Szukaj
Konto

Maciej Berek ominie prezydenta? Tak może wyglądać jego wejście do Trybunału

Maciej Berek w sejmie
Źródło: pap | Autor: Piotr Nowak | Licencja: umowa licencyjna | Maciej Berek
Maciej Berek, były minister w rządzie Donalda Tuska wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, może stanąć przed próbą rozpoczęcia kadencji bez ślubowania przed prezydentem Karolem Nawrockim. Według ustaleń Onetu rozważany jest scenariusz, w którym po upływie 14 dni Berek złoży przyrzeczenie w Sejmie albo prześle prezydentowi notarialnie potwierdzoną rotę ślubowania.
Co musisz wiedzieć:
  • Kancelaria Prezydenta analizuje sposób zaprzysiężenia Berka.
  • W TK może dojść do zmiany układu sił.
  • Wśród nieoficjalnych scenariuszy pojawia się nawet użycie policji.

Kancelaria Prezydenta ma wątpliwości

Maciej Berek został wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego w piątek, 4 września. Za jego kandydaturą zagłosowało 226 posłów, podczas gdy do wyboru potrzebnych było 219 głosów. Były minister w rządzie Donalda Tuska ma zastąpić w TK Justyna Piskorskiego, którego kadencja dobiega końca, a jego kadencja ma rozpocząć się 16 września.

Sposób odebrania ślubowania od Berka jest obecnie analizowany w Kancelarii Prezydenta. Szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker mówił, że w tej sprawie istnieją "duże wątpliwości". Według źródeł Onetu oznacza to, że prezydent Karol Nawrocki najprawdopodobniej nie zaprosi Berka do Pałacu Prezydenckiego na uroczystość złożenia ślubowania.

 

Berek może złożyć ślubowanie w Sejmie

W tej sytuacji rozważany jest inny wariant. Według rozmówcy Onetu Berek miałby odczekać maksymalnie 14 dni, a następnie złożyć ślubowanie w Sejmie albo przesłać prezydentowi notarialnie potwierdzoną rotę przyrzeczenia - podobny sposób działania zastosowali wcześniej inni sędziowie wybrani przez Sejm, od których prezydent nie odebrał przyrzeczenia.

Sam Berek wcześniej deklarował, że liczy na zaproszenie do Pałacu Prezydenckiego i nie chciał publicznie przesądzać, jakie kroki podejmie w przypadku jego braku. "Moja kadencja, zgodnie z terminami, ma rozpocząć się 16 września" - mówił Berek, odsyłając jednocześnie dziennikarzy pytających o jego przyszłość w TK do Kancelarii Prezydenta.

 

W Trybunale może zmienić się układ sił

Sprawa ma znaczenie nie tylko dla samego sposobu objęcia stanowiska przez Berka. Według Onetu jego wejście do Trybunału może doprowadzić do zmiany układu sił w tej instytucji. Po objęciu stanowiska przez Berka sędziowie wybrani przez obecny obóz rządzący mieliby mieć w TK większość - osiem do siedmiu.

Taki układ mógłby mieć znaczenie między innymi w sprawie immunitetu prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego. Jednocześnie pozostaje pytanie, w jaki sposób Berek miałby zostać faktycznie dopuszczony do wykonywania obowiązków sędziego.

 

Problem z dostępem do budynku i spraw

Prezes Trybunału Konstytucyjnego odpowiada między innymi za przydzielenie sędziemu gabinetu, zapewnienie dostępu do budynku i systemów informatycznych oraz przydzielanie spraw do rozpoznania. Wcześniej Bogdan Święczkowski odmówił takich uprawnień czworgu sędziom, którzy złożyli ślubowanie w Sejmie po tym, jak prezydent nie odebrał od nich przysięgi.

W przypadku Berka podobny spór mógłby więc dotyczyć nie tylko samego ślubowania, lecz także jego faktycznego dopuszczenia do pracy w Trybunale.

 

Pojawił się nawet scenariusz z policją

Według informacji Onetu część prawników analizuje różne możliwości rozwiązania konfliktu. Jednym z rozważanych wariantów miałoby być organizowanie posiedzeń sędziów poza siedzibą Trybunału Konstytucyjnego.

Portal informuje również o jeszcze bardziej zdecydowanym scenariuszu. Wśród analizowanych możliwości pojawił się pomysł użycia policji w sytuacji, gdyby prezes TK uniemożliwiał legalnie wybranym sędziom wejście do budynku. Są to jednak nieoficjalne scenariusze. Część sędziów Trybunału Konstytucyjnego ocenia je jako nierealne.

Komentarzy: 1
Data publikacji: 08.09.2026 08:21
Źródło: onet