Tusk grozi ws. uzupełnienia TK. „Będziemy to egzekwować wszystkimi dostępnymi środkami”

- Trybunał Konstytucyjny musi być uzupełniony o sędziów wybranych przez Sejm, czy się to komuś podoba, czy nie - powiedział w piątek premier Donald Tusk.
- Podkreślił, że będzie to egzekwowane „wszystkimi dostępnymi środkami”.
- Spór dotyczy przede wszystkim skuteczności ślubowania sędziów wybranych przez Sejm oraz roli prezydenta w procedurze objęcia przez nich urzędu.
We wtorek już po raz drugi nie doszło do skutku Zgromadzenie Ogólne sędziów TK, które miało zająć się m.in. projektem budżetu Trybunału na przyszły rok. Do budynku nie wpuszczono dwóch osób wybranych przez Sejm w marcu br. na sędziów TK - Krystiana Markiewicza i Marcina Dziurdy. Wezwali oni wówczas policję, której na miejscu towarzyszył prokurator z Prokuratury Krajowej. Prezes TK Bogdan Święczkowski ocenił później, że wtorkowe zdarzenia były próbą „zamachu na konstytucyjny organ państwa, jakim jest Trybunał Konstytucyjny”.
Stanowisko Tuska
W piątek szef rządu był pytany przez dziennikarzy w Sejmie, czy uważa, że wejście policji do siedziby TK było „smutnym widokiem”.
Zgadzam się. Generalnie widok TK jest dzisiaj bardzo smutny
- odparł premier.
Od razu uprzedzam: to jest początek naszych działań
- zapowiedział Tusk.
Szef rządu był dopytywany, czy TK będzie „przejmowany siłowo”.
Będziemy egzekwować przepisy prawa
- odpowiedział premier. Zaznaczył, że będzie to dokonywane w sposób, który „nie pozostawi wątpliwości”.
Trybunał Konstytucyjny musi być uzupełniony przez sędziów wybranych przez Sejm, czy się to komuś podoba, czy nie
- podkreślił Tusk.
Tak że będziemy to egzekwować wszystkimi dostępnymi środkami
- oświadczył.
Wybór kandydatów na sędziów TK
W tej kadencji Sejmu obecna większość nie obsadzała powstających wakatów w TK do marca tego roku. Wówczas Sejm wybrał sześcioro sędziów Trybunału. Byli to sędziowie: Magdalena Bentkowska, Dariusz Szostek, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda, Krystian Markiewicz oraz Anna Korwin-Piotrowska.
1 kwietnia sędziowie Szostek i Bentkowska złożyli na zaproszenie prezydenta Nawrockiego ślubowanie w Pałacu Prezydenckim. Przedstawiciele KPRP wskazywali wówczas, że sytuacja czworga pozostałych sędziów jest analizowana, gdyż - według prezydenckiej kancelarii - w Sejmie doszło do błędów.
9 kwietnia podczas uroczystości w sejmowej Sali Kolumnowej złożyli oni ślubowanie z formułą, że robią to „wobec prezydenta”. Ślubowanie ponownie złożyli wówczas też sędziowie Bentkowska i Szostek. Następnie wszyscy przekazali pisemne roty ślubowań na biurze podawczym Kancelarii Prezydenta RP.
Stanowisko prezesa TK
Sędziowie Szostek i Bentkowska tego samego dnia objęli urzędy w TK. Prezes TK Bogdan Święczkowski powiedział, że cztery pozostałe osoby nie objęły urzędów, bo wydarzenia w Sejmie z ich udziałem nie może uznać za ślubowanie „wobec prezydenta”. Zgodnie z obowiązującymi przepisami sędziowie TK są wybierani przez Sejm, a przed objęciem urzędu składają ślubowanie wobec Prezydenta RP.
Od kwietnia br. na rozpatrzenie przez TK oczekuje wniosek prezydenta Nawrockiego ws. sporu kompetencyjnego w związku ze ślubowaniem sędziów TK w Sejmie. We wniosku podkreślono m.in., że czynności dokonane w Sejmie „nie wywołały jakichkolwiek skutków prawnych w sferze objęcia urzędu sędziego TK”. Sytuacja czworga sędziów pozostaje wciąż przedmiotem sporu.
11 czerwca br. Sejm wybrał na sędziego TK Sławomira Patyrę. Wybór ten był konieczny w związku z upływającą 28 czerwca kadencją sędziego TK Andrzeja Zielonackiego. Sędzia Patyra nie objął jednak obowiązków służbowych, ponieważ prezydent nie odebrał od niego dotychczas ślubowania. 3 lipca prawnik poinformował, że skierował do prezydenta Nawrockiego pismo z prośbą o wyznaczenie terminu swojego ślubowania. Wskazał, że chciał zasygnalizować w ten sposób gotowość do nawiązania stosunku służbowego w TK.
Komentarze
Tusk ogłasza przełom w sprawie Wołynia. Pałac Prezydencki zarzuca mu manipulację

Dlaczego PiSowi nie rośnie? A dlaczego miałoby rosnąć?

Koalicja na równi pochyłej. Potrzebna pilna reanimacja

Była minister. „Rząd Tuska działa jak na strajku włoskim, wszystko stanęło”

Co oznacza utrata kilkudziesięciu rakiet Patriot? Gen. Wroński: może ucierpieć Warszawa







