Szukaj
Konto

Abdul B. zabił Polkę w zamachu. Niemiecka lewica obwinia prawicę

Brama Brandenburska po zamachu na Paradzie Równości
Źródło: PAP/EPA | Autor: FILIP SINGER | Licencja: Umowa licencyjna | Brama Brandenburska po zamachu na Paradzie Równości
Abdul B. wjechał w tłum podczas Parady Równości w Berlinie. Zginęła Polka, a 29 osób zostało rannych. Niemiecka lewicowa partia Die Linke nie wspomniała o islamizmie, a jedynie ostrzegła przed... prawicą i konserwatystami.
Co musisz wiedzieć:
  • Abdul B. wjechał samochodem w tłum nieopodal berlińskiej Parady Rowności, zabijając jedną osobę i raniąc 29 kolejnych.
  • W zamachu zginęła obywatelka Polski. Informację potwierdził burmistrz Berlina.
  • Lewica z Neukölln w swoim oświadczeniu nie wspomniała o islamizmie, lecz wskazała na... "prawicowych i konserwatywnych aktorów".

Zamach w Berlinie. Nie żyje Polka

Ofiarą śmiertelną zamachu przeprowadzonego w rejonie berlińskiej parady równości Christopher Street Day była obywatelka Polski. Kobieta przebywała w stolicy Niemiec razem ze swoją córką. Informację potwierdził burmistrz Berlina Kai Wegner podczas spotkania w ratuszu.

Wegner złożył kondolencje rodzinie ofiary oraz polskiemu przedstawicielowi dyplomatycznemu. Jak podały niemieckie media, w ataku zginęła jedna osoba, a 29 kolejnych zostało rannych. Stan osób najciężej poszkodowanych miał się następnie ustabilizować.

Atak samochodem i bronią białą w Tiergarten

Do ataku doszło w sobotę, 25 lipca, około godz. 22 w berlińskim parku Tiergarten, niedaleko głównych wydarzeń związanych z paradą równości. Według ustaleń niemieckich władz kierujący białym samochodem wjechał w grupę ludzi, po czym pojazd uderzył w drzewo.

Minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt przekazał, że sprawca miał następnie atakować przechodniów bronią białą, prawdopodobnie maczetą. Dobrindt określił zdarzenie jako islamistyczny zamach terrorystyczny.

Niemcy pytają, czy zamachu można było uniknąć

Najwięcej pytań w Niemczech wywołuje przeszłość 21-letniego podejrzanego Abdula B. Jak ujawniło „Tagesschau”, mężczyzna był znany Urzędowi Ochrony Konstytucji już od 16. roku życia.

Według ustaleń niemieckich mediów Abdul B. miał być związany z berlińskim środowiskiem islamistycznym, a od listopada 2025 roku niemiecka policja klasyfikowała go jako „Gefährdera”, czyli osobę zdolną do przeprowadzenia poważnego aktu przemocy motywowanego politycznie lub ideologicznie.

Niemiecka lewica wskazała na... prawicę i konserwatystów

Po zamachu lokalne struktury niemieckiej partii Die Linke w Neukölln opublikowały oświadczenie w mediach społecznościowych. W jego pierwszej wersji nie pojawiło się słowo "islamizm". Partia ostrzegła natomiast przed wykorzystywaniem tragedii do "rasistowskiej, antymuzułmańskiej lub innej reakcyjnej nagonki".

Wraz ze wzrostem siły prawicy i środowisk antyfeministycznych masowo narastają także wrogość wobec osób queer i transpłciowych. Celowe rozpowszechnianie ideologii wrogiej osobom queer i transpłciowym przez prawicowych i konserwatywnych aktorów przygotowuje grunt pod ataki takie jak wczorajszy

– napisała niemiecka lewica.

"Islamizm jest bardzo konkretnym, śmiertelnym zagrożeniem"

Oświadczenie Lewicy wywołało ostrą reakcję niemieckiej CDU. Poseł do Bundestagu Christoph de Vries zwrócił uwagę, że autorzy pierwszej wersji komunikatu nie wymienili islamistycznego charakteru zamachu.

Islamizm jest bardzo konkretnym, śmiertelnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa ludzi w naszym kraju. Dotyczy to w szczególności także mniejszości seksualnych

– zwrócił uwagę polityk i dodał, że oświadczenie Die Linke z Neukölln pokazuje "niebezpieczny sojusz islamistów i środowiska lewicowego".

Lewica dopisała wyjaśnienie dotyczące islamistów

Po pojawieniu się krytycznych komentarzy Lewica z Neukölln uzupełniła swój wpis o dodatkowe wyjaśnienie. Partia przekonuje, że w pierwotnym oświadczeniu do prawicowych i antyfeministycznych sił zaliczała także Państwo Islamskie oraz inne fundamentalistyczne organizacje.

Kiedy mówimy o rosnącej sile prawicowych i antyfeministycznych sił, oczywiście zaliczamy do nich IS oraz inne reakcyjne, islamistyczno-fundamentalistyczne grupy, których mizoginiczny, wrogi osobom queer i transpłciowym oraz opresyjny światopogląd odrzucamy i zwalczamy

– napisano.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 27.07.2026 19:32
Źródło: Bild / Tagesschau / Die Welt / tysol.pl