Szukaj
Konto

Żurek: Od 2023 roku do prokuratury trafiły 32 sprawy dotyczące Szpitala Południowego

Waldemar Żurek
Źródło: YT | Autor: screen YT | Licencja: YT | Waldemar Żurek
Prokuratura analizuje kilkanaście spraw związanych ze zgonami pacjentów w warszawskim Szpitalu Południowym. W tle są głośne wypowiedzi byłego ordynatora chirurgii, który publicznie mówił o nieprawidłowościach mogących prowadzić do tragicznych konsekwencji dla chorych.
Co musisz wiedzieć:
  • Od 2023 roku do prokuratury trafiło 12 spraw dotyczących zgonów.
  • Pięć postępowań dotyczyło zdarzeń na szpitalnym SOR-ze.
  • W środę przesłuchany miał zostać dr Emil Jędrzejewski.

 

Prokuratura analizuje sprawy ze Szpitala Południowego

Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował, że od 2023 roku do prokuratury wpłynęły 32 postępowania związane ze Szpitalem Południowym w Warszawie. Jak zaznaczył, nie wszystkie dotyczyły działalności medycznej placówki.

"Łącznie mamy 32 postępowania, które były w prokuraturze. Pamiętajmy, że to nie tylko sprawy związane z medyczną działalnością szpitala, ale takie rzeczy jak groźby czy przywłaszczenia".

Spośród tych postępowań 12 dotyczyło zgonów pacjentów.

"Spraw dotyczących zgonów na przestrzeni tych lat było 12" - przekazał Żurek.

"W trzech sprawach była odmowa wszczęcia postępowania, cztery sprawy zostały umorzone, pięć spraw jest na biegu" - dodał

 

Pięć spraw związanych z działalnością SOR-u

Podczas konferencji prasowej minister odniósł się również do postępowań dotyczących narażenia pacjentów na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym.

"Jeśli chodzi o sprawy na SOR-ze, to było pięć spraw, które dotyczyły narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia" - referował.

"W czterech przypadkach zostały już zakończone: trzy sprawy to były odmowy wszczęcia, jedno umorzenie. Jedna sprawa nadal jest na biegu" - dodał.

 

Przesłuchanie byłego ordynatora

Żurek poinformował również, że w środę w prokuraturze miał zostać przesłuchany dr Emil Jędrzejewski, były ordynator chirurgii w Szpitalu Południowym.

Minister przypomniał, że lekarz publicznie opowiadał o sytuacjach, które określał jako patologiczne i które - według jego relacji - mogły prowadzić do śmierci pacjentów.

"Wypowiedzi pana doktora słyszeliście państwo zapewne w jednym z kanałów, gdzie opowiadał o sytuacjach, które miały być sytuacjami patologicznymi, gdzie miało dochodzić do zgonów pacjentów z uwagi na nieprawidłowości, które miały miejsce w szpitalu".

 

Głośne oskarżenia po wywiadzie w mediach

We wtorek wieczorem dr Emil Jędrzejewski udzielił wywiadu Kanałowi Zero. Były ordynator chirurgii stwierdził, że w placówce dochodziło do poważnych nieprawidłowości.

"Tam giną ludzie, bo ktoś się uczy. I to jest sedno całego zamieszania. (...) W wyniku błędu lekarskiego doprowadzano do powikłań, które kończyły się letalnie" - przyznał.

Lekarz wskazał również, że za śmierć pacjentów miał odpowiadać Dawid Kacprzyk, 28-letni lekarz w trakcie specjalizacji i były radny Koalicji Obywatelskiej.

 

Szpital wcześniej prosił o wyjaśnienia

Jak poinformował Waldemar Żurek, już w lipcu 2025 roku do władz szpitala trafiło anonimowe pismo informujące o możliwych nieprawidłowościach. Placówka zwróciła się wówczas do dr. Jędrzejewskiego o podpisanie dokumentu i wskazanie szczegółowych okoliczności, które pozwoliłyby wszcząć postępowanie wyjaśniające.

– Wiem, że szpital w lipcu 2025 r. zwrócił się do pana doktora, w związku z tym, że pojawiło się jakieś pismo z informacją o nieprawidłowościach w szpitalu. To pismo nie zostało podpisane, w związku z tym było napisane w imieniu zespołu. Szpital zwrócił się 31 lipca 2025 r. do pana doktora Emila Jędrzejewskiego, żeby podpisał pismo, ale też wskazał okoliczności sytuacji po to, żeby można było przeprowadzić postępowanie wyjaśniające, które mogłoby się wtedy zakończyć na przykład doniesieniem do prokuratury. Z tego, co wiem, nie było odpowiedzi na to pismo, ale dzisiaj prokuratura będzie zapewne badać to, przesłuchując pana doktora, który w mediach powiedział, że były nieprawidłowości, które mogły doprowadzić do zgonu. Nie lekceważymy tej sprawy – powiedział Żurek. 

Według informacji przekazanych przez ministra odpowiedź na to pismo nie wpłynęła. Dodał jednak, że prokuratura zamierza szczegółowo zbadać wszystkie okoliczności podnoszone obecnie przez lekarza.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 24.06.2026 12:03
Źródło: dorzeczy