Szukaj
Konto

Flávio Bolsonaro wygrał pierwszą turę. Media obiegły pierwsze komentarze

Flávio Bolsonaro wygrał pierwszą turę. Media obiegły pierwsze komentarze
Źródło: PAP/EPA | Autor: ANDRE BORGES | Licencja: PAP/EPA | Flavio Bolsonaro
Prawicowy senator Flavio Bolsonaro zdobył najwięcej głosów w I turze wyborów prezydenckich w Brazylii i w II turze zmierzy się z obecnym szefem państwa Luizem Inacio Lulą da Silvą – wynika z danych opublikowanych w niedzielę przez Najwyższy Trybunał Wyborczy (TSE).
Co musisz wiedzieć:
  • Flavio Bolsonaro zdobył najwięcej głosów w pierwszej turze wyborów prezydenckich w Brazylii.
  • W drugiej turze zmierzy się z obecnym prezydentem Luizem Inacio Lulą da Silvą.
  • Po przeliczeniu ponad 99,7 proc. głosów Bolsonaro uzyskał ponad 47 proc. poparcia, a Lula ponad 45 proc.
  • Druga tura wyborów została zaplanowana na 25 października.
  • Wraz z prezydentem Brazylijczycy wybierali także parlamentarzystów, senatorów oraz władze stanowe.

Flávio Bolsonaro wygrał pierwszą turę

TSE poinformował na swojej stronie internetowej, że perspektywa drugiej tury jest już „matematycznie przesądzona”. Z danych po przeliczeniu ponad 99,7 proc. głosów wynika, że Bolsonaro otrzymał ponad 47 proc., a Lula – ponad 45 proc. ważnych głosów. Poparcie dla żadnego z pozostałych kandydatów nie przekroczyło 3 proc.

Jestem bardzo szczęśliwy z powodu tego wyniku. Ponad 56 milionów Brazylijczyków zagłosowało za zmianą. Nie mogę się doczekać, by za trzy tygodnie przywrócić demokrację

– skomentował te wyniki Flavio Bolsonaro, syn byłego prezydenta Jaira Bolsonaro, który odbywa obecnie karę 27 lat więzienia za przygotowywanie zamachu stanu.

Lula przyznał, że liczył na zdobycie największej liczby głosów w I turze i zapowiedział, że podejmie walkę przed II turą.

Rozgrywka trwa. Jesteśmy teraz w dogrywce

– dodał.

W większości przedwyborczych sondaży największą popularnością cieszył się Lula, ale jego przewaga nad Bolsonaro w ostatnich tygodniach malała i w niektórych badaniach oscylowała wokół granicy błędu statystycznego. W drugiej turze, planowanej na 25 października, analitycy prognozują zaciętą rywalizację pomiędzy politykami. Dziennik „Folha de Sao Paulo” zwrócił uwagę, że od czasu powrotu do demokracji w Brazylii po dyktaturze wojskowej z lat 1964–1985 żadnych wyborów prezydenckich nie wygrał kandydat, który w pierwszej turze zajął drugie miejsce.

Wyniku pierwszej tury pogratulował Bolsonaro jego sojusznik, prezydent Argentyny Javier Milei. We wpisie na platformie X określił Brazylijczyka jako „drogiego przyjaciela”. Obaj prawicowi politycy są znani z sympatii do przywódcy USA Donalda Trumpa. Amerykańska agencja AP oceniła, że używany w Brazylii elektroniczny system głosowania po raz kolejny dowiódł swojej efektywności. Wyniki były na bieżąco aktualizowane na stronie internetowej TSE, a rozstrzygnięcie ogłoszono około czterech godzin po zamknięciu lokali wyborczych.

Oprócz prezydenta i wiceprezydenta Brazylijczycy wybierali w niedzielę również wszystkich 513 członków Izby Deputowanych i 54 z 81 senatorów, a także gubernatorów stanów i członków stanowych parlamentów.

