Dzik pływał w przydomowym basenie. Interweniowali strażacy

- Dzik wpadł do przydomowego basenu w Wielgłowach na Pomorzu i nie był w stanie samodzielnie wydostać się z wody.
- Na pomoc ruszyli strażacy z OSP Subkowy. Do wydobycia zwierzęcia wykorzystali węże strażackie, a cała akcja zakończyła się bezpiecznie.
- Dzik nie odniósł obrażeń i wrócił na wolność. Po wyciągnięciu z basenu został przekazany przedstawicielowi koła łowieckiego, który wypuścił go do lasu.
Do niecodziennego zdarzenia doszło we wtorek, 29 września, w miejscowości Wielgłowy w powiecie tczewskim. Strażacy otrzymali zgłoszenie dotyczące dzika, który znalazł się w basenie na terenie prywatnej posesji.
Zwierzę potrafiło utrzymać się w wodzie, jednak problemem okazało się wydostanie z basenu. Jego konstrukcja uniemożliwiała dzikowi samodzielne wyjście.
Właściciel posesji próbował pomóc
Jeszcze przed pojawieniem się strażaków właściciel posesji podjął próbę ułatwienia zwierzęciu wydostania się z pułapki. W tym celu częściowo spuścił wodę z basenu. To jednak nie wystarczyło.
Dzik wpadł do basenu, w którym później sobie popływał. Niestety, nie potrafił wyjść, stąd na miejsce wezwano strażaków
– powiedział portalowi Tcz.pl st. kpt. Michał Myrda, rzecznik Komendy Powiatowej PSP w Tczewie.
Ratownicy musieli znaleźć sposób na wyciągnięcie dzikiego zwierzęcia bez narażania jego oraz siebie na niebezpieczeństwo.
Strażacy wykorzystali węże
Pomocne okazało się podstawowe wyposażenie strażaków. Ratownicy z OSP Subkowy wykorzystali węże strażackie, za pomocą których wydobyli dzika z basenu.
Akcja zakończyła się powodzeniem. Jak przekazali strażacy, zwierzę nie odniosło obrażeń.
Zwierzę zostało bezpiecznie ewakuowane przez strażaków i wypuszczone na wolność
– poinformowali druhowie z OSP Subkowy.
Według lokalnego portalu Zawsze Pomorze po wydobyciu z basenu dzik został przekazany przedstawicielowi koła łowieckiego, który następnie wypuścił go do lasu.
„Wykąpany i zadowolony” wrócił do lasu
Nietypowa akcja zakończyła się więc bez szkody zarówno dla zwierzęcia, jak i osób uczestniczących w interwencji. Lokalny portal Tcz.pl podsumował historię żartobliwie: „Wykąpany i zadowolony dzik wrócił do lasu”.
Strażacy regularnie interweniują w przypadkach zwierząt, które znalazły się w miejscach, z których nie są w stanie samodzielnie się wydostać.
Tym razem zamiast pożaru, wypadku czy powalonego drzewa druhowie musieli zmierzyć się z dużo mniej typowym zadaniem – wyciągnięciem dzika z przydomowego basenu.
Komentarze
Dziś wspomnienie Św. Floriana. Piotr Duda: Niech Wasze oddanie drugiemu człowiekowi spotyka się z należnym szacunkiem

Sezon grzewczy znowu zbiera żniwo. Strażacy apelują

Zakażony dzik w zagłębiu produkcji trzody chlewnej. Minister Krajewski: Nie wykluczamy celowego działania









