Papież na procesji w Lourdes: Kontemplując Niepokalaną, czujemy w sercach radość i nadzieję

- Trzeciego dnia pielgrzymki do Francji Papież przebywał w Lourdes;
- Późnym wieczorem Leon XIV wziął udział w modlitwie różańcowej i procesji ze świecami;
- Ojciec Święty mówił do zgromadzonych o nadziei i radości sieci Bożych oraz o kontemplacji Niepokalanej, która tę nadzieję budzi.
Światłem, które nas prowadzi i pociąga, jest nadzieja, która nigdy nas nie opuszcza, nawet gdy pielgrzymujemy przez to życie, często naznaczone próbami, a zarazem już przeniknięte radością płynącą ze świadomości, że jesteśmy dziećmi Boga, umiłowanymi i zbawionymi przez Jezusa
- powiedział Leon XIV.
Ojciec Święty wyraził swoje wzruszenie „na widok wiernego ludu, który z pokolenia na pokolenie z miłością i ufnością odpowiada na pełne czułości zaproszenie Maryi Panny”.
Jakże pokrzepiające jest słyszeć chrześcijan śpiewających pieśni pełne żarliwości i wiary oraz widzieć ich podążających ze światłem w dłoniach ku swojej Matce Niebieskiej
- dodał.
Chorzy - uprzywilejowani świadkowie
Papież podkreślił, że nadzieja jest światłem, która nas prowadzi i pociąga.
Osoby chore są uprzywilejowanymi świadkami tego przemienienia egzystencji przez wiarę oraz miłość do Boga i bliźniego
- mówił.
Trzeba przybyć tutaj i wraz z wami, drodzy chorzy, uczestniczyć w tej procesji, aby w pełni doświadczyć tej rzeczywistości.
Chwała nieba przewyższa wszelkie cierpienia
Jak zaznaczył Leon XIV, „cud wzbudzenia pogody ducha i radości pośród doświadczeń” jest możliwy dzięki Bożej łasce, „abyśmy kierowali wzrok ku dalszej przyszłości, poza horyzont naszego ziemskiego życia, ku przyszłości nieskończonego szczęścia w Bogu, które – jak jesteśmy pewni – osiągniemy, jeśli wytrwamy mocno w wierze i miłości”. Papież zachęcił do pamiętania o słowach św. Pawła: „Sądzę bowiem, że cierpień teraźniejszych nie można stawiać na równi z chwałą, która ma się w nas objawić” (Rz 8, 18).
Podążać naprzód z Maryją
Ojciec Święty przypomniał, że „jesteśmy wezwani, by wytrwale podążać naprzód, wciąż na nowo, dopóki dane nam są dni życia na tym świecie, gdzie Maryja idzie przed nami”. Zachęcił, aby zwracać się do Maryi, której „Niepokalane Poczęcie jaśnieje niczym latarnia morska pośród nocy”.
Leon XIV przypomniał również słowa Benedykta XVI o Matce Bożej wygłoszone 13 września 2008 r. w Lourdes:
Jest Ona zatem znakiem zwycięstwa miłości, dobra i Boga, dającego naszemu światu nadzieję, której potrzebuje. Skierujmy dziś wieczorem spojrzenie na Maryję, tak pełną chwały i tak ludzką, i pozwólmy, by prowadziła nas ku Bogu, który jest zwycięzcą.
Maryja - Stella Maris
Papież podkreślił, że „pomoc i wstawiennictwo” Matki Bożej „nie są czymś drugorzędnym dla chrześcijanina, który pragnie przyjąć łaskę Odkupienia wysłużoną Krwią Jezusa i walczyć ze złem”. Maryja jest Gwiazdą Morza – Stella Maris – która „przychodzi nam z pomocą w utrapieniach”.
Kontemplując Niepokalaną - radość i niezłomna nadzieja
Na zakończenie Papież zwrócił się do pielgrzymów i chorych, którzy przybyli z Francji i z całego świata, aby uczestniczyć w „żarliwej i promiennej procesji światła”.
Niesiemy w sercach nasze najdroższe i najpilniejsze intencje i przedstawiamy je Matce Bożej: nasze intencje osobiste oraz intencje całego świata
- wskazał Leon XIV.
Kontemplując Maryję w Jej Niepokalanym Poczęciu, czujemy, jak w naszych sercach rodzą się radość i niezłomna nadzieja
- mówił Papież.
Dodał, że Matka Boża jest „zarazem pokorna i tak bardzo nam bliska; Ona jest Matką Jezusa; Ona jest naszą Matką”.
Artur Hanula
Komentarze
"Pokój to coś więcej niż milczenie broni". Prezydent Macron powitał Leona XIV

Papież do francuskich władz: Właściwie pojęta laickość nie eliminuje religii

Leon XIV apeluje do polskich małżeństw i rodzin

Poznaliśmy program papieskiej wizyty w Ameryce Południowej

Papież wraz z tysiącem dzieci odmówi Różaniec w intencji pokoju
