Tragiczny wypadek w Krakowie. Miasto podjęło decyzję

W wyniku wypadku zginęli rodzice ośmiomiesięcznego chłopca. Dziecko w stanie ciężkim przebywa w szpitalu. Sprawcą jest 26-letni Hubert B., który – według ustaleń śledczych – z powodu nadmiernej prędkości stracił panowanie nad samochodem i wjechał w znajdującą się na chodniku rodzinę. Mężczyzna usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym i został tymczasowo aresztowany.
Jak poinformował Kracik podczas briefingu, w rejonie ulic Nadwiślańskiej, Solnej i Zabłocie została przeprowadzona wizja lokalna z udziałem m.in. policji, z której wnioski i rekomendacje zostaną zawarte w specjalnym protokole.
We wtorek Krakcik przedstawił pierwsze wnioski z tej inspekcji.
Tam ze strony miasta zaniedbań nie było, bo nie było też powodów, patrząc na brak zdarzeń w ciągu ostatnich pięciu lat, żeby tam dodatkowo montować progi czy szykany
– zaznaczył pełniący funkcję prezydenta.
Miasto podjęło decyzję
Jak zapowiedział, pomimo braku wskazań, miasto w najbliższych dniach prewencyjnie zamontuje na ulicy, gdzie doszło do tragedii próg zwalniający. W tym lub przyszłym roku wykonany będzie również tzw. remont nakładowy nawierzchni drogi.
Kracik zaznaczył, że na Zabłociu doszło do „tragedii, którą jesteśmy wszyscy poruszeni”.
Trochę z pola widzenie ucieka nam sprawca, a koncentrujemy się na odcinku drogi, dzisiejsza wizja lokalna z udziałem m.in. policji potwierdza, że oznakowania tam są prawidłowe, nie bardzo jest tam miejsca, poza ewentualnym progiem zwalniającym na jakąkolwiek ingerencję, która broniłaby się z punktu widzenia zarówno przepisów jak i potrzeb
– mówił Kracik.
Ta tragedia ma swojego sprawcę i fakt, że nie przyznaje się on do winy, bo winna jest nawierzchnia drogi, chyba świadczy jak najgorzej o tym młodym człowieku
– podkreślił przedstawiciel miasta.
Dodał, że w rejonie ulic Nadwiślańskiej, Solnej i Zabłocie każdego dnia przejeżdżają tysiące samochodów, a w ciągu ostatnich pięciu lat nie doszło tam do żadnego większego zdarzenia drogowego.
Według wstępnych ustaleń biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych, Volkswagen Golf kierowany przez Huberta B. poruszał się z prędkością około 70 km/h, czyli ponad dwukrotnie większą niż dopuszczalna maksymalna prędkość na tym obszarze, wynosząca 30 km/h.
Komentarze
Historyczny wynik Kraków Airport. Padł też rekord dzienny

Koszmarny wypadek na A1. Cztery osoby nie żyją, autostrada zablokowana

Ważny komunikat dla mieszkańców Małopolski
Ważny komunikat dla mieszkańców Krakowa

Koszmar Tadeja Pogačara. Lider wyścigu trafił do szpitala







