Potężna kraksa na Tour de Pologne. Zabrakło karetek, wstrzymano wyścig

- Potężna kraksa na 42 km przed metą.
- Wyścig przerwano z powodu braku karetek.
- Organizatorzy skrócili trasę etapu.
Potężna kraksa przerwała czwarty etap Tour de Pologne
Na 42 km przed metą czwartego etapu Tour de Pologne doszło do bardzo groźnej kraksy. Tuż przed wypadkiem nad trasą rozpadał się rzęsisty deszcz, a na jednym z zakrętów przewróciło się wielu kolarzy. Wśród poszkodowanych znaleźli się m.in. lider wyścigu Jonathan Milan oraz jeden z głównych faworytów do końcowego triumfu - Joao Almeida.
Najbardziej ucierpiał Juan Sebastian Molano z UAE Team Emirates. Kolumbijczyk przez dłuższą chwilę nie podnosił się z asfaltu i wymagał natychmiastowej pomocy medycznej.
Wyścig zatrzymany z powodu braku karetek
Po kraksie sędziowie błyskawicznie podjęli decyzję o wstrzymaniu rywalizacji. Powodem nie był sam wypadek, lecz brak dostępnych karetek. Wszystkie ambulanse zostały skierowane do transportu poszkodowanych zawodników do szpitali, przez co dalsze zabezpieczenie wyścigu nie było możliwe. W chwili zatrzymania etapu na czele znajdowała się czteroosobowa ucieczka, w której jechali m.in. Patryk Stosz i Tobiasz Pawlak. Jej przewaga nad peletonem wynosiła niewiele ponad półtorej minuty.
Organizatorzy skrócili trasę
Po krótkiej naradzie organizatorzy zdecydowali o zmianie przebiegu etapu. Trasa została skrócona poprzez jednokrotny przejazd przez Sosnówkę, dzięki czemu kolarze ominęli niebezpieczny zjazd z premii górskiej w Borowicach.
Komentarze
Groźny wypadek autobusu w Warszawie. Jest komunikat prokuratury











