Karol Gac: Gra w Berka

- Donald Tusk chce wprowadzić do TK swojego ministra Macieja Berka.
- Premier otwarcie mówi o „swoich” sędziach, podważając ich deklarowaną niezależność.
- Gra o TK może stać się narzędziem walki z prezydentem Nawrockim.
Kiedy pojawiły się pierwsze nieoficjalne doniesienia medialne mówiące o tym, że kandydatem KO do Trybunału będzie Maciej Berek, to niektórzy politycy koalicji wzięli je za żart. Argumentowali, że przecież to niemożliwe, aby posyłać do TK czynnego polityka, gdy obiecywano coś przeciwnego. Ba, niektórzy przypominali nawet specjalną ustawę wprowadzającą czteroletnią karencję dla czynnych polityków, którzy chcieliby włożyć togę, choć ta ostatecznie nie weszła w życie. Jednak jak zwykle przy tego typu okazjach dość szybko musieli oni połykać własne języki.
Drogi czytelniku
Właśnie czytasz artykuł. PREMIUM - treść o pogłębionej wartości merytorycznej i opiniotwórczej. By przeczytać go w całości wystarczy, że założysz BEZPŁATNE konto czytelnika Tygodnika Solidarność. Do założenia konta wystarczy adres e-mail.





