SHIPENKOV | Licencja: PAP/EPA | Prezydent Rosji Władimir Putin
Rosja ponownie zaostrza retorykę wobec państw NATO. Władimir Putin oświadczył, że w przypadku bezpośredniego ataku na obwód królewiecki pojawi się kwestia wykorzystania „wszystkich rodzajów uzbrojenia”, jakimi dysponuje Rosja. Niemal równocześnie rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow ostrzegł część państw Sojuszu przed – jak to określił – „militaryzmem” i przygotowywaniem się do konfrontacji z Moskwą.
Co musisz wiedzieć:
  • Putin zagroził użyciem „wszystkich rodzajów uzbrojenia” w przypadku bezpośredniego ataku na obwód królewiecki. Nie powiedział jednak wprost, że każdy taki atak automatycznie oznaczałby użycie broni jądrowej.
  • Według Reutersa Moskwa przekazała NATO tzw. non-paper — nieformalny dokument dyplomatyczny — w którym zadeklarowała gotowość wykorzystania całego arsenału, w tym broni jądrowej, gdyby państwa Sojuszu próbowały odizolować Królewiec od reszty Rosji.
  • Kreml równocześnie zaostrza przekaz wobec europejskich państw NATO. Dmitrij Pieskow oskarżył część z nich o przygotowywanie się do konfrontacji z Rosją, podczas gdy NATO uzasadnia wzmacnianie zdolności obronnych rosyjską agresją na Ukrainę.

Wypowiedzi przedstawicieli Kremla pojawiają się w czasie narastających napięć między Rosją a NATO oraz dyskusji o bezpieczeństwie państw znajdujących się na wschodniej flance Sojuszu.

Podczas czwartkowego spotkania Klubu Wałdajskiego Władimir Putin został zapytany o bezpieczeństwo obwodu królewieckiego – rosyjskiej eksklawy położonej między Polską a Litwą.

Rosyjski przywódca odpowiedział, że bezpośredni atak na ten region byłby traktowany jako atak na Federację Rosyjską.

Jeśli dojdzie do bezpośredniego ataku na Federację Rosyjską, w tym przypadku chodzi o Królewiec, wówczas nieuchronnie i natychmiast pojawi się kwestia użycia wszystkich rodzajów uzbrojenia, jakimi dysponuje nasz kraj

– powiedział Putin.

Putin mówi o rosyjskim arsenale

Rosyjski przywódca odniósł się również do potencjału militarnego państw NATO.

Przyznał, że Francja i Wielka Brytania posiadają broń jądrową, ale jednocześnie przekonywał, że Rosja dysponuje uzbrojeniem, którego nie mają jej przeciwnicy. Określił to jako rosyjską „przewagę konkurencyjną”.

Putin zaznaczył jednocześnie, że nie można mieć absolutnej pewności, iż broń masowego rażenia nigdy nie zostanie użyta. Dodał jednak, że należy zrobić wszystko, aby zapobiec takiemu scenariuszowi.

Sformułowanie o wykorzystaniu „wszystkich rodzajów uzbrojenia” jest szczególnie istotne w kontekście rosyjskiego arsenału nuklearnego. Putin nie powiedział jednak w przytoczonej wypowiedzi wprost, że każdy atak na obwód królewiecki automatycznie spowodowałby rosyjski atak jądrowy.

Reuters: Rosja wysłała ostrzeżenie NATO

Wypowiedź Putina nastąpiła dzień po informacji Reutersa o nieoficjalnym dokumencie przekazanym przez Rosję państwom NATO.
Według agencji Moskwa miała ostrzec w nim przed próbą odcięcia obwodu królewieckiego i wskazać możliwość użycia broni jądrowej.

Rosja miała zarzucić NATO obranie „niebezpiecznego i lekkomyślnego kursu”, który – według stanowiska Moskwy – zwiększa ryzyko bezpośredniego konfliktu zbrojnego.

Królewiec ma dla Rosji szczególne znaczenie strategiczne. Obwód jest oddzielony od pozostałej części kraju terytoriami państw NATO i Unii Europejskiej. Graniczy z Polską i Litwą, a w regionie stacjonują rosyjskie siły zbrojne.

W dokumencie Moskwa wskazała również na możliwość uderzeń w centra decyzyjne państw NATO już od początku ewentualnego konfliktu.

NATO odpowiedziało Rosji

NATO odpowiedziało na rosyjskie ostrzeżenia dotyczące obwodu królewieckiego i możliwości użycia broni jądrowej. Sekretarz generalny Sojuszu Mark Rutte potwierdził, że odpowiedź została przekazana Moskwie. Podkreślił, że NATO jest sojuszem obronnym i nie stanowi zagrożenia dla terytorium Rosji. Jednocześnie wezwał Kreml do zaprzestania gróźb nuklearnych oraz prowadzonej przeciwko Ukrainie wojny.

