Hennig-Kloska o decyzji Tuska: "Kandydatura Berka nie była konsultowana z koalicjantami"

- Maciej Berek ma kandydować do Trybunału Konstytucyjnego.
- Donald Tusk bierze odpowiedzialność za tę kandydaturę.
- Paulina Hennig-Kloska przyznała, że zagłosowanie „za” i „przeciw” będzie dla niej trudne.
Maciej Berek kandydatem do TK
Maciej Berek, były minister do spraw nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, ma zostać kandydatem do Trybunału Konstytucyjnego. Miałby zająć miejsce sędziego Justyna Piskorskiego, którego kadencja kończy się 18 września br. Wybór Berka może nastąpić już podczas pierwszego po wakacjach posiedzenia Sejmu, zaplanowanego na 2-4 września.
Kandydatura byłego ministra budzi jednak pytania w samej koalicji rządzącej. Zgodnie z przedwyborczymi zapowiedziami obóz obecnej władzy deklarował bowiem „odpolitycznienie” wymiaru sprawiedliwości, w tym Trybunału Konstytucyjnego.
Tusk: „Nie znam osoby lepiej przygotowanej”
Donald Tusk podczas czwartkowej konferencji prasowej zdecydowanie poparł kandydaturę Berka. Premier przekonywał, że były minister jest osobą odpowiednio przygotowaną do pracy w Trybunale. „Nie znam osoby lepiej przygotowanej do tego, żeby pomóc naprawić sytuację, jaką mamy w związku z wadliwym Trybunałem Konstytucyjnym”- stwierdził Donald Tusk.
Szef rządu odniósł się również do wcześniejszych zapowiedzi, zgodnie z którymi byli ministrowie nie mieli trafiać do TK. „Biorę na siebie odpowiedzialność za to, że niektórzy mogą czuć się rozczarowani. Przecież byłych ministrów miało nie być w Trybunale Konstytucyjnym. Ja rozumiem tę zasadę, sam jestem co do niej przekonany. To, co jednak najważniejsze, to praca ludzi maksymalnie kompetentnych” - powiedział Tusk.
Hennig-Kloska: kandydatura nie była konsultowana
O sprawę została zapytana w TVN24 minister klimatu i środowiska oraz przewodnicząca partii Unia Centrum Paulina Hennig-Kloska. Polityk przyznała, że kandydatura Berka nie była wcześniej konsultowana z koalicjantami. „Nie, ta decyzja nie była konsultowana z koalicjantami” - powiedziała Hennig-Kloska.
Minister zaznaczyła jednocześnie, że jeśli kandydatura zostanie formalnie przedstawiona w Sejmie, konieczne będą konsultacje z klubami parlamentarnymi. „Jeżeli ta kandydatura stanie się faktem i zostanie złożona w Sejmie, trzeba będzie podjąć decyzję w parlamencie i na pewno tu powinny być przeprowadzone konsultacje z klubami” - stwierdziła.
„Tak, miało nie być polityków w TK”
Hennig-Kloska zwróciła uwagę, że sama przez lata sprzeciwiała się przechodzeniu osób związanych z polityką do Trybunału Konstytucyjnego.
„Ja osobiście całe życie, będąc osiem lat w opozycji, protestowałam przeciwko właśnie takim przejściom ze świata polityki do Trybunału” - powiedziała. Jednocześnie minister zaznaczyła, że Berek różni się od typowych polityków, ponieważ jego działalność była przede wszystkim związana z legislacją. „Oczywiście pan Maciej Berek nie jest typowym politykiem, on bardziej zawsze zajmował się legislacją, nie polityką” - oceniła.
Hennig-Kloska przyznała jednak, że problemem pozostaje wcześniejsza deklaracja dotycząca składu Trybunału. „Tak, miało nie być polityków w TK. To było też zapisane w ustawie, którą głosami naszej koalicji przyjęliśmy. I to jest problem” - powiedziała. Minister podkreśliła przy tym, że sama ceni Berka jako polityka i byłego ministra. Z tego powodu decyzja dotycząca jego kandydatury nie będzie dla niej łatwa.
„Obie decyzje będą trudne - i podniesienie ręki za tą kandydaturą, i przeciwko, bo osobiście sobie też bardzo cenię pana ministra” - zaznaczyła Paulina Hennig-Kloska.
Komentarze
Stowarzyszenie Prawnicy dla Polski: Ostateczne orzeczenia TK nie mogą być respektowane wybiórczo

Interwencja służb w TK. Veritas et Ius: Symbol degradacji urzędu prokuratora

37. MWKSiO. Paweł Skorek: To wyścig, o którym się nie zapomina







