Szukaj
Konto

"Przeciąganie kiepskiego serialu". Morawiecki zabiera głos po decyzji Komitetu Politycznego PiS

Mateusz Morawiecki przemawia na konferencji prasowej. W tle pole
Źródło: PAP | Autor: Leszek Szymański | Licencja: Umowa licencyjna | Mateusz Morawiecki
"To co dziś zostało ogłoszone po posiedzeniu Komitetu Politycznego PiS, odbieram jako próbę przeciągania tego kiepskiego serialu" – komentuje decyzję Komitetu Politycznego PiS były premier Mateusz Morawiecki.
Co musisz wiedzieć:
  • Mateusz Morawiecki ocenił, że decyzja władz PiS o skierowaniu sprawy 44 parlamentarzystów do rzecznika dyscyplinarnego jest próbą przeciągania „kiepskiego serialu”.
  • Były premier przekonywał, że opozycja powinna skupić się na krytykowaniu rządu, a nie na kolejnych etapach wewnętrznego konfliktu w Prawie i Sprawiedliwości.
  • Morawiecki stwierdził, że uważa się już za usuniętego z PiS, ponieważ nie podpisał wymaganego przez kierownictwo partii oświadczenia.
  • Komitet Polityczny PiS nie zdecydował o natychmiastowych wykluczeniach, a sprawy 44 osób zostaną rozpatrzone indywidualnie przez rzecznika dyscyplinarnego.

Morawiecki zabiera głos po decyzji Komitetu Politycznego PiS

Były premier podkreślił, że do zadań opozycji należy przede wszystkim to, żeby "punktować rząd", a "w tym rządzie dzisiaj pojawiły się takie patologie, takie nieprawidłowości, takie przewały, że powinniśmy się zajmować tylko i wyłącznie tym, a nie pozwalać kolejnym odcinkom tego kiepskiego serialu przykrywać to, co najważniejszego się w Polsce dzieje".

Polaków naprawdę nie interesuje to, czy gdzieś w jakiejś partii istnieje komitet, czy rzecznik dyscyplinarny, albo komisja, która to czy tamto rozstrzygnie 

– podkreślił Morawiecki. Następnie zwrócił się do wyborców Prawa i Sprawiedliwości i Zjednoczonej Prawicy. 

Czy oczekujecie dalej takiego kiepskiego serialu, gdzie będziemy się zajmowali sami sobą? Czy w ślad za decyzją pana prezesa z piątku o usunięciu nas z partii, oczekujecie otwarcia nowego rozdziału, otwarcia tego, aby obóz patriotyczny, składający się także ze stowarzyszenia Rozwój Plus, zajmował się sprawami takimi jak rozliczanie tego rządu, proponowanie nowych rozwiązań i poszukiwanie ścieżek wyjścia z tej bardzo trudnej sytuacji, w której nasza ojczyzna się znajduje? 

– pytał. Na koniec odpowiedział na pytanie, czy dalej jest członkiem PiS.

Dzisiaj już, jak rozumiem, nie jestem, ponieważ pan prezes oświadczył tylko, że komitet polityczny ma potwierdzić decyzje, które zapadły, brak podpisu tej lojalki, która była wymagana. Przyjmuję, że to już się stało, że zostaliśmy wypchnięci, zostaliśmy usunięci 

– podsumował.

Decyzja Komitetu Politycznego PiS

Komitet Polityczny Prawa i Sprawiedliwości we wtorek wieczorem nie zdecydował o usunięciu z ugrupowania parlamentarzystów związanych z Mateuszem Morawieckim. Sprawa 44 osób, które nie złożyły wymaganego oświadczenia albo zrobiły to na niewłaściwym formularzu, trafi teraz do rzecznika dyscyplinarnego PiS. Możliwe są różne kary – od upomnienia po wykluczenie z partii.

Na dzisiejszym posiedzeniu Komitet Polityczny zatwierdził listę 44 osób, które nie złożyły odpowiedniego oświadczenia i kieruje sprawę do rzecznika dyscypliny partyjnej. Nie są to tylko osoby ze stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego, są również inni nasi parlamentarzyści, którzy złożyli na złej formatce, złym wzorze to oświadczenie. Komitet Polityczny zatwierdził listę osób, które nie dopełniły wymogów i kieruje tę sprawę do rzecznika dyscypliny partyjnej. To wymóg, który wynika ze statutu Prawa i Sprawiedliwości. Rzecznik będzie podejmował w tej sprawie działania formalno-prawne. I na tym właściwie rola Komitetu Politycznego się kończy 

– przekazał Rafał Bochenek.

Możliwe upomnienie, nagana lub wykluczenie z PiS

Pytany przez dziennikarzy o konsekwencje dla tych 44 osób, odparł, że wynikają one ze statutu partii.

To może być upomnienie, to może być nagana, to może być także wykluczenie z Prawa i Sprawiedliwości, albo skierowanie sprawy do dyscyplinarnego sądu koleżeńskiego. Ale nie chcę wypowiadać się za rzecznika dyscypliny partyjnej, bo to on będzie wypełniał wymogi formalno-prawne. Sprawa każdego parlamentarzysty jest indywidualna

– podkreślił rzecznik PiS.

Funkcję rzecznika dyscyplinarnego PiS pełni Karol Karski. 

Ultimatum władz Prawa i Sprawiedliwości

15 lipca kierownictwo PiS zobowiązało parlamentarzystów w partii do złożenia deklaracji o nieprzynależeniu do organizacji prowadzących działalność polityczną. Niezłożenie dokumentu miało grozić utratą członkostwa w partii. Wymóg dotyczył przede wszystkim polityków należących do stowarzyszenia „Rozwój Plus”, założonego przez Mateusza Morawieckiego. Organizacja skupia zwolenników byłego premiera i stała się jednym z głównych punktów sporu wewnątrz PiS.

Przed wtorkowym posiedzeniem spodziewano się, że Komitet Polityczny może formalnie stwierdzić wygaśnięcie członkostwa ponad 30 parlamentarzystów związanych z Morawieckim.

Jarosław Kaczyński przekonywał wcześniej, że część polityków świadomie nie spełniła statutowych wymogów partii.

Inaczej sytuację przedstawiało otoczenie byłego premiera. Jego współpracownicy podkreślali, że nie składali rezygnacji z członkostwa w PiS. Ich zdaniem sporne oświadczenie dotyczyło jedynie przynależności do stowarzyszeń, a nie wystąpienia z ugrupowania.

Ostatecznie władze partii nie zdecydowały się na natychmiastowe wykluczenia.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 28.07.2026 20:30
Źródło: PAP/opracowanie własne