Polska ropa nie daje Niemcom spokoju. Szykują kolejny ruch

- Niemcy przygotowują kolejne działania wokół projektu Wolin East i planowanego wydobycia ropy na Bałtyku.
- 2 listopada w Ahlbeck odbędzie się specjalne zebranie mieszkańców poświęcone inwestycji u wybrzeży Świnoujścia.
- Władze Meklemburgii-Pomorza Przedniego pracują nad własnym stanowiskiem w sprawie projektu.
Niemcy szykują kolejny ruch w sprawie Wolin East
Sprawa polskich złóż na Bałtyku ponownie nabiera tempa. Jak informuje niemiecki NDR, trwa procedura ustalania zakresu transgranicznej oceny oddziaływania inwestycji na środowisko. NDR podaje, że ma ona potrwać do połowy października.
Jeśli Polska zatwierdzi projekt, budowa mogłaby rozpocząć się nie wcześniej niż w 2028 roku
– zwraca uwagę NDR.
Po niemieckiej stronie w procedurze uczestniczy m.in. gmina Heringsdorf, położona na wyspie Uznam. To właśnie ten region znajduje się najbliżej miejsca, w którym w przyszłości mogłoby ruszyć wydobycie.
To jednak nie wszystko. NDR podaje, że 2 listopada w Ahlbeck odbędzie się specjalne zebranie mieszkańców, którego tematem będzie planowane wydobycie ropy u wybrzeży Świnoujścia.
Władze szykują oficjalne stanowisko
Do sprawy włączają się również władze Meklemburgii-Pomorza Przedniego.
Jak informuje NDR, tamtejsze ministerstwo środowiska analizuje obecnie, jakie możliwe skutki inwestycji powinny zostać szczególnie uwzględnione. Wyniki mają zostać wykorzystane przy przygotowaniu specjalnego stanowiska kraju związkowego. Wiodącą rolę w tej sprawie pełni ministerstwo gospodarki.
Ogromne złoża pod Bałtykiem
Cała sprawa dotyczy projektu Wolin East. Złoże znajduje się na polskich wodach Bałtyku, w pobliżu Świnoujścia i niedaleko granicy z Niemcami.
O odkryciu Wolin East 1 zrobiło się głośno w lipcu 2025 roku. Central European Petroleum informowało wówczas, że odwiert Wolin East 1 potwierdził obecność dużych ilości węglowodorów. Szacowane zasoby wydobywalne samego odkrycia mają wynosić około 200 mln baryłek ekwiwalentu ropy.
Jeszcze większy może być potencjał całego obszaru objętego koncesją Wolin.
W Niemczech rosną obawy
Od początku projekt wzbudzał duże zainteresowanie również po drugiej stronie granicy. Sprzeciw niemieckich organizacji ekologicznych wobec planowanego wydobycia opisywaliśmy już wcześniej.
Niemieccy ekolodzy wskazywali m.in. na bliskość obszarów chronionych, możliwe zagrożenia dla Bałtyku oraz wpływ inwestycji na turystykę.
Obawy zgłasza także sama gmina Heringsdorf. Jej prawnik powiedział NDR, że w przypadku awarii mówi się o możliwości wycieku maksymalnie 3300 litrów ropy dziennie do czasu usunięcia szkody.
Niemcy wcześniej mówili o "swojej" ropie
Sprawa Wolin East wywoływała po niemieckiej stronie dyskusję wykraczającą także poza kwestie środowiskowe.
Niemieckie głosy dotyczące możliwego rozciągania się złoża po obu stronach granicy opisywaliśmy już na Tysol.pl. Władze Meklemburgii-Pomorza Przedniego przekazywały niemieckim mediom, że ich zdaniem złoże może rozciągać się również na stronę niemiecką.
Co dalej z polską ropą?
Obecnie trwa procedura środowiskowa, która ma odpowiedzieć m.in. na pytania dotyczące możliwego wpływu inwestycji na tereny po obu stronach granicy.
Jeżeli inwestor otrzyma wszystkie wymagane zgody, prace mogłyby ruszyć w kolejnych latach. Według informacji przytaczanych przez NDR rozpoczęcie budowy byłoby możliwe najwcześniej w 2028 roku.
Komentarze
Niemcy z niepokojem patrzą na zimę. Media ujawniają obawy Merza

Koniec Elektrowni Dolna Odra. Działała ponad 50 lat. Teraz czas na gaz

Europa ma najmniej gazu od 2009 r. Polska wyraźnie odstaje
Złe wieści dla turystów nad Bałtykiem

Historycznie niskie zapasy gazu w Niemczech. Tak źle nie było od 15 lat








