Szukaj
Konto

Alarm przy polskiej granicy. "Wszystkie ręce na pokład"

Myśliwce polskich Sił Zbrojnych
Źródło: fot. X / Dowództwo Operacyjne | Autor: DORSZ | Licencja: Domena Publiczna | Myśliwce polskich Sił Zbrojnych
Wojewoda lubelski Krzysztof Komorski zapowiedział podwyższoną gotowość służb w nocy z poniedziałku na wtorek. Ma to związek z rosyjskim atakiem na Ukrainę i uderzeniem drona około 2 km od granicy z Polską.
Co musisz wiedzieć:
  • Służby w woj. lubelskim pozostaną w nocy w stanie podwyższonej gotowości.
  • Rosyjski dron uderzył po stronie ukraińskiej około 2 km od granicy z Polską.
  • Wcześniej w całym regionie uruchomiono syreny alarmowe i rozesłano alerty RCB.

Podwyższona gotowość na Lubelszczyźnie. "Wszystkie ręce na pokład"

Służby w woj. lubelskim pozostaną w nocy w stanie podwyższonej gotowości. Taką decyzję przekazał wojewoda lubelski Krzysztof Komorski po posiedzeniu sztabu kryzysowego zwołanego w związku z rosyjskim atakiem na Ukrainę.

Wszyscy tej nocy będziemy w stanie podwyższonej gotowości. Nasze służby będą bacznie obserwować to, co się dzieje. Śledzimy komunikaty również z terenu Ukrainy. Podwoiliśmy również obsadę w Wojewódzkim Centrum Zarządzania Kryzysowego, gdzie jest już dwóch dyżurnych, więc wszystkie ręce na pokład i będziemy na bieżąco reagować

– zapowiedział wojewoda lubelski.

Rosyjski dron uderzył w pobliżu granicy z Polską

W poniedziałek po południu ogłoszono alarm w województwie lubelskim. Rosyjski bezzałogowy statek powietrzny uderzył po ukraińskiej stronie granicy, w rejonie przejścia Dorohusk-Jagodzin.

Informację przekazał na antenie TVN24 rzecznik Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych ppłk Jacek Goryszewski.

Z ostatnich informacji wynika, że niedaleko przejścia w Dorohusku uderzył bezzałogowy statek powietrzny Federacji Rosyjskiej, uderzył blisko miejscowości Jagodzin. Było obserwowane jego uderzenie

– powiedział rzecznik DORSZ.

Polskie myśliwce poderwane. Lotniska wstrzymały operacje

Jeszcze przed rozesłaniem Alertu RCB Dowództwo Operacyjne informowało o działaniach polskiego lotnictwa wojskowego w związku z rosyjskim atakiem na zachodnią część Ukrainy. Lotniska w Lublinie i Rzeszowie tymczasowo wstrzymały operacje lotnicze.

W tym samym czasie pojawiały się informacje o głośnych hukach słyszanych m.in. w rejonie Puław oraz nad województwem łódzkim. Według medialnych doniesień mogły być one związane z działaniami polskich myśliwców i przekraczaniem przez nie bariery dźwięku.

Pilny Alert RCB dla mieszkańców Lubelszczyzny

W trakcie działań mieszkańcy województwa lubelskiego otrzymali pilny komunikat Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.

„UWAGA! UWAGA! UWAGA! Zagrożenie atakiem z powietrza. Znajdź bezpieczne miejsce. Stosuj się do poleceń służb. Oczekuj dalszych komunikatów” – przekazano w pierwszej wiadomości.

Alarm obowiązywał kilkanaście minut. W kolejnym komunikacie RCB poinformowało o jego odwołaniu.

„UWAGA! Odwołano zagrożenie atakiem z powietrza. Brak zagrożenia na terenie Polski” – przekazano mieszkańcom województwa lubelskiego.

Wojewoda: procedury zadziałały zgodnie z planem

Według wojewody system ostrzegania zadziałał prawidłowo. Dla porównania 17 września, podczas podobnego zagrożenia, uruchomiono około 630 syren, z czego ponad 355 zdalnie. Tym razem ich liczba była większa, ponieważ w regionie montowane są kolejne cyfrowe urządzenia.

Do końca roku w woj. lubelskim ma działać tysiąc syren, które będzie można uruchamiać zdalnie.

To nie pierwszy taki atak przy granicy

Podobne zdarzenie miało miejsce w nocy z 12 na 13 września. Wtedy również rosyjski dron uderzył w pobliżu przejścia w Dorohusku. Celem ataku były m.in. stacja paliw oraz węzeł kolejowy znajdujące się po ukraińskiej stronie granicy.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 28.09.2026 21:33
Źródło: PAP