Szukaj
Konto

Salonik VIP? Poseł KO: W prawie każdym szpitalu są takie pokoje

Poseł KO Piotr Kandyba
Źródło: YouTube | Autor: Kanał Zero | Poseł KO Piotr Kandyba
Dyskusja o tzw. saloniku VIP w Szpitalu Południowym w Warszawie przerodziła się w ostrą wymianę zdań. Poseł KO Piotr Kandyba przekonywał, że "w prawie każdym szpitalu są takie pokoje".
Co musisz wiedzieć:
  • Krzysztof Bosak ostro skomentował nieprawidłowości ujawniane wokół Szpitala Południowego w Warszawie.
  • Polityk Konfederacji mówił m.in. o tzw. saloniku VIP, prosektorium oraz sprawie procedury in vitro.
  • Na antenie Kanału Zero doszło do spięcia z posłem KO Piotrem Kandybą, który przekonywał, że podobne pokoje są w wielu szpitalach.

Bosak ostro o Szpitalu Południowym. "Z czymś takim się nie spotkałem"

W sobotę na antenie Kanału Zero w programie "Tygodnik Polityczny" Krzysztof Bosak odniósł się do afery wokół Szpitala Południowego w Warszawie. Polityk Konfederacji ocenił, że skala ujawnianych nieprawidłowości jest wyjątkowa.

To bagno, które wyszło, ja się szczerze powiedziawszy z czymś takim nie spotkałem. Więc ten szpital jest wyjątkowy pod względem błędów, zaniedbań i przechwałek polityków opcji rządzącej tym szpitalem, w tym Rafała Trzaskowskiego

– stwierdził Bosak nawiązując w ten sposób do kolejnych informacji dotyczących placówki, w tym sprawy tzw. saloniku VIP, doniesień o nieprawidłowościach w prosektorium oraz pomyłki przy procedurze in vitro.

"Liczba patologii jest trudna do ogarnięcia"

Polityk przypomniał, że sprawa Szpitala Południowego nie ogranicza się wyłącznie do zarzutów dotyczących uprzywilejowanego traktowania wybranych pacjentów:

Przypomnijmy - poza salonikiem VIP, mieliśmy tam prosektorium, w którym dochodziło do korupcji, upokarzania rodzin, bezczeszczenia ciał i Bóg raczy wiedzieć do czego jeszcze. (...) Obrzydliwe, co zostało ustalone

Następnie Bosak odniósł się także do najnowszych doniesień dotyczących procedury in vitro w Szpitalu Południowym:

Wczoraj wyszło, że przy procedurach in-vitro pomylono zarodki i nie dopuszczono do ciąży, czyli dokonano aborcji tego zarodka. Nielegalnej, bo polskie prawo nie przewiduje czegoś takiego, że robimy aborcję z tytułu pomyłki lekarskiej przy wszczepianiu zarodka

Podsumowując swoje stanowisko, polityk Konfederacji stwierdził, że "liczba patologii, która tam wychodzi jest wprost trudna do ogarnięcia".

Bosak o dr. Jędrzejewskim: "Ma dobrą opinię"

W rozmowie pojawił się również wątek lekarza-sygnalisty dr. Emila Jędrzejewskiego. Bosak zaznaczył, że rozstrzygające znaczenie powinny mieć ustalenia śledczych. Jednocześnie polityk przekonywał, że rozmawiał z lekarzami, którzy dobrze oceniali pracę i reputację lekarza.

Ja rozmawiałem z lekarzami, którzy pracowali z dr Jędrzejewskim i uważają go za niezwykle doświadczonego. To również oficer sił zbrojnych. Ma dobrą opinię wysokiej klasy profesjonalisty, więc wierzę raczej jemu niż waszemu młodemu radnemu, który był waszą maskotką medialną w kampaniach

– powiedział Bosak.

Spięcie o salonik VIP. Poseł KO: "W prawie każdym szpitalu są takie pokoje"

W programie doszło też do ostrej wymiany zdań dotyczącej tzw. saloników VIP. Poseł Koalicji Obywatelskiej Piotr Kandyba stwierdził, że podobne pomieszczenia funkcjonują w wielu placówkach.

W każdym szpitalu, albo w prawie każdym, są takie pokoje. Tak zwane saloniki, bo to nie raz są po prostu jakieś pokoje, gdzie pan jak przyjdzie, to pana też przyjmą z kawą i taka jest prawda

– przekonywał poseł KO.

Na te słowa zareagował Bosak, który stwierdził, że jego doświadczenia jako pacjenta lub rodzica pacjenta były zupełnie inne.

