AfD ogłosiło postulat reformy UE w kierunku "federacji suwerennych państw"

- AfD chce głębokiej reformy Unii Europejskiej i większej suwerenności państw członkowskich.
- Partia proponuje ograniczenie kompetencji Brukseli oraz zmianę zasad funkcjonowania strefy euro.
AfD chce przebudowy Unii Europejskiej
Alternatywa dla Niemiec (AfD) chce głęboko zmienić sposób działania Unii Europejskiej. Jak wynika z wewnętrznego dokumentu strategicznego opisanego przez "Welt", partia chce najpierw reformy UE i strefy euro, a nie natychmiastowego wyjścia Niemiec ze strefy euro.
Najmocniejszy punkt dotyczy samej konstrukcji Unii. AfD postuluje model przypominający federację suwerennych państw, który w dokumencie określono jako "związek suwerennych narodów". Oznaczałoby to większą rolę państw i ograniczenie kompetencji instytucji unijnych.
Bruksela miałaby mniej kompetencji
Według dokumentu UE powinna skupiać się przede wszystkim na wspólnym rynku, ochronie granic zewnętrznych, bezpieczeństwie, walce z przestępczością transgraniczną oraz wybranych projektach technologicznych. Państwa miałyby też otrzymać możliwość stosowania wyjątków w polityce migracyjnej, społecznej i finansowej.
AfD proponuje również zmianę zasad działania Parlamentu Europejskiego. Europosłowie nie byliby wybierani bezpośrednio przez obywateli, lecz delegowani przez parlamenty krajowe.
Zmiana kursu w sprawie euro
Partia nadal ostro krytykuje wspólną walutę, ale zmienia kolejność działań. Państwa miałyby w większym stopniu samodzielnie odpowiadać za własne długi, a możliwości interwencji Europejskiego Banku Centralnego zostałyby ograniczone. Dokument przewiduje też stworzenie procedury upadłościowej dla państw członkowskich.
Celem ma być oparcie euro na "trwałym fundamencie własnej odpowiedzialności i odpowiedzialności za zobowiązania".
Komentarze
Komunizująca Die Linke hitem sezonu w Niemczech

Mieszkańcy w strachu. Koty zaczęły znikać bez śladu
Ogromne złoża na Bałtyku. Niemcy ujawniają, co planuje Polska
AfD chce odcięcia pomocy dla Ukrainy. Burzliwa debata w Bundestagu

Po wyborach w Berlinie padła nazwa Warszawy. „Inwestycje idą właśnie tam”