Rutte zaznaczył również, że NATO nie dostrzega obecnie bezpośredniego zagrożenia militarnego dla swojego terytorium. Zapewnił jednak, że Sojusz jest przygotowany do obrony każdego państwa członkowskiego, gdyby zostało zaatakowane. Stanowisko NATO nabiera dodatkowego znaczenia po wypowiedzi Władimira Putina, który oświadczył, że w przypadku bezpośredniego ataku na obwód królewiecki pojawi się kwestia wykorzystania „wszystkich rodzajów uzbrojenia”, jakimi dysponuje Rosja.

Rzeczniczka NATO Allison Hart potwierdziła Reutersowi zarówno otrzymanie rosyjskiego pisma, jak i przekazanie odpowiedzi. Sojusz potępił groźby użycia siły i rosyjską retorykę nuklearną, podkreślając jednocześnie swoje defensywne stanowisko. Tym samym NATO odpowiada na zaostrzającą się retorykę Kremla zapewnieniem o gotowości do obrony państw członkowskich, ale bez deklarowania działań ofensywnych przeciwko Rosji.

Pieskow ostrzega część państw NATO

Równolegle do wypowiedzi Putina pojawiło się kolejne ostrzeżenie ze strony Kremla.

Jak opisuje Onet, rzecznik rosyjskiego prezydenta Dmitrij Pieskow stwierdził, że w części europejskich państw NATO dominuje obecnie – jego zdaniem – „militarystyczne podejście”.

Przedstawiciel Kremla przekonywał, że kraje te przygotowują się do konfrontacji z Rosją.

Niestety, w niektórych państwach NATO panuje teraz niezwykle agresywna, militarystyczna atmosfera. Kraje te mówią o przygotowaniach do konfrontacji z Rosją

– mówił Pieskow.

Według rzecznika Kremla takie podejście jest błędem, który może mieć poważne konsekwencje.

Są to oceny rosyjskich władz. NATO deklaruje natomiast, że pozostaje sojuszem obronnym, a wzmacnianie wschodniej flanki uzasadnia rosyjską agresją przeciwko Ukrainie oraz potrzebą odstraszania potencjalnej agresji na państwa członkowskie.

Kreml krytykuje militaryzację Europy

Pieskow krytykuje zwiększanie europejskich wydatków i produkcji uzbrojenia. Państwa NATO uzasadniają wzrost zdolności obronnych zmianą środowiska bezpieczeństwa po rozpoczęciu przez Rosję pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w 2022 r.

Rosja mówi o fabrykach broni. W tle Polska i Patrioty

Napięcie zwiększają także wypowiedzi dotyczące europejskiego przemysłu zbrojeniowego.

W środę rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa powiedziała, że zakłady znajdujące się w państwach europejskich i produkujące uzbrojenie dla Ukrainy mogą być przez Rosję postrzegane jako potencjalne cele wojskowe.

Jej wypowiedź padła w odpowiedzi na pytanie dotyczące możliwości serwisowania w Polsce rakiet do systemów Patriot.

Putin podczas spotkania Klubu Wałdajskiego wypowiedział się w tej sprawie ostrożniej. Stwierdził, że Moskwa obecnie nie planuje atakowania zagranicznych fabryk produkujących broń dla Ukrainy, ale rosyjskie wojsko i służby powinny – jego zdaniem – monitorować tę kwestię.

Rosyjski prezydent argumentował również, że Ukraina nie byłaby w stanie przeprowadzać uderzeń daleko w głąb terytorium Rosji bez technicznego wsparcia państw zachodnich. Kreml przedstawia takie wsparcie jako dowód bezpośredniego zaangażowania Zachodu w konflikt.

Państwa NATO podkreślają natomiast, że udzielają Ukrainie pomocy w obronie przed rosyjską agresją.

Królewiec ponownie w centrum napięcia

Rosyjski dokument skierowany do NATO i późniejsza wypowiedź Putina dotyczą tego samego scenariusza — potencjalnego zagrożenia dla obwodu królewieckiego.

Jednocześnie należy rozróżnić rosyjskie ostrzeżenia od informacji o podjęciu decyzji o użyciu broni jądrowej. Putin mówił o scenariuszu bezpośredniego ataku na terytorium Federacji Rosyjskiej i możliwości wykorzystania dostępnego arsenału, nie ogłosił natomiast decyzji o jego użyciu.

Wypowiedzi Putina, Pieskowa i Zacharowej pokazują jednak wyraźne zaostrzenie rosyjskiego przekazu wobec NATO: Kreml jednocześnie ostrzega przed konsekwencjami ewentualnego zagrożenia dla Królewca, krytykuje rozbudowę europejskiego potencjału wojskowego oraz podnosi kwestię zakładów produkujących broń dla Ukrainy.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 01.10.2026 21:16
Źródło: PAP, Onet