Hennig-Kloska o głosowaniu za kandydaturą Berka: „Mój kręgosłup ma się dobrze”

- Sejm wybrał Macieja Berka na sędziego TK.
- Hennig-Kloska odpowiedziała na zarzuty Pawła Szefernakera.
- Minister mówiła także o zmianach w resorcie klimatu.
„Mój kręgosłup ma się dobrze”. Hennig-Kloska odpowiada Szefernakerowi
Maciej Berek, który do niedawna był ministrem ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, został w piątek wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Kandydaturę zgłosiła Koalicja Obywatelska. Decyzja parlamentarzystów wywołała liczne komentarze.
Do sprawy odniosła się w programie „Gość Wydarzeń” na antenie Polsatu minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Prowadząca Maga Sakowska przypomniała jej słowa szefa gabinetu prezydenta Pawła Szefernakera, który stwierdził, że premier Donald Tusk „połamał politykom kręgosłupy”, przypominając, że wcześniej budowali oni swoją pozycję na postulacie niewybierania polityków do Trybunału Konstytucyjnego.
Hennig-Kloska nie zgodziła się z tą oceną. – Mój kręgosłup ma się dobrze, ja czuję się zdrowa – zapewniła minister klimatu i środowiska i wyjaśniła, że decyzja dotycząca głosowania nad kandydaturą Berka została podjęta wspólnie z Klubem Parlamentarnym Centrum.
– Podjęłam taką decyzję, zresztą wspólnie Klub Parlamentarny Centrum podjął taką decyzję, oceniając całokształt – stwierdziła Hennig-Kloska.
Hennig-Kloska o Trybunale Konstytucyjnym
Minister została również zapytana o ocenę obecnej sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego. Hennig-Kloska stwierdziła, że „nie mamy żadnego Trybunału Konstytucyjnego”. – Mamy jakiś prywatny folwark Prawa i Sprawiedliwości – powiedziała. W jej ocenie prezydent Karol Nawrocki „zrobił sobie z tego Trybunału jakiś instrument do uprawiania wewnętrznej polityki i blokowania działań rządu”.
Hennig-Kloska skrytykowała również wypowiedzi przedstawicieli prezydenta dotyczące decyzji podejmowanych przez Sejm. – W ogóle to pohukiwanie, pouczanie parlamentarzystów ze strony szefa gabinetu pana prezydenta ministra Boguckiego było kompletnie nie na miejscu. Było przekroczeniem pewnych norm i standardów obowiązujących w trójpodziale władzy – stwierdziła.
– Minister z Pałacu Prezydenckiego nie będzie dyktował Sejmowi, co ma robić. Nigdy tak nie było i nigdy tak nie będzie, niezależnie od tego, kto wypełnia tę rolę – dodała i przekonywała jednocześnie, że Berek będzie niezależnym sędzią TK. Jak mówiła, po rozmowie z nim wierzy, że będzie on „absolutnie niezależnym sędzią w Trybunale Konstytucyjnym i będzie dbał o to, by ten Trybunał odpolitycznić”.
Co z odebraniem ślubowania od Berka?
W programie pojawiło się także pytanie o to, co zrobi koalicja rządząca, jeśli prezydent nie odbierze ślubowania od wybranego przez Sejm sędziego. Hennig-Kloska przypomniała, że sam Berek wypowiadał się na ten temat podczas posiedzenia komisji sejmowej: – Pan doktor skomentował osobiście na komisji sejmowej, że nie wyobraża sobie, żeby prezydent po raz kolejny zablokował sędziego. Nie ma takich uprawnień, nigdy nie powinien tego robić – powiedziała minister. Jej zdaniem prezydent ma obowiązek odebrania ślubowania od sędziego wybranego przez Sejm.
– Ma instrumentalny obowiązek odbioru ślubowania od sędziów wybranych przez Sejm – stwierdziła Hennig-Kloska.
W 2024 roku rząd Donalda Tuska forsował ustawę przewidującą czteroletni okres karencji dla osób kandydujących na sędziów TK, które wcześniej pełniły funkcje polityczne.
Komentarze
Kandydatura Berka na sędziego TK. Mocny głos z Kancelarii Prezydenta

Z rządu prosto do TK? Polacy ocenili ten pomysł

Polacy krytyczni wobec kandydatury Berka do TK [SONDAŻ]

Prof. Piotrowski ostro o polityce Tuska wobec TK: Schizofrenia konstytucyjna

Kłopotliwy apel dla obozu Tuska. Dziewięć organizacji chce rezygnacji Berka z walki o TK







