Ceny paliw wystrzeliły. Trump wskazuje na Ukrainę

- Donald Trump obwinił ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie o wzrost cen paliw w USA.
- Dane dotyczące cieśniny Ormuz pokazują jednak, że sytuacja na rynku jest bardziej skomplikowana.
- Administracja USA szuka sposobu na obniżenie cen przed listopadowymi wyborami do Kongresu.
Trump wskazuje na Ukrainę i rosyjskie rafinerie
Donald Trump połączył wysokie ceny paliw w USA z ukraińskimi atakami na rosyjski sektor naftowy. Prezydent Stanów Zjednoczonych twierdzi, że sytuacja w cieśninie Ormuz nie jest już główną przyczyną problemów na rynku.
To, co powoduje wzrost cen benzyny, to już nie cieśnina Ormuz, bo rekordowe liczby baryłek pojawiają się teraz niemal codziennie, ale słowo "rafinerie", gdzie rosyjskie rafinerie są wysadzane w powietrze przez Ukrainę, a nasze zamykane w stanach demokratycznych, takich jak Kalifornia
– napisał Trump na platformie Truth Social.
Nie jest to pierwsza taka wypowiedź amerykańskiego prezydenta. Trump wcześniej domagał się od Ukrainy przerwania uderzeń na rosyjskie rafinerie. Kijów deklarował gotowość do takiego kroku, jeśli Rosja przestanie atakować ukraińską infrastrukturę energetyczną.
Co naprawdę dzieje się z cenami paliw?
Dane firmy Kpler pokazują bardziej skomplikowany obraz. Przepływ ropy przez cieśninę Ormuz powrócił do poziomu sprzed wojny z Iranem i wynosi około 13,5 mln baryłek dziennie. Jednocześnie transport produktów rafinowanych spadł z 3,6 mln do 677 tys. baryłek dziennie. Dodatkowo ropa płynąca przez Ormuz jest droższa z powodu rosnących kosztów ubezpieczenia oraz przeładunku między statkami, związanych z irańskimi atakami na jednostki.
Przed wybuchem wojny z Iranem galon oleju napędowego kosztował w USA średnio 3,81 dol. We wrześniu cena po raz pierwszy przekroczyła 6,50 dol.
Ukraińscy przedstawiciele zwracają jednak uwagę, że ataki na rosyjskie rafinerie trwają od ponad roku, podczas gdy gwałtowny skok cen nastąpił dopiero po rozpoczęciu wojny z Iranem.
Administracja Trumpa szuka sposobu na obniżkę
Ceny benzyny i diesla stały się szczególnie ważne przed wyborami do Kongresu zaplanowanymi na 3 listopada.
Według Bloomberga administracja USA rozważa złagodzenie przepisów dotyczących sprzedaży barwionego oleju napędowego, który jest zwolniony z federalnej akcyzy wynoszącej 24 centy za galon. Eksperci spodziewają się jednak, że taki ruch przyniósłby jedynie niewielką obniżkę cen.
Komentarze
Rząd zapowiada tańsze paliwo. Opublikowano ustawę

Europejski system bezpieczeństwa bez USA? „Bardzo niebezpieczna opcja”

Karol Nawrocki: Podpisałem ustawę o nadmiarowych zyskach firm paliwowych. Jest jedno ale

Prezydent ostro o Czarzastym: „Mówi tyle głupot, że nie chce mi się tego komentować”