Z opublikowanych dotąd danych wynika m.in., że były minister infrastruktury z rządu Jaira Bolsonaro, Tarcisio de Freitas, utrzymał stanowisko gubernatora stanu Sao Paulo, uznawanego za najważniejszy ośrodek gospodarczy kraju. Inny sojusznik Bolsonaro, były sędzia i senator Sergio Moro, został wybrany na gubernatora stanu Parana. Miejsca w Kongresie wywalczyło czterech członków rodziny Jaira Bolsonaro – podał portal Gazeta do Povo. Jego żona Michelle zdobyła mandat w brazylijskim Senacie, reprezentując Dystrykt Federalny. Miejsce w Senacie wywalczył również jeden z jego synów, Carlos, a inny, Jair Renan, dostał się do Izby Deputowanych. Mandat posła zdobył też brat Jaira Bolsonaro, Renato.

Komentatorzy zwracają uwagę, że w I turze wyborów prezydenckich Brazylijczycy oddali w niedzielę ponad 2,2 mln głosów „na nikogo” i ponad 3,6 mln głosów nieważnych, znacznie więcej niż w poprzednich wyborach z 2022 roku. Według dziennika „El Pais” odzwierciedla to głęboką polaryzację kraju, w którym wielu obywateli nie chce być reprezentowanych przez żadnego z dwóch głównych kandydatów.

Flavio Bolsonaro zapowiada uszczuplenie administracji publicznej, cięcia podatkowe i inne probiznesowe reformy, a także zacieśnienie relacji z USA i twardą walkę z brutalną przestępczością, którą Brazylijczycy wskazywali przed wyborami jako najpoważniejszy problem. 80-letni Lula, uznawany za ikonę latynoamerykańskiej lewicy, ubiega się o czwartą kadencję na stanowisku szefa państwa. Zapowiada kontynuację i rozszerzanie obecnej polityki rządu, w tym programów socjalnych i wielostronnej współpracy międzynarodowej.

 

Media obiegły komentarze 

Po ogłoszeniu wyników w sieci szybko pojawiły się komentarze. Internauci i komentatorzy odnoszą się do rezultatu głosowania oraz sytuacji przed drugą turą. 

Triumf Trumpa i trumpizmu w arcyważnych wyborach w Brazylii, które mogą się zakończyć wyprowadzeniem tego kraju z BRICS (tak jak wcześniej Argentyny). To co prawda dopiero I tura, ale niespodziewanie wygrywa ją Flavio Bolsonaro stosunkiem 47% do 45% z urzędującym Lula Da Silvą. Brazylijska prawica zdobywa również większość w parlamencie i jeśli Bolsonaro junior wygra II turę, prawdopodobnie dojdzie do „odwrócenia Brazylii” w kierunku USA. A więc po 200 latach Doktryna Monroe 2.0 działa?

– napisał analityk Radosław Pyffel.

Radość zwolenników Flávio Bolsonaro, który wygrał pierwszą turę wyborów prezydenckich w Brazylii. Po niemal pełnym przeliczeniu głosów senator uzyskał około 47%, a urzędujący prezydent Luiz Inácio Lula da Silva około 45%. Druga tura odbędzie się 25 października – powodem jest fakt, że żaden z kandydatów nie uzyskał wymaganych 50%. Do głosowania uprawnionych było niemal 159 mln Brazylijczyków. 45-letni Flávio Bolsonaro jest synem byłego prezydenta Jaira Bolsonaro i sojusznikiem Donalda Trumpa. Wczesne wyniki dawały mu ponad 51%, ale jego przewaga zmalała wraz z napływem danych z kolejnych regionów

– komentuje kanał AS_NEWS.

Tak jest!!! Zrobimy tak samo w Polsce! Koniec lewicy! Mieszkam w Polsce 23 lat. Pozdrawiam

Komuna odchodzi!

Nadzieja na zmianę w największym kraju Ameryki Południowej. Bolsonaro wygrywa pierwszą turę brazylijskich wyborów. Lewactwo upada.

Brazylia zwycięży!! Pokonamy dyktaturę tog i dyktaturę rozrzutności! Flávio musi pokazać mieszkańcom północnego wschodu, że istnieje dla nich rozwiązanie – że mogą być bogaci, tak jak inne stany

– czytamy inne komentarze. 

 

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.10.2026 12:48
Źródło: PAP / X