Szukaj
Konto

Niemcy biją na alarm. Najważniejsze rzeki gwałtownie wysychają

Ren i Dunaj gwałtownie wysychają
Źródło: ZDF Heute | Autor: ZDF Heute | Ren i Dunaj gwałtownie wysychają
W Niemczech coraz większym problemem staje się niski poziom wody w rzekach. Szczególnie trudna sytuacja panuje na Renie i Dunaju, które mają ogromne znaczenie dla transportu towarów. Obniżający się poziom wody sprawia, że statki nie mogą przewozić tak dużych ładunków jak wcześniej. W efekcie firmy muszą szukać innych sposobów transportu, co może oznaczać większe koszty i opóźnienia w dostawach.
Co musisz wiedzieć:
  • W Niemczech obserwowany jest bardzo niski poziom wody w najważniejszych rzekach.
  • Szczególnie trudna sytuacja dotyczy Renu i Dunaju.
  • Problem może mieć wpływ na żeglugę oraz transport towarów.
  • Niski poziom wód gruntowych dodatkowo zwiększa obawy o sytuację w kolejnych tygodniach.
  • Jeśli nie pojawią się większe opady, sytuacja może się pogorszyć.

Niemcy biją na alarm. Najważniejsze rzeki gwałtownie wysychają

Jak pokazują dane z Kaub, jednego z ważniejszych punktów pomiarowych na Renie, w ciągu jedenastu dni poziom wody spadł ze 125 do zaledwie 41 centymetrów. Statki nadal mogą pływać, ale nie są w stanie zabierać tak dużej ilości towarów jak wcześniej. Sytuację w Niemczech monitoruje nowy system Niwis. Zbiera on informacje z około 350 wodowskazów oraz 200 stacji badających poziom wód gruntowych. Dane są porównywane z wynikami z lat 1991-2020. Dzięki temu można sprawdzić, czy poziom wody jest wyjątkowo niski jak na daną porę roku.

Pierwsze wyniki są niepokojące. Na Dunaju na prawie sześciu z dziesięciu stacji odnotowano bardzo niski lub ekstremalnie niski poziom wody. Na Renie około połowa punktów pomiarowych znalazła się w dwóch najgorszych kategoriach. Niski poziom wody oznacza problemy dla transportu. Statek, który normalnie może przewozić 3000 ton ładunku, obecnie zabiera tylko 800-900 ton.

„Statek towarowy, który przy normalnym stanie wody może przewieźć 3000 ton ładunku, obecnie może mieć na pokładzie jedynie 800 lub 900 ton.”

Firmy mogą próbować korzystać z kolei i transportu drogowego, ale takie rozwiązanie ma swoje ograniczenia. Gdy wiele przedsiębiorstw jednocześnie szuka innych sposobów przewozu, szybko zaczyna brakować wolnych miejsc w pociągach i możliwości transportowych na drogach.

Problemy dotyczą także zakładów przemysłowych. Jednym z przykładów jest olejarnia C. Thywissen w Neuss. Duża część jej surowców i produktów jest przewożona statkami, dlatego szybkie przeniesienie transportu na inne środki jest bardzo trudne.

„Po prostu nie bylibyśmy w stanie przewieźć tak dużej ilości towarów alternatywnymi metodami transportu”

Susza dotyka nie tylko rzek. Około dwie trzecie pomiarów wód gruntowych znajduje się poniżej średniej wieloletniej. Nawet jeśli pojawią się opady, poprawa sytuacji może być tylko chwilowa. 

 

Problemy mogą się pogłębić

Za obecną sytuację odpowiadają między innymi bardzo suche miesiące wiosenne oraz fala upałów, która wystąpiła w czerwcu. Jeżeli w sierpniu nie spadnie wystarczająco dużo deszczu, problemy mogą się jeszcze pogłębić. Niski poziom Renu utrudnia także samą żeglugę. Statki mają mniej miejsca do bezpiecznego poruszania się i muszą uważać na płytsze fragmenty rzeki. W tym roku niektóre jednostki osiadły już na mieliznach. Na razie transport towarów nadal działa, ale sytuacja budzi coraz większe obawy. Jeżeli niski poziom wody będzie się utrzymywał, koszty przewozu mogą wzrosnąć, a część firm może mieć problemy z dostawami.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 26.07.2026 13:43
Źródło: focus.de / zdfheute.de