Zajączkowska-Hernik nie wytrzymała. "Patusiarnia"

- Sylwester Ziemkiewicz został prawomocnie skazany za prowadzenie auta z około 2,5 promila alkoholu.
- Stracił mandat radnego powiatu, ale nadal pełni funkcję starosty płockiego. Aktualny BIP nadal wskazuje go jako starostę w kadencji 2024–2029.
- We wrześniu 2024 r. Rada Powiatu przyjęła nowy statut, a uchwała pochodzi dokładnie z 11 września 2024 r.
- Ewa Zajączkowska skomentowała sprawę bardzo ostrym językiem, używając wobec PSL m.in. określenia „Patusiarnia III RP”.
Do zatrzymania Sylwestra Ziemkiewicza doszło 6 kwietnia 2023 r. Kierowca jadący drogą krajową nr 62 z Wyszogrodu w kierunku Płocka zwrócił uwagę świadka, ponieważ miał problemy z utrzymaniem prostego toru jazdy. Po zawiadomieniu służb policjanci zatrzymali samochód przed Płockiem. Za kierownicą znajdował się ówczesny starosta płocki, a badanie wykazało około 2,5 promila alkoholu.
Prawomocny wyrok i utrata mandatu
Sprawa zakończyła się prawomocnym wyrokiem 12 marca 2025 r. Ziemkiewicz został skazany na osiem miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok. Orzeczono wobec niego również czteroletni zakaz prowadzenia pojazdów oraz świadczenie pieniężne w wysokości 8 tys. zł. Tydzień po uprawomocnieniu się wyroku komisarz wyborczy wygasił jego mandat radnego powiatu, ponieważ osoba skazana za umyślne przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego nie może sprawować mandatu radnego.
Ziemkiewicz nie stracił jednak stanowiska starosty. Według ustaleń Wirtualnej Polski umożliwiła to zmiana statutu powiatu płockiego dokonana jeszcze przed prawomocnym zakończeniem sprawy.
Zmienili statut przed wyrokiem
11 września 2024 r. Rada Powiatu w Płocku przyjęła zmianę, zgodnie z którą starosta przestał być etatowym członkiem zarządu. Od 1 stycznia 2025 r. funkcję etatowego członka zarządu pełni wicestarosta, natomiast Ziemkiewicz wykonuje obowiązki starosty społecznie i nie pobiera z tego tytułu wynagrodzenia. W efekcie formalnie nie jest pracownikiem samorządowym, choć nadal kieruje starostwem.
Ma to istotne znaczenie prawne, ponieważ pracownik samorządowy zatrudniony na stanowisku urzędniczym nie może być prawomocnie skazany za umyślne przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego. Jak opisuje WP, zmiana statusu Ziemkiewicza pozwoliła mu zachować funkcję starosty mimo skazania. Uchwałę dotyczącą zmiany statutu badał nadzór prawny wojewody mazowieckiego i nie stwierdził jej sprzeczności z prawem.
Sam Ziemkiewicz, pytany przez WP, czy statut zmieniono po to, by mógł pozostać starostą, nie odpowiedział wprost. Wskazał natomiast, że pieniądze zaoszczędzone na jego wynagrodzeniu przeznaczono na projekt nowej szkoły specjalnej. Lokalne media również informowały, że podczas sesji we wrześniu 2024 r. odbyło się głosowanie nad jego odwołaniem, które nie uzyskało wymaganej większości.
Nie może być radnym, ale pozostaje starostą
Powstała w ten sposób nietypowa sytuacja: Ziemkiewicz z powodu prawomocnego wyroku nie może być radnym powiatu, ale nadal może kierować starostwem, ponieważ nie jest jego etatowym pracownikiem. Aktualny Biuletyn Informacji Publicznej Starostwa Powiatowego w Płocku wciąż wskazuje Sylwestra Ziemkiewicza jako starostę płockiego w kadencji 2024–2029.
Po odbyciu wymaganej części zakazu sąd zgodził się na zmianę sposobu jego wykonywania, umożliwiając Ziemkiewiczowi prowadzenie pojazdów wyposażonych w blokadę alkoholową. Ziemkiewicz zapewnia, że koszt instalacji w służbowym aucie pokrył z własnych pieniędzy.
Sprawa wywołała dyskusję przede wszystkim ze względu na rozbieżność między statusem radnego i starosty: ten sam prawomocny wyrok doprowadził do utraty mandatu w radzie powiatu, ale – po wcześniejszej zmianie statutu – nie pozbawił Ziemkiewicza możliwości dalszego kierowania urzędem.
Dlaczego wyrok odebrał mu mandat radnego, ale nie funkcję starosty?
Mandat radnego podlega innym wymogom prawnym niż wykonywanie funkcji nieetatowego członka zarządu powiatu. Po prawomocnym skazaniu Ziemkiewicz stracił mandat radnego, ale wcześniejsza zmiana statutu sprawiła, że jako starosta nie był już etatowym pracownikiem samorządowym. Według WP właśnie ta różnica pozwoliła mu zachować funkcję
Komentarz Zajączkowskiej-Hernik
Jak widać aferzyści i koryciarze z PSL (czyt. Posady Swoim Ludziom), zarządzani przez Kosiniaka-Kamysza, są w stanie zrobić wszystko, byle tylko swojego utrzymać na stołku, nawet jeśli jechał tak nawalony, że stwarzał bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi
- skomentowała Ewa Zajączkowska na Facebooku.
I to jest partia, która w historii III RP najdłużej sprawuje władzę w Polsce - łącznie już ponad 14 lat współrządzą krajem! Nie dziwne więc, że ich patologicznym stylem działania przesiąknięte jest wiele sfer naszego państwa
- stwierdziła
Ktoś kiedyś zauważył, że PSL działa jak zorganizowana grupa przestępcza. Co prawda w rządzeniu krajem są beznadziejni, ale w kombinowaniu jak doić nasze państwo, przyspawać się do posad i chronić swoich nawet skazanych - świetnie zorganizowani
- dodała.
Patusiarnia III RP
- oceniła PSL Zajączkowska-Hernik.
Co na to PSL?
Przedstawiciele PSL do czasu publikacji tego artykułu nie odnieśli się do zarzutów Zajączkowskiej-Hernik.
Co wiadomo na pewno?
Sylwester Ziemkiewicz został prawomocnie skazany za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu i w konsekwencji stracił mandat radnego powiatu.
Nie stracił jednak funkcji starosty. Jeszcze przed prawomocnym zakończeniem sprawy Rada Powiatu w Płocku zmieniła statut, a od początku 2025 r. starosta nie jest etatowym członkiem zarządu. Ziemkiewicz nadal figuruje w Biuletynie Informacji Publicznej jako starosta płocki w kadencji 2024–2029.
Zmiana statutu nie została zakwestionowana przez nadzór prawny wojewody mazowieckiego. Spór dotyczy więc przede wszystkim politycznej i etycznej oceny rozwiązania, które pozwoliło prawomocnie skazanemu samorządowcowi zachować funkcję starosty.
Komentarze
Rozmowa z Ewą Zajączkowską-Hernik: o nowym projekcie politycznym i unijnych regulacjach

Litr diesla po 8 zł? Ardanowski: Bez pomocy państwa rolnicy zbankrutują

Posłanki PSL odchodzą. Mocna odpowiedź Pałacu Prezydenckiego
Zajączkowska-Hernik trafiła na ukraińską listę „wrogów”. „Nie cofnę się ani o krok”

Ewa Zajączkowska-Hernik podarła flagę UPA w Parlamencie Europejskim







