Maciej Berek ominie prezydenta? Tak może wyglądać jego wejście do Trybunału

- Kancelaria Prezydenta analizuje sposób zaprzysiężenia Berka.
- W TK może dojść do zmiany układu sił.
- Wśród nieoficjalnych scenariuszy pojawia się nawet użycie policji.
Kancelaria Prezydenta ma wątpliwości
Maciej Berek został wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego w piątek, 4 września. Za jego kandydaturą zagłosowało 226 posłów, podczas gdy do wyboru potrzebnych było 219 głosów. Były minister w rządzie Donalda Tuska ma zastąpić w TK Justyna Piskorskiego, którego kadencja dobiega końca, a jego kadencja ma rozpocząć się 16 września.
Sposób odebrania ślubowania od Berka jest obecnie analizowany w Kancelarii Prezydenta. Szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker mówił, że w tej sprawie istnieją "duże wątpliwości". Według źródeł Onetu oznacza to, że prezydent Karol Nawrocki najprawdopodobniej nie zaprosi Berka do Pałacu Prezydenckiego na uroczystość złożenia ślubowania.
Berek może złożyć ślubowanie w Sejmie
W tej sytuacji rozważany jest inny wariant. Według rozmówcy Onetu Berek miałby odczekać maksymalnie 14 dni, a następnie złożyć ślubowanie w Sejmie albo przesłać prezydentowi notarialnie potwierdzoną rotę przyrzeczenia - podobny sposób działania zastosowali wcześniej inni sędziowie wybrani przez Sejm, od których prezydent nie odebrał przyrzeczenia.
Sam Berek wcześniej deklarował, że liczy na zaproszenie do Pałacu Prezydenckiego i nie chciał publicznie przesądzać, jakie kroki podejmie w przypadku jego braku. "Moja kadencja, zgodnie z terminami, ma rozpocząć się 16 września" - mówił Berek, odsyłając jednocześnie dziennikarzy pytających o jego przyszłość w TK do Kancelarii Prezydenta.
W Trybunale może zmienić się układ sił
Sprawa ma znaczenie nie tylko dla samego sposobu objęcia stanowiska przez Berka. Według Onetu jego wejście do Trybunału może doprowadzić do zmiany układu sił w tej instytucji. Po objęciu stanowiska przez Berka sędziowie wybrani przez obecny obóz rządzący mieliby mieć w TK większość - osiem do siedmiu.
Taki układ mógłby mieć znaczenie między innymi w sprawie immunitetu prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego. Jednocześnie pozostaje pytanie, w jaki sposób Berek miałby zostać faktycznie dopuszczony do wykonywania obowiązków sędziego.
Problem z dostępem do budynku i spraw
Prezes Trybunału Konstytucyjnego odpowiada między innymi za przydzielenie sędziemu gabinetu, zapewnienie dostępu do budynku i systemów informatycznych oraz przydzielanie spraw do rozpoznania. Wcześniej Bogdan Święczkowski odmówił takich uprawnień czworgu sędziom, którzy złożyli ślubowanie w Sejmie po tym, jak prezydent nie odebrał od nich przysięgi.
W przypadku Berka podobny spór mógłby więc dotyczyć nie tylko samego ślubowania, lecz także jego faktycznego dopuszczenia do pracy w Trybunale.
Pojawił się nawet scenariusz z policją
Według informacji Onetu część prawników analizuje różne możliwości rozwiązania konfliktu. Jednym z rozważanych wariantów miałoby być organizowanie posiedzeń sędziów poza siedzibą Trybunału Konstytucyjnego.
Portal informuje również o jeszcze bardziej zdecydowanym scenariuszu. Wśród analizowanych możliwości pojawił się pomysł użycia policji w sytuacji, gdyby prezes TK uniemożliwiał legalnie wybranym sędziom wejście do budynku. Są to jednak nieoficjalne scenariusze. Część sędziów Trybunału Konstytucyjnego ocenia je jako nierealne.
Komentarze
Sprawa Macieja Berka. Jest oświadczenie kandydata na sędziego TK

Kandydatura Berka na sędziego TK. Mocny głos z Kancelarii Prezydenta

Zero złotych dla TK w projekcie budżetu. Ekspert wskazuje na możliwą odpowiedzialność karną

Waldemar Żurek: „Trybunał Konstytucyjny nie otrzyma ani złotówki z budżetu państwa”

Czarnek ostro o projekcie budżetu. „Głodzenie TK to specjalność tego rządu”







