Szukaj
Konto

KO pokazała Kosiniakowi-Kamyszowi miejsce w szeregu. „Pomyliły mu się role”

 Władysław Kosiniak-Kamysz, donald tusk i radosław sikorski za stołem
Źródło: pap | Autor: Radek Pietruszka` | Licencja: umowa licencyjna | Władysław Kosiniak-Kamysz
Władysław Kosiniak-Kamysz przedstawił pomysł konstytucyjnego resetu Trybunału Konstytucyjnego, ale jego propozycja nie spodobała się politykom Koalicji Obywatelskiej. W partii Donalda Tuska pojawiły się zarzuty o wychodzenie przed szereg i podważanie dotychczasowych działań dotyczących TK. Niektórzy koalicjanci wprost sugerują liderowi PSL, że pomylił swoją rolę.
Co musisz wiedzieć:
  • PSL proponuje wygaszenie kadencji obecnych sędziów TK i powołanie nowego składu.

  • Politycy KO ostro krytykują inicjatywę Władysława Kosiniaka-Kamysza.

  • Pomysł resetu spotkał się z pozytywną reakcją Krzysztofa Szczuckiego z PiS.

Kosiniak-Kamysz proponuje reset TK. Koalicjanci niezadowoleni

Propozycja Władysława Kosiniaka-Kamysza dotycząca rozwiązania konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego wywołała napięcia wewnątrz koalicji rządzącej. Lider PSL zaprezentował projekt zmiany konstytucji, który zakłada zakończenie kadencji wszystkich obecnych sędziów TK i powołanie nowego składu w nadzwyczajnym trybie. Zgodnie z koncepcją ludowców 15 nowych sędziów miałoby zostać wybranych przez Zgromadzenie Narodowe większością trzech piątych głosów, po uzyskaniu wcześniejszej zgody prezydenta.

– Żeby doprowadzić do spokoju społecznego, pełnej praworządności, odtworzenia wiarygodności TK, przygotowaliśmy projekt zmiany konstytucji. Mówimy to jako partia, która współtworzyła konstytucję – tłumaczył Władysław Kosiniak-Kamysz podczas Kongresu Polskiego Samorządu. Pomysł nie spotkał się jednak z entuzjazmem Koalicji Obywatelskiej. Politycy ugrupowania Donalda Tuska zarzucają PSL podejmowanie samodzielnych inicjatyw w chwili, gdy premier zabiega o spotkanie z prezydentem Karolem Nawrockim w sprawie sytuacji w Trybunale.

 

„Kosiniak-Kamysz próbuje włożyć klin między Nawrockiego a Tuska”

Jak informuje Onet, w KO pojawiły się głosy, że propozycja ludowców może utrudnić działania podejmowane przez premiera.

– Kosiniak-Kamysz próbuje włożyć klin między Nawrockiego a Tuska – ocenił jeden z posłów Koalicji Obywatelskiej, cytowany przez portal. Krytycznie do inicjatywy odniósł się również poseł KO Patryk Jaskulski. Jego zdaniem kolejne kroki dotyczące Trybunału powinny zależeć od przebiegu rozmów Donalda Tuska z prezydentem Karolem Nawrockim. –Dziwi mnie zatem zachowanie ludowców – przyznał parlamentarzysta. Jaskulski posłużył się także ironią, odnosząc się do proponowanego przez PSL resetu. – Może skoro resetujemy Trybunał Konstytucyjny, to przy okazji zresetujemy i prezydenta. Bo to on przecież jest dziś odpowiedzialny za ten kryzys. Nie tędy droga – stwierdził polityk KO.

 

„Pomyliły mu się role”. KO ostro o pomyśle PSL

Jeszcze bardziej zdecydowane stanowisko przedstawiają inni politycy ugrupowania Donalda Tuska. Część z nich uważa, że propozycja Kosiniaka-Kamysza jest niepotrzebna, ponieważ działania dotyczące zmian w Trybunale już zostały podjęte. – PSL próbuje grać dobrego wuja, który wszystkich pogodzi. Pomyliły mu się jednak role, bo w przypadku TK sprawa jest jasna i żaden reset nie jest potrzebny – powiedział jeden z rozmówców mediów. Podobnie wypowiedział się poseł KO Witold Zembaczyński. W jego ocenie reset Trybunału już nastąpił, a ludowcy próbują jedynie zwrócić na siebie uwagę.

– Reset już się dokonał, gdy sędziowie wybrani przez Sejm podczas transmisji na żywo dokonywali losowania składów sędziowskich. PSL wyraźnie szuka tlenu, ale tam, gdzie go nie ma – stwierdził Zembaczyński. Niektórzy parlamentarzyści KO zarzucają również ludowcom, że ich propozycja podważa zasadność ostatnich działań podejmowanych w Trybunale Konstytucyjnym. – PSL nie tylko podważa wiarygodność tego, co robi rząd w sprawie TK, ale próbuje wybielić przy tym błędy prezydenta – przekonywał jeden z posłów KO. Z kolei Borys Budka zapowiedział, że propozycje PSL będą przedmiotem rozmów wewnątrz koalicji rządzącej.

Szczucki popiera reset. Polityk PSL odpowiada

Pomysł konstytucyjnego resetu Trybunału Konstytucyjnego pojawia się także w środowisku Rozwoju Plus, związanym z byłym premierem Mateuszem Morawieckim. Pozytywnie do propozycji Władysława Kosiniaka-Kamysza odniósł się poseł PiS Krzysztof Szczucki, który uznał ją za szansę na rozwiązanie konfliktu. „Bardzo się cieszę, że Premier Władysław Kosiniak-Kamysz poparł ideę resetu! Uważam, że to jedyne wyjście i szansa na przywrócenie Trybunału Konstytucyjnego obywatelom” – napisał w serwisie X. Na jego wpis zareagował minister energii Miłosz Motyka z PSL, przypominając, że Kosiniak-Kamysz mówił o resecie konstytucyjnym już wiele lat temu.

„Premier Kosiniak-Kamysz o resecie konstytucyjnym mówił 10 lat temu. To wcześniej niż część polityków PiS zaczęła wykorzystywać urzędy państwowe do swojej kampanii wyborczej” – stwierdził Motyka.

 

Zmiana konstytucji wymaga szerokiego poparcia

Nawet gdyby politykom udało się osiągnąć porozumienie w sprawie resetu TK, realizacja propozycji PSL wymagałaby zgromadzenia odpowiedniej większości parlamentarnej. Zgodnie z konstytucją jej zmiana wymaga poparcia co najmniej dwóch trzecich głosujących posłów przy obecności minimum połowy ustawowej liczby członków Sejmu. Gdyby w głosowaniu uczestniczyło wszystkich 460 posłów, konieczne byłoby uzyskanie przynajmniej 307 głosów. Oznacza to, że przeprowadzenie zmian nie byłoby możliwe wyłącznie głosami koalicji rządzącej. Tymczasem, jak pokazują reakcje polityków KO, nawet wśród koalicjantów nie ma obecnie zgody co do samej potrzeby konstytucyjnego resetu Trybunału.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.11.2026 20:42
Źródło: onet