Dawid Kacprzyk znalazł nową pracę

- Dawid Kacprzyk ma nową pracę. Według Niezależna.pl były koordynator SOR-u Szpitala Południowego przyjmuje pacjentów w Centrum Medycznym w Jaktorowie pod Warszawą.
- W rejestracji placówki dziennikarze mieli usłyszeć, że Kacprzyk przyjmuje jako internista.
- Prezes NRL Łukasz Jankowski przekazał, że według jego wiedzy Kacprzyk nie zgłosił nowego miejsca pracy w odpowiednim rejestrze.
- Kacprzyk znalazł się wcześniej w centrum afery wokół Szpitala Południowego. Media informowały m.in. o zarobkach sięgających ok. 1,6 mln zł w 2025 roku oraz przyjmowaniu polityków KO poza standardową kolejnością.
Dawid Kacprzyk ma pracować w Jaktorowie
Według ustaleń Niezależna.pl Dawid Kacprzyk kontynuuje pracę zawodową w Centrum Medycznym w Jaktorowie niedaleko Warszawy. Portal opublikował zdjęcia lekarza opuszczającego placówkę po zakończonym dyżurze. W rejestracji przychodni dziennikarze mieli usłyszeć, że Kacprzyk przyjmuje jako internista.
Do sprawy odniósł się rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej Piotr Pisula. Jak zaznaczył, określenie „internista” powinno dotyczyć lekarza, który posiada specjalizację z chorób wewnętrznych.
Jest to nieprawidłowa nomenklatura i tak być nie powinno, ale jeśli jest to tylko błąd pani w rejestracji, a nie rzeczywiste tytułowanie się doktora Kacprzyka, to trudno tę sytuację jednoznacznie ocenić
– powiedział. Dodał, że taka informacja nie powinna była paść.
Naczelna Rada Lekarska kończy postępowanie
W czwartek o Kacprzyka był pytany również prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Łukasz Jankowski. W Porannej Rozmowie RMF FM mówił, że według jego wiedzy lekarz nie zgłosił nowego miejsca pracy w odpowiednim rejestrze.
Według mojej wiedzy pan doktor nie dokonał zmian w rejestrze miejsc pracy
– powiedział. Jankowski zaznaczył jednocześnie, że postępowanie prowadzone w sprawie Kacprzyka zbliża się do końca.
Za chwilę zakończymy postępowanie i będziemy mogli wyciągnąć wnioski, czyli albo lekarza uniewinnimy, albo ukażemy naganą, upomnieniem, zakazem pełnienia funkcji kierowniczych, karą pieniężną, zabraniem prawa wykonywania zawodu lub jego zawieszeniem. Musimy poczekać na wyniki wszystkich ustaleń
– mówił.
„Nie może obecnie pełnić funkcji kierowniczych”
Prezes NRL nie krył przy tym krytycznej oceny wcześniejszej działalności Kacprzyka w Szpitalu Południowym.
W mojej ocenie nie może obecnie pełnić funkcji kierowniczych i kontynuować proceder, którego dopuszczał się w Szpitalu Południowym
– powiedział. Zastrzegł jednak, że przed wyciągnięciem ostatecznych konsekwencji konieczne jest zakończenie formalnego postępowania.
Afera w Szpitalu Południowym
Dawid Kacprzyk był koordynatorem SOR-u w Szpitalu Południowym w Warszawie, a także radnym Koalicji Obywatelskiej w dzielnicy Ursus. Według ujawnionych wcześniej informacji miał w 2025 roku, będąc w trakcie specjalizacji z anestezjologii, zarobić około 1,6 mln zł.
Media informowały również, że na kierowanym przez niego oddziale politycy KO mieli być przyjmowani poza standardową kolejnością i szybko przechodzić kompleksowe badania. Pierwsze informacje w tej sprawie opublikował Kanał Zero.
Później ujawniono także, że Kacprzyk był równolegle zatrudniony w szpitalu w Częstochowie w trybie pozarezydenckim.
Komentarze
Wraca sprawa, po której senator wyleciał z KO. NFZ nie odpuścił

Wspólna lista KO i PSL? Zdecydowana odpowiedź wyborców [SONDAŻ]

To koniec szpitala w Miastku. Jest wniosek o upadłość

Remigiusz Okraska: Dwie liberalne lewe ręce

Gen. Gielerak ostrzega przed zapaścią ochrony zdrowia. Wskazuje, co trzeba zmienić






