Tragedia w Międzyzdrojach. Zapadł surowy wyrok

- Patryk F. został skazany na 19 lat więzienia.
- W grudniu 2023 roku w Międzyzdrojach wjechał samochodem w rodzinę idącą chodnikiem.
- Zginęły trzy osoby, a przeżyła tylko małoletnia dziewczynka.
- Mężczyzna był pod wpływem MDMA.
- Sąd orzekł także dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów i zadośćuczynienie dla ocalałej dziewczynki.
- Wyrok nie jest prawomocny, a apelację zapowiadają prokuratura i pełnomocniczka oskarżycieli posiłkowych.
Tragedia w Międzyzdrojach. Zapadł surowy wyrok
Sąd Okręgowy w Szczecinie skazał w czwartek Patryka F. na 19 lat więzienia, dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów i pół miliona złotych zadośćuczynienia dla dziewczynki, która jako jedyna z czteroosobowej rodziny przeżyła wypadek. Mężczyzna musi też zapłacić zadośćuczynienie czterem członkom rodziny ofiar.
Jak ustaliła prokuratura, Patryk F. 23 grudnia 2023 r. jadąc samochodem około 130 km/h ul. Dąbrówki w Międzyzdrojach wjechał w idące chodnikiem małżeństwo z dwojgiem dzieci.
Kobieta, mężczyzna i ich syn zginęli na miejscu. Małoletnia dziewczynka doznała lekkich obrażeń ciała. Badania przeprowadzone bezpośrednio po wypadku wykazały, że Patryk F. był pod wpływem MDMA (ecstasy).
- Swoim zachowaniem niewątpliwie spowodował pan zdarzenie, na skutek którego poniosły śmierć trzy osoby. Czwarta przeżyła, ale została pozbawiona rodziców i rodzeństwa. Pana zachowanie jest skrajnie nieodpowiedzialne społecznie, nie ulega wątpliwości, że jest to zachowanie tragiczne w swoich skutkach
– mówił w uzasadnieniu wyroku sędzia Michał Krzywulski.
- Nie wiem, czy to zdarzenia spędza Panu sen z powiek, ale jedno jest pewne: czeka pana długa droga i ciężka praca nad samym sobą, aby w przyszłości mógł pan sobie odpowiedzieć na pytanie, czy zasłużył pan na życie wśród ludzi, którzy ponad wszystko cenią sobie życie
– dodał.
Patryk F. odpowiadał też za inne przestępstwa, do których w śledztwie i przed sądem się przyznał, to m.in. kierowanie pojazdu mechanicznego pod wpływem środka odurzającego oraz posiadanie substancji psychotropowych, środków odurzających oraz tzw. dopalaczy.
Mężczyzna złożył wyjaśnienia
Podczas procesu mężczyzna mówił, że próbował popełnić samobójstwo, a jego zamiarem było uderzenie samochodem w drzewo.
- Nie mam odczucia mściwości, nie odczuwam czegoś takiego - powiedziała po ogłoszeniu wyroku Małgorzata Smok-Woźniak, babcia dziewczynki, która przeżyła. - Żaden wyrok nie ukoi mojego bólu. Zostaję z tym grobem, zostaję z odebraną Olą (wnuczka Małgorzaty Smok-Woźniak - PAP). W okresie ciężkiej żałoby przeżyłam szereg rozpraw sądowych, w których udowadniano, że ja się nie nadaję do opieki nad dzieckiem - dodała.
Dziewczynka, która przeżyła wypadek, przebywa obecnie w rodzinie zastępczej.
- Zobaczymy jakie motywy postępowania i swojej decyzji sąd wskaże w pisemnym uzasadnieniu i myślę, że apelację będziemy składać. Będziemy wnioskować o zmianę kwalifikacji prawnej czynu, uznając, że nie był to wypadek komunikacyjny, tylko zabójstwo
– powiedziała pełnomocniczka oskarżycieli posiłkowych adw. Patrycja Urban-Malada.
Złożenie apelacji zapowiada też prokuratura. Wyrok nie jest prawomocny.
Tagi
Komentarze
31-latek podejrzany o zabójstwo matki. Jest opinia biegłych

Tragiczny wypadek w Krakowie. Miasto podjęło decyzję

Donald Tusk przed sądem? „Przesłuchanie jest konieczne”
Tragiczny wypadek w Krakowie. Są nowe informacje

"Gość Niedzielny" uznany za "ekstremistyczny". Białoruski sąd zdecydował








