Afera w kolejnym warszawskim szpitalu. Prokuratura wszczęła śledztwo

Ruch prokuratury jest związany z publikacją Onetu opisującą sytuację, w której rodzinom pacjentów zmarłych w szpitalach Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego (UCK WUM) miał być proponowany jeden konkretny zakład pogrzebowy. Zakład ten dzierżawi chłodnię przy ul. Pawińskiego od szpitala na Banacha.
Szpital wydał oświadczenie
UCK WUM obejmuje trzy placówki: szpital kliniczny przy ul. Banacha, dziecięcy przy ul. Żwirki i Wigury i szpital Dzieciątka Jezus przy ul. Lindleya.
Po likwidacji chłodni przy Lindleya ciała pacjentów ze wszystkich trzech szpitali zaczęto przewozić do chłodni przy ul. Pawińskiego. Chłodnię dzierżawi od szpitala jeden z zakładów pogrzebowych. Według rozmówców Onetu przy odbiorze kart zgonu w prosektorium mają być im proponowane usługi właśnie tego zakładu.
Szpital w opublikowanym oświadczeniu przekazał, że „zawarta z wykonawcą (zakładem pogrzebowym – PAP) umowa wprost zakazuje nie tylko reklamy usług pogrzebowych, ale nawet więcej – zakazuje ingerowania w wybór zakładu pogrzebowego dokonywany przez osoby uprawnione do pochówku”.
Umowa wymaga też, aby w miejscu widocznym w przedmiocie dzierżawy zawieszona została informacja o zakazie ingerowania w wybór zakładu pogrzebowego dokonywany przez osoby uprawnione do pochówku, co wykonawca zrealizował – stosowne informacje są zamieszczone w dzierżawionych pomieszczeniach
– dodał.
Szpital na Banacha jest nadzorowany przez Warszawski Uniwersytet Medyczny. Jako placówka kliniczna podlega on bezpośrednio władzom tej uczelni przy jednoczesnym wsparciu ze strony Ministerstwa Zdrowia.
Komentarze
Samolot z 21 Polakami poszkodowanymi na Węgrzech wylądował w Polsce

Nie żyje znany aktor. Zmagał się z ciężką chorobą

Referendum w sprawie odwołania Trzaskowskiego. Podano najnowszą liczbę podpisów

Defilada Wojska Polskiego już trwa. Potężny sprzęt na ulicach Warszawy i okręty na Bałtyku

Akcja służb w Warszawie. Ewakuowano 4 tys. osób







