Szukaj
Konto

Politycy KO przyjmowani poza kolejnością? NFZ ujawnia wyniki kontroli przychodni w Piasecznie

Grafika ilustracyjna wygenerowana przez AI
Źródło: ChatGPT | Autor: ChatGPT | Grafika ilustracyjna wygenerowana przez AI
Narodowy Fundusz Zdrowia potwierdził nieprawidłowości w kolejności przyjmowania części pacjentów Miejskiego Centrum Medycznego w Piasecznie. Kontrola została przeprowadzona po publikacji Wirtualnej Polski, która opisywała przypadki preferencyjnego traktowania lokalnych samorządowców związanych z Koalicją Obywatelską. NFZ wystawił placówce ocenę negatywną i nałożył ponad 24 tys. zł kary. Kontrola nie przesądziła jednak, że konkretni politycy wywierali naciski na personel, aby uzyskać szybszy dostęp do lekarzy.
Co musisz wiedzieć:
  • NFZ potwierdził nieprawidłowości w Miejskim Centrum Medycznym w Piasecznie. Kontrolerzy przeanalizowali 222 świadczenia dotyczące osób objętych kontrolą. W 59 przypadkach — czyli w ponad jednej czwartej analizowanych świadczeń — stwierdzili rozbieżności między kolejnością zapisów a faktyczną kolejnością udzielenia świadczenia.
  • Kontrola zakończyła się oceną negatywną i karą 24 620 zł. NFZ nie zaakceptował części wyjaśnień placówki i uznał, że stwierdzone praktyki prowadziły do nierównego traktowania pacjentów.
  • Wśród osób opisanych wcześniej przez WP byli lokalni samorządowcy związani z KO. Katarzyna Wypych, Krzysztof Kasprzycki i Piotr Sędziak zaprzeczali, że zabiegali o przyjmowanie poza obowiązującymi zasadami; sama kontrola NFZ potwierdza nieprawidłowości w kolejności świadczeń, ale nie przesądza, że konkretni politycy wymuszali preferencyjne traktowanie.

Sprawa zaczęła się od publikacji Wirtualnej Polski z lipca 2026 roku. Portal opisał relacje pracowników Miejskiego Centrum Medycznego w Piasecznie, według których niektórzy lokalni politycy związani z Koalicją Obywatelską mieli być traktowani inaczej niż pozostali pacjenci.

W materiałach WP pojawiły się nazwiska m.in. przewodniczącej Rady Miejskiej w Piasecznie Katarzyny Wypych, przewodniczącego Rady Powiatu Piaseczyńskiego Krzysztofa Kasprzyckiego oraz radnego Piotra Sędziaka.

Według informatorów portalu część samorządowców miała kontaktować się bezpośrednio z personelem lub kierownictwem placówki zamiast korzystać ze standardowej procedury rejestracji.

Opisywani przez WP samorządowcy zaprzeczali, że wykorzystywali zajmowane stanowiska w celu uzyskania preferencyjnego dostępu do świadczeń.

NFZ wszedł do przychodni

Po publikacji sprawą zainteresował się Narodowy Fundusz Zdrowia.

Kontrolą objęto Miejskie Centrum Medyczne w Piasecznie oraz jego filie w Głoskowie i Złotokłosie. Kontrolerzy przeanalizowali 222 świadczenia udzielone osobom wskazanym we wcześniejszym materiale Wirtualnej Polski. Sprawdzano m.in. daty zgłoszenia do placówki oraz faktyczne terminy udzielenia świadczeń.

Wyniki potwierdziły występowanie nieprawidłowości.

Według informacji przekazanych przez NFZ w 59 przypadkach stwierdzono rozbieżność pomiędzy kolejnością zapisania pacjentów a faktyczną kolejnością udzielenia im świadczenia.

Oznacza to, że część pacjentów została przyjęta wcześniej niż osoby, które zgodnie z zapisami powinny znaleźć się przed nimi.

Jeden pacjent miał wyprzedzić 44 osoby

Wirtualna Polska opisuje szczególnie jeden z przypadków ujawnionych podczas kontroli.

Jeden z badanych pacjentów miał skorzystać łącznie z 19 porad. Przy pięciu z tych wizyt otrzymał świadczenie wcześniej niż wynikałoby to z kolejności zapisów.

Według ustaleń kontroli w ten sposób miał wyprzedzić łącznie 44 innych pacjentów.