Ja byłem w szpitalach i nic takiego nie miało miejsca (...) Jak byłem z dzieckiem w szpitalu, to czekaliśmy ze wszystkimi na krzesełkach... (...) Co pan w ogóle gada? O czym pan mówi?

– zapytał wyraźnie zdziwiony Krzysztof Bosak.

Tusk zapowiada koniec saloników VIP

Sprawa Szpitala Południowego stała się jednym z głównych tematów politycznych po publikacjach dotyczących specjalnego traktowania wybranych pacjentów. W piątek głos w sprawie zabrał w końcu premier Donald Tusk, który zapowiedział likwidację tzw. saloników VIP i systemowe działania przeciwko omijaniu kolejek w publicznych szpitalach.

Premier stwierdził, że problem nie dotyczy wyłącznie jednej warszawskiej placówki. Zapowiedział też przyspieszenie prac nad centralną e-rejestracją, która ma umożliwić większą kontrolę nad kolejnością przyjęć pacjentów.

Trzęsienie ziemi w stołecznym ratuszu

Przypomnijmy, że prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski ogłosił w piątek dymisje dwóch swoich zastępczyń: Renaty Kaznowskiej oraz Aldony Machnowskiej-Góry.

Wiceprezydentki Warszawy Renata Kaznowska i Aldona Machnowska-Góra złożyły w piątek dymisje, które zostały przyjęte – poinformował podczas konferencji prasowej dodając, że nie będzie przesądzał o żadnej winie.

Szybka ścieżka do badań i salonik dla VIP-ów

W środę 17 czerwca 2026 r. ukazał się artykuł dziennikarza serwisu zero.pl Patryka Słowika, który na łamach portalu ujawnił podejrzenie funkcjonowania w Warszawskim Szpitalu Południowym nieformalnej, uprzywilejowanej ścieżki obsługi polityków Koalicji Obywatelskiej oraz członków ich rodzin.

Centralną postacią artykułu jest lekarz i radny dzielnicy Ursus Dawid Kacprzyk, wybrany z listy Koalicji Obywatelskiej, który 15 czerwca zrezygnował z członkostwa w partii. Kacprzyk był bohaterem poprzedniego artykułu Patryka Słowika, którego Zero.pl przedstawia jako osobę faktycznie zarządzającą pracą SOR-u.

Według ustaleń Zero.pl osoby związane z Koalicją Obywatelską miały:

  • być przyjmowane na SOR niemal natychmiast, podczas gdy inni pacjenci czekali po 4–5 godzin,
  • otrzymywać szerokie pakiety badań, niekiedy niewspółmierne do zgłaszanych dolegliwości,
  • oczekiwać na wyniki w oddzielnym, komfortowym pokoju zamiast we wspólnej poczekalni,
  • korzystać z SOR również w przypadkach, które — zdaniem cytowanych pracowników — powinny być diagnozowane w przychodni lub lecznictwie ambulatoryjnym.

„Polityczni VIP-owie”

Polityczni VIP-owie nie musieli czekać na przyjęcie, mieli wykonywany ogrom badań, których przeprowadzenie nie jest standardem w medycynie ratunkowej, a oczekiwanie na wynik mogli sobie umilić w specjalnie wydzielonym dla nich pomieszczeniu. Zamiast siedzieć w poczekalni ze wszystkimi, mogli bowiem korzystać z wygodnego pokoju formalnie należącego do przyszpitalnego Warszawskiego Centrum Chorób Kręgosłupa

– czytamy w artykule portalu zero.pl.

Co się działo w prosektorium Szpitala Południowego?

Portal Zero.pl opisał także relacje rodzin zmarłych, pracowników Szpitala Południowego oraz przedstawicieli branży pogrzebowej dotyczące funkcjonowania prosektorium placówki. Rozmówcy twierdzą, że bliscy pacjentów mieli być nakłaniani do wyboru konkretnego zakładu pogrzebowego, a po skorzystaniu z usług innej firmy napotykać trudności przy odbiorze dokumentów i ciał.

W publikacji dziennikarzy serwisu zero.pl pojawiają się także zarzuty dotyczące prowadzenia prywatnej działalności na terenie prosektorium. Wskazywany w materiale Artur Habowski odmówił odpowiedzi na pytania, powołując się na dobro postępowania dotyczącego podrobienia kart zgonu.

Niedługo po publikacji dziennikarzy Zero.pl Szpital Południowy w Warszawie zwolnił dyscyplinarnie koordynatora prosektorium.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 04.07.2026 11:05
Źródło: Kanał Zero / tysol.pl