Szukaj
Konto

Alarm pod Białym Domem. Secret Service ujawnia szczegóły

Alarm pod Białym Domem. Secret Service ujawnia szczegóły
Źródło: PAP/EPA | Autor: EMILY CURIEL | Licencja: PAP/EPA | Donald Trump
Trzy sztuki broni, kilkadziesiąt nabojów i skradziony samochód. To wszystko znaleźli amerykańscy funkcjonariusze podczas kontroli w pobliżu Białego Domu. Zatrzymany obywatel Wenezueli miał twierdzić, że słyszy głosy nakazujące mu zabicie Donalda Trumpa. Sprawą zajmuje się amerykański wymiar sprawiedliwości.
Co musisz wiedzieć:
  • Secret Service zatrzymała w pobliżu Białego Domu uzbrojonego obywatela Wenezueli.
  • W skradzionym samochodzie znaleziono trzy sztuki broni oraz kilkadziesiąt sztuk amunicji.
  • Według amerykańskich służb mężczyzna twierdził, że słyszy głosy nakazujące mu zabicie Donalda Trumpa.
  • Podejrzany pozostaje w areszcie bez możliwości zwolnienia za kaucją.

Alarm pod Białym Domem. Secret Service ujawnia szczegóły

Ronny Yordrix Guanipa Chrinos pozostaje w areszcie po tym, jak funkcjonariusze Secret Service zatrzymali go w Waszyngtonie. Mężczyzna usłyszał zarzuty dotyczące między innymi nielegalnego posiadania broni oraz korzystania ze skradzionego pojazdu. Sąd zdecydował, że nie będzie mógł wyjść na wolność za kaucją. Zatrzymanie miało miejsce w czwartek wieczorem, 5 listopada. Podczas patrolu Constitution Avenue jeden z agentów zauważył mężczyznę siedzącego w zaparkowanym Fordzie F-150. Jego zachowanie wzbudziło podejrzenia funkcjonariusza, który postanowił sprawdzić sytuację.

Kiedy zapytał kierowcę o broń, ten skinął głową na potwierdzenie. Później, podczas rozmowy prowadzonej za pomocą Tłumacza Google, zatrzymany próbował wyjaśnić, dlaczego ma ją przy sobie.

„Mam broń, ponieważ próbowali mnie nią zabić, więc musiałem im ją odebrać. Jest w brązowej torbie”

- miał powiedzieć, zgodnie z dokumentami sądowymi.

W samochodzie znaleziono pistolet Glock 43X, karabin AR-15 oraz pistolet maszynowy MAC-10. Funkcjonariusze zabezpieczyli również amunicję. Sprawdzenie danych pojazdu wykazało, że Ford został wcześniej zgłoszony jako skradziony.

Zatrzymany miał mówić o zabiciu Trumpa

Sprawa nabrała poważniejszego charakteru, gdy pojawiły się informacje o wypowiedziach mężczyzny dotyczących amerykańskiego prezydenta. Według Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego zatrzymany twierdził, że słyszy w głowie głosy. Miały one nakazywać mu przyjazd do Waszyngtonu i zabicie Donalda Trumpa. Jak zauważa ABC News, zarzut kierowania gróźb śmierci wobec prezydenta nie znalazł się jednak w oficjalnym zawiadomieniu o popełnieniu przestępstwa.

Amerykańskie władze przekazały również, że mężczyzna pochodzi z Wenezueli i przebywał w USA nielegalnie. Do kraju miał dostać się przez granicę w Teksasie w marcu 2024 roku.

 

Amerykańskie służby zabrały głos

Zatrzymanie skomentował sekretarz bezpieczeństwa krajowego Markwayne Mullin.

„Dzięki naszym dzielnym funkcjonariuszom Secret Service ten nielegalnie przebywający w kraju cudzoziemiec, który miał w samochodzie trzy sztuki broni palnej, został zatrzymany w pobliżu Białego Domu, zanim zdążył kogokolwiek skrzywdzić”

- powiedział.

Dyrektor Secret Service Sean Curran podkreślił natomiast, że ochrona siedziby amerykańskiego prezydenta wciąż wiąże się z poważnymi zagrożeniami. Biały Dom nie przedstawił osobnego stanowiska w tej sprawie. 

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 07.11.2026 15:05
Źródło: abcnews.com