NFZ uznał, że stwierdzone przypadki wskazują na priorytetowe traktowanie niektórych osób i naruszenie zasad dotyczących równego dostępu pacjentów do świadczeń finansowanych ze środków publicznych.

Przychodnia tłumaczyła się m.in. ciągłością leczenia

Miejskie Centrum Medyczne przedstawiało kontrolerom wyjaśnienia dotyczące wcześniejszego przyjmowania części pacjentów.
Placówka wskazywała m.in. na konieczność zapewnienia ciągłości leczenia, wystawienia recept czy stan zdrowia poszczególnych osób.
NFZ nie zaakceptował jednak wszystkich tych argumentów.

Fundusz wskazał m.in., że kontrolowane przypadki nie dotyczyły sytuacji nagłego zagrożenia zdrowotnego, które uzasadniałoby udzielenie świadczenia poza obowiązującą kolejnością.

Ponad 24 tys. zł kary

Ostateczny wynik kontroli był dla Miejskiego Centrum Medycznego niekorzystny.

Placówka otrzymała ocenę negatywną, a NFZ nałożył na nią karę finansową w wysokości 24 620 zł.

Rzecznik Narodowego Funduszu Zdrowia Paweł Florek przekazał Wirtualnej Polsce, że przychodnia nie złożyła ostatecznie zastrzeżeń do wyniku kontroli i zapłaciła całą nałożoną karę.

To istotna zmiana w stosunku do sytuacji z lipca. Pierwsze informacje o preferencyjnym traktowaniu pacjentów opierały się przede wszystkim na ustaleniach dziennikarskich i relacjach pracowników placówki. Teraz nieprawidłowości dotyczące kolejności udzielania części świadczeń zostały potwierdzone w oficjalnej kontroli NFZ.

Czy NFZ potwierdził „salonik VIP dla KO”?

Nie w takim znaczeniu.

Określenie „salonik VIP” ma charakter publicystyczny i nawiązuje do wcześniejszych kontrowersji wokół Szpitala Południowego w Warszawie. W Piasecznie NFZ nie stwierdził istnienia specjalnego pomieszczenia przeznaczonego dla polityków ani formalnego systemu obsługi „VIP”.
Kontrola potwierdziła natomiast konkretny problem: niektórzy pacjenci otrzymywali świadczenia z pominięciem prawidłowej kolejności.
Osobną kwestią pozostaje odpowiedzialność konkretnych samorządowców.

Wyniki kontroli NFZ nie oznaczają automatycznie, że wymienieni przez media politycy osobiście żądali wcześniejszego przyjęcia, wywierali naciski na pracowników albo powoływali się na swoje funkcje.

Burmistrz Piaseczna odpowiada

Na tę różnicę zwrócił uwagę burmistrz Piaseczna i szef lokalnych struktur KO Daniel Putkiewicz.

Samorządowiec argumentował, że wynik kontroli nie dowodzi, iż radni wymuszali preferencyjne traktowanie. Podkreślał również, że odpowiedzialność za prawidłowe prowadzenie rejestracji pacjentów spoczywa na kierownictwie placówki.

To właśnie kwestia przyczyn stwierdzonych nieprawidłowości pozostaje jednym z najważniejszych elementów sprawy.
NFZ potwierdził bowiem, że kolejność udzielania świadczeń była w części przypadków naruszana, ale samo postępowanie Funduszu nie rozstrzyga wszystkich zarzutów dotyczących zachowania poszczególnych polityków.

Kolejna sprawa po Szpitalu Południowym

Sprawa z Piaseczna jest odrębna od wcześniejszych kontrowersji wokół Szpitala Południowego w Warszawie, gdzie medialny spór dotyczył m.in. pomieszczenia określanego jako „salonik VIP”. W Piasecznie kontrola NFZ dotyczyła przede wszystkim przestrzegania kolejności udzielania świadczeń. W przypadku Piaseczna sytuacja jest inna. Nie chodzi o specjalny pokój, lecz przede wszystkim o kolejność dostępu do lekarzy.

Najnowsza kontrola daje jednak tej sprawie nowy wymiar: nieprawidłowości nie są już wyłącznie zarzutami anonimowych pracowników opisanymi przez media. NFZ oficjalnie stwierdził przypadki naruszenia prawidłowej kolejności udzielania świadczeń, negatywnie ocenił placówkę i nałożył na nią karę.

Nie przesądził natomiast, że konkretni politycy KO byli odpowiedzialni za powstanie tych nieprawidłowości.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 01.10.2026 20:12
Źródło: wp.pl, nfz