Afera w bastionie Koalicji Obywatelskiej. Anonim ujawnia nowego VIP-a z przychodni

- Wirtualna Polska opublikowała kolejne anonimowe zgłoszenie dotyczące przychodni w Piasecznie.
- Autor pisma twierdzi, że wysoko postawiona urzędniczka miała korzystać ze świadczeń poza standardową kolejką.
- „Nie musiała czekać miesiąc na ginekologa, nie musiała czekać nawet na pobranie krwi. Badania wykonywano w gabinecie na pierwszym piętrze, z pominięciem punktu pobrań na parterze, tak jak wszyscy pacjenci” – czytamy.
Nowe anonimowe zgłoszenie dotyczące przychodni w Piasecznie
Wirtualna Polska opublikowała kolejne zgłoszenie dotyczące nieprawidłowości w piaseczyńskim szpitalu i specjalnej ścieżki VIP dla lokalnych polityków Koalicji Obywatelskiej. Zgłoszenie sygnalisty miało trafić wcześniej do radnych KO.
W zgłoszeniu mowa jest o wysoko postawionej urzędniczce związanej z kierownictwem piaseczyńskiego samorządu kontrolowanego przez polityków Koalicji Obywatelskiej. Autor pisma domaga się sprawdzenia jej wizyt, badań, recept oraz dostępu do lekarzy specjalistów.
Regularnie zdarzało się, że gdy wchodziła do gabinetu dyrektor, wzywana była do niej pani doktor, często także pielęgniarki. Działo się to na oczach wszystkich, usługiwano jej, jakby miała złotą kartę VIP
– napisano w anonimowym zgłoszeniu.
Badania i wizyty poza standardową kolejką?
Autor korespondencji utrzymuje, że opisywana urzędniczka miała nie czekać na świadczenia tak długo jak pozostali pacjenci. W piśmie wymieniono między innymi konsultacje ginekologiczne, pobieranie krwi oraz pomoc udzielaną przez pielęgniarki.
Nie musiała czekać miesiąc na ginekologa, nie musiała czekać nawet na pobranie krwi. Badania wykonywano w gabinecie na pierwszym piętrze, z pominięciem punktu pobrań na parterze, tak jak wszyscy pacjenci
– czytamy w zgłoszeniu.
Według jego autora część świadczeń miała być udzielana bez odnotowania ich w dokumentacji medycznej. Sygnalista twierdzi również, że w placówce powszechnie wiedziano o konieczności priorytetowego traktowania tej osoby.
Od czego zaczęła się sprawa?
Według portalu w latach 2024–2025 obok oficjalnego systemu zapisów miał funkcjonować dodatkowy kanał, z którego korzystać mieli lokalni politycy Koalicji Obywatelskiej. Mieli oni kontaktować się bezpośrednio z kierownictwem przychodni, aby uzyskiwać szybsze terminy wizyt, skierowania do specjalistów, badania oraz recepty.
Miejskie Centrum Medyczne jest publiczną przychodnią utworzoną przez Radę Miejską w Piasecznie. Placówka zatrudnia około 170 osób, prowadzi cztery punkty i obejmuje opieką blisko 26 tysięcy pacjentów. Nadzór nad nią sprawują burmistrz oraz Rada Społeczna, której członków wybierają radni.
WP wskazała na troje lokalnych polityków
Wirtualna Polska wymieniła w swoim artykule przewodniczącą Rady Miejskiej w Piasecznie Katarzynę Wypych, przewodniczącego Rady Powiatu Piaseczyńskiego Krzysztofa Kasprzyckiego oraz radnego miejskiego Piotra Sędziaka.
Cała trójka zaprzeczyła, aby korzystała z nieformalnego lub uprzywilejowanego dostępu do świadczeń medycznych.
Portal przytoczył także relację byłej recepcjonistki Agnieszki Krzaczek, która pracowała w przychodni od października do grudnia 2024 roku. Kobieta twierdziła, że polecono jej zapisywać radnych z pominięciem kolejki.
Burmistrz Piaseczna zaprzeczył, że wiedział o procederze
Burmistrz Piaseczna Daniel Putkiewicz przekazał Wirtualnej Polsce, że nie był informowany o przypadkach omijania kolejek w miejskiej przychodni. Podkreślił również, że jest przeciwnikiem wszelkiego rodzaju „załatwiactwa”.
Komentarze
"To było dojenie szpitala". Ujawniono zarobki lekarza z Braniewa

PiS nie zyskuje mimo afer KO. Jest nowy sondaż

Są nowe informacje na temat Dawida Kacprzyka

Remigiusz Okraska: Mafia Nowego Wzoru

Nieoficjalnie: Giertych za Żurka. "Potwornie ryzykowne"







