Wspólne oświadczenie Polski i Niemiec

- W środę przypada 35. rocznica podpisania 17 czerwca 1991 r. w Bonn polsko-niemieckiego Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy.
- Tamten dokument ze strony polskiej podpisali ówcześni – premier Jan Krzysztof Bielecki i szef MSZ Krzysztof Skubiszewski.
- Ze strony Republiki Federalnej Niemiec dokument podpisali ówczesny kanclerz Helmut Kohl i szef niemieckiego MSZ Hans-Dietrich Genscher.
Jak czytamy w tym wspólnym oświadczeniu, opublikowanym w środę wieczorem na stronie polskiego MSZ, „agresywne działania Rosji, zwłaszcza o charakterze hybrydowym i dezinformacyjnym, wymierzone są także przeciwko nam”.
Mają na celu wywołanie podziałów społecznych, niszczenie porządku publicznego, podważanie zaufania do państwa i jego instytucji
– wskazały oba kraje.
Nie damy się zastraszyć. Będziemy skutecznie wzmacniać naszą odporność i edukować nasze społeczeństwa. Naszym nadrzędnym celem pozostaje ochrona europejskich wartości, w tym rządów państwa prawa i transparentnych procesów wyborczych, a wreszcie trwały i sprawiedliwy pokój na Ukrainie, wzmacniający bezpieczeństwo Europy
– podkreślono w polsko-niemieckim oświadczeniu.
Rocznica
W środę przypada 35. rocznica podpisania 17 czerwca 1991 r. w Bonn polsko-niemieckiego Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy. Tamten dokument ze strony polskiej podpisali ówcześni – premier Jan Krzysztof Bielecki i szef MSZ Krzysztof Skubiszewski. Ze strony Republiki Federalnej Niemiec dokument podpisali ówczesny kanclerz Helmut Kohl i szef niemieckiego MSZ Hans-Dietrich Genscher.
Z dumą odnotowujemy podpisanie 35 lat temu Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy. Stał się on momentem zwrotnym w relacjach polsko-niemieckich
– zaznaczono we wspólnym oświadczeniu Polski i Niemiec.
Dodano, że „stworzone 35 lat temu ramy instytucjonalno-prawne umożliwiły bezprecedensowy rozwój współpracy polsko-niemieckiej, co zawdzięczamy przede wszystkim zaangażowaniu społeczeństw naszych krajów”.
Komentarze
Bąkiewicz i działacze ROG brutalnie pobici i skuci kajdankami przez niemiecką policję

Merz w kłopotach. Rekordowe poparcie dla AfD

„Bandera był rzeźnikiem”. Niemiecka prasa ostro o decyzji Zełenskiego









