Politycy KO ostro o Kołodziejczaku. „Pożytek był z niego żaden”

- Michał Kołodziejczak został zawieszony w klubie KO na trzy miesiące. Decyzja zapadła po medialnych doniesieniach dotyczących zachowania polityka wobec byłych współpracownic.
- Politycy Koalicji Obywatelskiej mają chcieć odciąć się od Kołodziejczaka. Jeden z rozmówców „Gazety Wyborczej” nazwał go „totalnym obciążeniem”.
- Kołodziejczak zaprzecza zarzutom. Złożył zawiadomienie dotyczące podejrzenia popełnienia przestępstwa na jego szkodę. Sprawę analizuje prokuratura.
Politycy KO nie kryją niezadowolenia
Michał Kołodziejczak został zawieszony na trzy miesiące w prawach członka klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej. Decyzja zapadła po pojawieniu się medialnych doniesień dotyczących zachowania polityka wobec jego byłych współpracownic. Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, wśród polityków KO pojawiają się głosy, że dalsza współpraca z byłym liderem Agrounii może zaszkodzić ugrupowaniu.
- To nie był w ostatnich miesiącach bardzo aktywny poseł. Pożytek z niego był żaden, a teraz jeszcze okazało się, że jest dla nas totalnym obciążeniem
- powiedział jeden z rozmówców gazety.
Inni politycy przypominają, że włączenie Agrounii na listy wyborcze miało pomóc KO zdobyć poparcie na terenach wiejskich.
- Manewr ze wzięciem Agrounii na listę do Sejmu miał sens, bo poszerzył nam bazę. Pozwoliło nam to zawalczyć o głosy na wsi, ale teraz to jest tragedia
- mówią członkowie partii Donalda Tuska.
Według medialnych doniesień część polityków chce jak najszybciej odciąć się od Kołodziejczaka. Pojawiają się też opinie, że „obrońców Kołodziejczaka nie było, a wyrok właściwie już zapadł”. Niektórzy rozmówcy gazety oceniają, że „to koniec jego kariery politycznej”.
Poważne oskarżenia wobec byłego wiceministra rolnictwa
Sprawa nabrała rozgłosu w piątek 9 października, kiedy Kanał Zero opublikował materiał zawierający relacje byłych współpracownic Kołodziejczaka. Kobiety zarzuciły politykowi agresywne i przemocowe zachowania, a także nakłanianie do zażywania substancji, którą miał przedstawiać jako kokainę. Były wiceminister rolnictwa stanowczo zaprzeczył tym oskarżeniom, określając je jako pomówienia.
W niedzielę Kołodziejczak udał się do łódzkiej siedziby Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, gdzie złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na jego szkodę w związku z zarzutami formułowanymi przez byłe współpracownice. Politykowi towarzyszył detektyw Krzysztof Rutkowski, który przyznał, że współpracuje z nim od 4 września. Obecność Rutkowskiego spotkała się z krytyką rzecznika rządu. - To jest kompromitujące, szczerze mówiąc - ocenił Adam Szłapka.
Kołodziejczak zawieszony w KO. Prokuratura podjęła działania
Wiceprzewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej Tomasz Piotr Nowak przekazał PAP, że Kołodziejczak został zawieszony w prawach członka klubu na trzy miesiące. Jednocześnie zaznaczył, że klub oczekuje na informacje od właściwych służb.
W poniedziałek Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała o wszczęciu z urzędu czynności sprawdzających w związku z doniesieniami dotyczącymi posła. Sprawa obejmuje podejrzenia zmuszania do określonego zachowania oraz udzielania środków odurzających. Do sytuacji odniósł się również minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, który zapewnił, że działania prokuratury są niezależne od nazwiska czy stanowiska osoby, której dotyczą.
Kolejne kobiety oskarżają Kołodziejczaka
We wtorek Kanał Zero opublikował następne relacje kobiet opisujących zachowanie byłego wiceministra rolnictwa. Jedna z nich twierdzi, że podczas kontaktu seksualnego w jej obecności zażywano narkotyki, a Kołodziejczak miał grozić jej śmiercią, jeśli ujawni te okoliczności. Druga kobieta opisała natomiast atmosferę strachu i manipulacji, która miała panować w miejscu pracy.
Kołodziejczak zaprzecza kierowanym wobec niego oskarżeniom. O jego dalszej przynależności do klubu KO zdecyduje to, czy przedstawi oczekiwane wyjaśnienia oraz jak oceni je kierownictwo klubu.
Komentarze
Burza wokół Michała Kołodziejczaka. Kanał Zero publikuje nagranie

Politycy KO przyjmowani poza kolejnością? NFZ ujawnia wyniki kontroli przychodni w Piasecznie

Jan Wróbel: Już kochamy polskie sądy

Były polityk Koalicji Obywatelskiej przechodzi do PiS

Zwrot w sprawie posła KO. Sąd nie zgodził się na areszt







